Micelarny żel & Płyn micelarny do twarzy Naturally Good (Organiczny aloes), Nivea- recenzja #141

Micelarny żel & Płyn micelarny do twarzy Naturally Good (Organiczny aloes), Nivea- recenzja #141

 WITAJCIE! 

Jak dobrze pamiętacie marka Nivea bardzo często się przewija na blogu i całkiem niedawno pisałam Wam o innych kosmetykach z serii Naturally Good (TUTAJ). A dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Micelarnego żelu oraz Płynu micelarnego z tej właśnie serii. Jesteście ciekawi jak owe kosmetyki wypadły na mojej mieszanej, kapryśnej cerze? TAK? To zapraszam Was dalej :) 

Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:

Obietnice producenta (Micelarny żel do twarzy):
Micelarny żel zawiera *99% składników pochodzenia naturalnego, 1% dla stabilności i bezpieczeństwa formuły. Oczyszcza, usuwa makijaż oraz odświeża. Dla cery normalnej, tłustej.

Jak stosować?
Nanieś na zwilżoną skórę twarzy, omijaj okolice oczu. Spłucz wodą. 

Skład:
Aqua, Coco-Glucoside, Alcohol Denat, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum. 

Moja opinia:
Micelarny żel do twarzy zamknięty jest w plastikową buteleczkę z pompką o pojemności 140 ml. Zapach delikatny nieco mydlany, kojarzy mi się nieco z  aloesem. 
Konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta, taka trochę galaretkowata, przezroczysta. Bardzo delikatnie się pieni, ale daje radę z oczyszczaniem twarzy. Jednak dla mnie dużym minusem jest fakt, że po umyciu twarzy mam mega ściągniętą skórę (bez użycia toniku i dobrego kremu do twarzy nie da rady) :(  Na szczęście nie podrażnia oczu! i bez problemu zmywa się z twarzy. No i niestety po dłuższym stosowaniu zauważyłam na swojej skórze kilka "bolących nieprzyjaciół" :( Owszem oczyszcza i odświeża skórę, ale jak dla mnie zbyt mocno :( Nie pozostawia na skórze klejącej się warstwy. Widocznie mojej skórze nie służą kosmetyki z aloesem. Oddałam do testowania dalej teściowej (napiszę Wam w denku jak wypadł u niej). 
Cena: ok. 20 zł/Dostępność: np. Rossmann. 

Obietnice producenta (Płyn micelarny):
Płyn micelarny zawiera *98% składników pochodzenia naturalnego, 2% dla stabilności i bezpieczeństwa formuły. Skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia. Formuła wzbogacona o organiczny aloes łagodnie oczyszcza, odświeża i nawilża cerę. Wszystkie typy cery. 

Jak stosować:
Nałóż na wacik i delikatnie oczyść skórę twarzy, zamknięte oczy i usta. 

Skład:
Aqua, Alcohol Denat, Pentylene Glycol, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Sorbitol, Decyl Glucoside, Sodium Cocoamphoacetate, Caprylyl Glycol, Hydroxyacetophenone, Sodium Chloride. 

Moja opinia:
Jak dobrze wiecie jeśli chodzi o mojego faworyta w kategorii Płyn micelarny to moim number 1 jest Pielęgnujący płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej marki Nivea, który niejednokrotnie pojawiał się w denku czy w ulubieńcach (Pełna recenzja: TUTAJ). Przez moją kosmetyczkę przewinęło się już sporo innych płynów micelarnych tej marki jednak zawsze wracam do wersji fioletowej mojej ulubionej <3 Płyn micelarny z serii Naturally Good miał wysoko postawioną poprzeczkę i niestety nie udało mu się przebić mojego faworyta i już Wam piszę dlaczego :) Płyn micelarny z organicznym aloesem zamknięty jest w dużą plastikową butelkę o pojemności 400 ml z zamknięciem typu klik. Bez problemu widzimy ile zostało nam produktu do końca. Zapach delikatny podobny jak w Micelarnym żelu do twarzy. Jednak nie ukrywam ważne jest dla mnie, aby kosmetyk nie podrażniał ani nie uczulał okolic oczu, a ten gagatek niestety to robi :( Niestety przesusza również okolice pod oczami. Owszem usuwa bez problemu makijaż, ale przez to, że podrażnia okolice oczu, wysusza i ściąga moją skórę nie jestem w stanie go dłużej testować i powędrował dalej do testów do mojej teściowej (jak wypadł u niej dowiecie się z denka). Myślę, że wina leży tutaj w składzie, ponieważ oba kosmetyki zawierają Alcohol Denat, bo już kiedyś tak miałam z inną serią. Niestety nie dla mojej skóry, ale pamiętajcie to co nie służy mi nie oznacza, że u Was nie okaże się hitem! 
Cena: około 20 zł/Dostępność: np. Rossmann. 


Znacie serię Naturally Good marki Nivea? Jaki jest Wasz ulubiony Żel do mycia twarzy oraz Płyn micelarny do twarzy? Chętnie się dowiem. 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam, 


Marzycielka 


Hity i kity miesiąca Marzec 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Marzec 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

 WITAJCIE! 

Po przymusowej przerwie powoli do Was wracam i na początek przychodzę do Was z ulubionym przez Was postem czyli z Podsumowaniem kulturalnym marca (nie ma tego dużo, ale jak to mówią lepszy rydz niż nic :)). Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, przeczytać i posłuchać? TAK? To zapraszam Was serdecznie dalej :) 



Muzyka:
Maciej Musiałowski i Julia Wieniawa- 
"Zabierz tę miłość"

Sobel- "To Ja"

Filmy:
Dzień na tak
Zmęczeni ciągłymi odmowami rodzice pozwalają swoim dzieciom dyktować zasady przez jeden dzień. Zaczyna się niesamowita rodzinna przygoda.

P.S. Do tego filmu mam mieszane uczucia, bo ani nie jest zabawny ani akcja nie jest jakaś mega wciągająca. Z braku laku obejrzałam do końca... Wydaje mi się, że jest to film zdecydowanie skierowany do młodszej widowni. Dla mnie to taki film do obejrzenia i zapomnienia! A uwierzcie mi na słowo film naprawdę miał potencjał, który został niestety zmarnowany. Oceniam na 5! 



Szajbus i pingwiny 
Przygody sympatycznego, choć kompletnie nieobliczalnego czworonoga, który próbuje ocalić przed zagładą stado australijskich pingwinów.

P.S. Przyjemna, komedia rodzinna! Każdy z nas chciałby mieć takiego psa jak Szajbus :D Na początku może nie wciąga, ale warto obejrzeć do końca! A pingwiny po prostu przesłodkie no i te ujęcia krajobrazowe Australii no cudo <3 Oceniam na mocne 7! 




Seriale:
Komisarz Mama 
Piękna, silna i pewna siebie komisarz Maria Matejko, po 10 latach przerwy wraca do pracy w policji. Jako matka czwórki dzieci musi jednocześnie poradzić sobie z tysiącem problemów.

P.S. Wiecie co przetrwałam tylko ze względu na Wesołowskiego i Zielińskiego ha ha :D Andrzejek z "M jak Miłość" niesamowicie mnie irytował :D Ogólnie szału nie ma pewnej części ciała mi nie urwało, a szkoda! Zdecydowanie wolę "Zawsze warto" i żałuję, że nie ma 3 sezonu. Do oglądania w tle czy do prasowania spoko, w innej wersji szkoda czasu :) A co do tytułu dramat :P A rozwiązywanie "kryminalnych zagadek" śmiechu warte :P Oceniam zaledwie na 5! 


Kowalscy kontra Kowalscy 
Dzieli ich wszystko, a łączy jedynie popularne polskie nazwisko. Kiedy pewnego dnia ich losy się skrzyżują, nic nie będzie takie, jakie było wcześniej.

P.S. Kolejna polska komedia, którą obejrzałam z braku laku :D Ogólnie co do jednego się nie przyczepię aktorzy zostali dobrani fenomenalnie :P Może to i głupi humor, ale od czasu do czasu potrzebny jak powietrze do życia. Jeśli powstanie drugi sezon to chętnie obejrzę. Taki luźny, do totalnego odmóżdżenia film. Oceniam na mocne 6! 



Świetlik 

Z jednej strony: Baris – adwokat zajmujący się procesami rozwodowymi, odnoszący sukcesy, atrakcyjny, ale chłodny i trzymający dystans. Jest pewny, że w życiu już nic go nie zaskoczy. A z drugiej: Asli – radosna, inteligenta młoda dziewczyna, która musi pracować jako kierowca taksówki, aby pomagać swojej rodzinie. Mówią na nią Świetlik (Ateşböceği). Gdy droga tych młodych ludzi się przetnie, całe ich życie się zmieni i rozpocznie się czas pełen miłości..

P.S. Lekka, przyjemna komedia romantyczna z nutką dramatu w tle! Jak dla mnie jest to jeden z lepszych tureckich seriali, które miałam okazję obejrzeć <3 I jak na tureckie seriale ma zaledwie 17 odcinków i sensowne nienaciągane zakończenie (ale nie będę Wam spoilerować). No i piosenka z czołówki jak dla mnie super. Jedynym minusem są rodziny głównych bohaterów! Jak dla mnie nie sposób nie polubić za to głównych bohaterów, aż nabrałam chęci na oglądanie innych seriali z tymi aktorami! Podczas oglądania można się i wzruszyć jak i rozbawić do łez. Zdarzają się jak i w każdym serialu naciągane wątki, ale ogólnie trzyma poziom i na wakacje będzie jak znalazł. No i muzyczka podczas oglądania cud, miód i orzeszki! Oceniam na mocne 9! 

I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie wśród tych kilku propozycji! :)

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka 






Hity i kity miesiąca Styczeń & Luty 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Styczeń & Luty 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

 WITAJCIE! 

Nowy miesiąc, nowy początek :) Najwyższy czas podsumować kulturalnie ostatnie dwa miesiące! Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, posłuchać i przeczytać? TAK? To zapraszam Was serdecznie dalej :)




Muzyka:

Dawid Kwiatkowski-Bez Ciebie":


Sanah, Vito Bambino- "Ale jazz!":

Buray- "Seni Sevmiyorum Artik":

Buray- "Istersen":

Buray- "Sen Sevda Misin":


Filmy:

Zabij mnie kochanie

Małżeństwo z problemami finansowymi zaczyna się nawzajem nie znosić. Ale kiedy wygrywają na loterii, postanawiają zostać razem - dopóki śmierć ich nie rozłączy.

Nie jest to może najmądrzejsza propozycja filmowa jaką miałam okazję oglądać (humorem w sumie nie odbiega za daleko np. od filmu "Millerowie"), ale na gorszy dzień może być (perypetie młodego małżeństwa mnie rozbawiły jak to mówią od miłości do nienawiści jeden krok) ! Ogólnie ostatnio spodobały mi się widoki rodem z Ankary czy ze Stambułu co w sumie zobaczycie poniżej w Tureckiej serialomanii :D Oceniam na 5! 

 Miłość jest wszystkim

Po przybyciu Świętego Mikołaja mieszkańcy miasta doznają miłosnych wzlotów i upadków.

Ciepła, świąteczna produkcja, która od dawna była na mojej liście do obejrzenia! Niewiele w sumie odbiega od znanej nam wszystkim produkcji Listy do M :) Może bliżej świąt bardziej by mnie zauroczyła niż w po świętach ha ha :) Mówiąc zła nie była, ale czegoś mi w niej zabrakło! Oceniam na 7! 



Niewidzialny człowiek

Po zerwaniu toksycznej relacji mąż Cecilii, naukowiec-wynalazca popełnia samobójstwo. Od tej pory zaczynają ją prześladować dziwne zdarzenia.

Powiem Wam szczerze, że pomysł na fabułę miał ogromny potencjał....szkoda tylko, że po części zmarnowany! Niestety momentami film się mocno dłużył... ale też i trzymał w napięciu (także takie pół na pół :P). Pomimo wszystko niektóre sceny był bez sensu, ale biorę pod uwagę, że człowiek będący w takiej sytuacji jak główna bohaterka nie ocenia sytuacji "na trzeźwo". Za to zakończenie mi się podobało i dlatego dałam +1 do oceny! Oceniam na 7!

Listy do M 4

Podczas Wigilii, wszystko może się zdarzyć! Nieoczekiwane zauroczenie, przerwane zaręczyny czy nieplanowane spotkanie sprawią, że bohaterowie na nowo będą musieli zdefiniować, czym jest dla nich miłość. Świat Mela, Szczepana, Kariny i Wojciecha znów stanie na głowie… Między Karolinę i Filipa wkroczy nowa kobieta, a o Rudolfa upomni się przeszłość. W tym czasie nawet nieśmiały introwertyk wyjdzie z domu, a zbuntowany pechowiec okaże się muzycznym diamentem. Święta to magia, wystarczy dać jej szansę!

Do tej pory obejrzałam wszystkie części Listów do M i chyba najmilej wspominam 1 część, a najgorzej 3 część. Dlatego kiedy okazało się, że powstanie kolejna część to z sentymentu do tej serii nie mogłam jej pominąć! Jednak pomimo miłych wspomnień liczę na to, że 5 części nie będzie, bo ta dla mnie już była momentami mocno naciągana i jednak zabrakło mi niektórych osób z poprzedniej obsady! Mimo wszystko nie była to najgorsza polska produkcja jaką miałam okazję ostatnio obejrzeć! Oceniam na 7! 

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze 

Wszystko zaczęło się od dawno zapomnianego listu miłosnego. Jaka przyszłość czeka Larę Jean i Petera?

To już ostatnia część przygód Lary Jean i Petera :) Moim zdaniem o wiele lepsza niż 2 część! Jednak w dalszym ciągu to przesłodzona historia dwójki nastolatków i przedłużające (lub nierozwinięte niektóre wątki w porównaniu z historią książkową) no i wiadomka z happy endem. Nie chcę Wam zbytnio spoilerować, bo bardzo możliwe, że ktoś jeszcze nie oglądał! Momentami drażniło mnie zachowanie głównej bohaterki! Plusem oczywiście była najmłodsza siostra Song Kitty! Oceniam na 8! 

Miłość do kwadratu 

Popularny dziennikarz i kobieciarz zastanawia się nad swoimi wyborami życiowymi, gdy zakochuje się w prowadzącej podwójne życie modelce.

Jak to polska komedia szału nie ma jednej części ciała nie urwała :D Karolak Karolak wszędzie (nie wiem jak Wy, ale Ja mam już przesyt komedii z nim w roli głównej) :P Oglądając sceny szkolne miałam istne deja vu i te teksty "Droga koleżanko" no nie :D Btw nie wiem jak Wy, ale mi poniekąd ta "produkcja" skojarzyła się z filmem "Planeta Singli". Chociaż wiecie porównując do filmów Vegi to to był sztos nad sztosami :D Do prasowania spoko w innym przypadku starta czasu! Oceniam zaledwie na 4! 


Naprzód

Dwóch braci próbuje sprowadzić na ziemię drugą połowę ciała swojego ojca, gdyż nieudane czary powodują, że pojawia się tylko od pasa w dół.

Dawno nie oglądałam żadnej bajki, więc kiedy wyświetliła mi się ta propozycja na Hbo Go to się skusiłam (i tak miałam ją w planach) :). Tak szczerze powiedziawszy po dłuższym czasie sama do końca  nie pamiętam o czym był (więc nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięć). Jedyny plus to soundtrack i odrobina magii, która odczułam oglądając tą produkcję! Momentami wzrusza i bawi, więc super się sprawdzi przy rodzinnym oglądaniu! Oceniam na 6! 


Pętla

Losy polskiego policjanta przypadkowo łączą się z ukraińskimi braćmi. Wspólnie przejmują dom publiczny, w którym umieszczają kamery, a następnie gromadzą materiały do szantażu.

Ja już myślałam, że niżej się nie da "upaść" po Botoksie, ale ta "produkcja" pokazała mi, że się da :D Dno, dno i kilo "mułu".... Ja jak trzeba mieć "zrytą głowę" aby coś takiego stworzyć i dopuść do oglądania dalej! Dla mnie ten film jest niesmaczny i nie ukrywam nie dotrwałam do końca... Jedna wielka pomyłka patologiczna! TRAGEDIA! Oceniam na 1 (w sumie -10!)



Seriale:

Przeznaczenie: Saga Winx

Grupa młodych wróżek uczy się panowania nad swoimi magicznymi mocami, przy okazji odkrywając miłość i rywalizację oraz walcząc z potworami, które zagrażają ich istnieniu.

Nie wiem jak Wy, ale Ja mam sentyment do "bajki" Winx, więc byłam bardzo ciekawa jak wypadnie filmowa (serialowa) wersja! I wiecie co miałam trochę innego oczekiwania względem tej produkcji, ale koniec końców zła nie była i czekam niecierpliwie na 2 sezon (który całkiem niedawno został potwierdzony!). To taki serial "guilty pleasure" do których się nie przyznajesz, a oglądasz :D Jedyne do czego bym się przyczepiła to zawrotne tempo akcji i upchnięte wątki w kilku odcinkach! Nie ukrywam nie darzę sympatii infantylnej głównej bohaterki Bloom :) Za to pozytywnie zaskoczyła mnie Musa i żałuję, że nie jest z Rivenem tylko z Samem :P No i Beatrix też fajnie wypadła (szkoda, że w porównaniu z bajkową wersją nie ma pozostałych sióstr Trix). To taki serial do oglądania w tle żadne arcydzieło :) Oceniam na 6! 

Żmijowisko

Grupy trzydziestoparoletnich przyjaciół ze studiów wyjeżdżają ze swoimi dziećmi na wakacje do letniska "Żmijowisko". Pewnego wieczoru, w trakcie zakrapianej alkoholem imprezy, znika 15-letnia Ada, córka Arka i Kamili.

Początek i koniec w tym serialu są zacne, ale środek jakiś taki momentami oderwany od rzeczywistości! Dziwny, specyficzny, nieco podobny do "The Stranger" czy "W głębi lasu". Jednak nie ukrywam takiego zakończenia to Ja się nie spodziewałam i głównie ze względu na niego polecam Wam obejrzeć ten serial! Oceniam na mocne 6! 



Prokurator

Prokurator Kazimierz Proch wraz z policjantem Witoldem Kielakiem postanawia rozgryźć zagadkę dotyczącą swojej rodziny.

Obejrzałam pod wpływem "chwili" (czytaj głośno o tym serialu było na Instagramie) i w sumie nie żałuję, bo koniec końców nie był taki zły :) Momentami było kilka niedorzecznych wątków, ale koniec końców przyjemnie mi się go oglądało. To taki serial w stylu "Znaki" czy "W głębi lasu" :) Chociaż nie ukrywam momentami przypomniał mi o niebo lepszą produkcję czyli "Ultraviolet" (szkoda, że nie ma 3 sezonu :(). Oceniam na 6! 


Żywioły Saszy-Ogień

Po latach spędzonych w Wielkiej Brytanii, gdzie przez siedem lat studiowała i doskonaliła się w zawodzie profilerki, Sasza Załuska wraca do Polski i niemal natychmiast otrzymuje swoje pierwsze zadanie.

Z braku laku skusiłam się także na serial "Żywioły Saszy", któremu bliżej do ekranizacji Cobena! Może pierwszy odcinek nie wywołuje efektu wow, ale z biegiem czasu serial naprawdę się rozkręca :) Dlatego jeśli lubicie specyficzne klimaty filmowe to ten serial jest dla Was! Dziwi mnie tylko fakt, że rozpoczęli od 3 tomu zamiast od 1 :) Jedynie postać babci dla mnie za sztuczna! Oceniam na 7! 

Turecka serialomania:

Azize

Melek, która straciła całą rodzinę przez mafię Alpanów pod zmienionym imieniem znajduje zatrudnienie w ich rezydencji, żeby dokonać zemsty.

Jeden z lepszych tureckich seriali! Szkoda tylko, że tak szybko się skończył (miał zaledwie 6 odcinków i zakończenie musimy napisać sobie sami!). Naprawdę fabuła miała potencjał na więcej <3 Oceniam na 7! 





Miłosne potyczki
Młoda dziewczyna z prowincji, Hayat, właśnie skończyła studia i szuka pracy w Stambule, gdyż nie chce wracać do rodzinnego domu. Przypadkowo na ulicy spotyka przystojnego Murata, z którym na scysję. Dociera na rozmowę o pracę i tam okazuje się, że właśnie ubiega się o stanowisko asystentki poznanego w niemiłych okolicznościach Murata. Oczywiście, zostaje przyjęta a między młodymi ludźmi zaczyna iskrzyć...

Ten turecki serial zaczęłam jakoś oglądać podczas świąt i tak mnie wkręcił, że po nim obejrzałam kolejne produkcje z tą aktorką (i w sumie dalej mi się zdarza, ale już mniej niż wtedy, bo chcąc nie chcąc jeden turecki odcinek trwa 2h i ciężko znaleźć tyle czasu, aby obejrzeć więcej niż 1 jednego dnia z napisami :P P.S. Akurat oglądając tą turecką produkcję miałam szczęście, bo była puszczana w polskiej telewizji i miała lektora, więc oglądanie poszło w miarę sprawnie i nawet mój mąż wciągnął się w perypetie Hayat :D). Ogólnie rzecz ujmując w Turcji jest masa seriali właśnie z takim schematem biedna dziewczyna i bogaty chłopak (o czym przekonacie się w innej produkcji, o której dzisiaj Wam napiszę). Zapewne sami się domyślacie jak ta historia się potoczyła :) Nie wiem jak Wy, ale Ja pokochałam turecką muzykę (oczywiście tą serialową i często do niej wracam m.in. z serialu Love 101). Zabawny i poruszający turecki serial na gorsze dni gdzie nawet 2 h odcinki nie były mi straszne :) Mnie niesamowicie rozbawiły perypetie Hayat i Murata (chociaż momentami miałam ochotę potrząsnąć głównym bohaterem). Oceniam na mocne 8!

Czarna perła

Życie szczęśliwie zakochanych Hazala i Kenan wywraca się do góry nogami po spotkaniu Vurala.

Kolejny turecki serial, który obejrzałam głównie ze względu na głównego aktora (którego znam z serialu "Tylko z Tobą" no i fakt, że był dostępny na vod.pl z lektorem i to w głównej mierze zadecydowało o dalszym oglądaniu no i piękne nadmorskie widoki (ah aż chciałoby się już wakacje). Mamy tutaj zakochaną parę no i czarny charakter Vurala, który nieraz pokaże nam w tym serialu na co go stać! Chociaż sami możemy się domyśleć jak ta historia się zakończy! Jak to mówią w miłości jak na wojnie wszystkie chwyty dozwolone! Ogólnie było parę niedorzecznych scen jak i niedokończonych wątków, ale koniec końców przyjemnie mi się ten serial oglądało! Oceniam na mocne 6! 


Zapach truskawek (Cilek Kokusu)
Asli jest młodą i śliczną dziewczyną, która pracuje w cukierni i uwielbia piec pyszne ciasta. Dostarczając truskawkowy tort klientowi, dziewczyna ma wypadek samochodowy i rujnuje tort. Właścicielem drugiego samochodu uczestniczącego w kraksie jest Burak, znany kobieciarz pochodzący z bogatej rodziny. Oboje wdają się w dyskusję od momentu zderzenia i życzą sobie nie spotkać się więcej. Ponieważ Asli nie mogła dostarczyć tortu zostaje zwolniona od razu po powrocie do cukierni. Dziewczyna jest zdesperowana i nie wie jak znaleźć nową pracę. Wtedy, jej przyjaciółka Gonca, która pracuje w tej samej cukierni, przyjmuje ofertę pracy w wielkim hotelu w Bodrum. Gonca namawia przyjaciółkę by poszła do hotelu razem z nią, by mogły zarobić więcej pieniędzy w sezonie. Następnego dnia, Asli i jej przyjaciółka lecą do Bodrum i nieszczęśliwie okazuje się, że hotel w którym miały pracować został zamknięty. Gdy zastanawiają się, gdzie się zatrzymać, trafiają na 5-gwiazdkowy hotel, którego nowi właściciele właśnie szukają osób do pracy. Asli i Gonca decydują się więc złożyć CV i zostać tam, gdyby zostały przyjęte. Jednak Asli nie wie, że właścicielem hotelu jest Burak, którego nie chciała nigdy więcej spotkać. Ich drogi krzyżują się ponownie. W tej historii zobaczysz życie młodych ludzi i relacje różnych charakterów. Czy Asli i Burak dogadają się ze sobą? Czy Asli zapomni o jej platonicznej miłości i zacznie zakochiwać się w Buraku? Czy Burak znajdzie prawdziwą miłość po wielu spotkanych dziewczynach?

Świetna turecka komedia romantyczna, która wzrusza jak i "bawi" do łez. Główni bohaterowie (jak w większości tureckich seriali to bogaty, rozpieszczony chłopaczek i biedna dziewczyna :P I podobnie jak w "Miłosnych potyczkach" ich relacja zaczyna się od nienawiści do miłości. Nie jest długi (jak na turecki serial) i całkiem przyjemny (wydaje się być idealny na lato! chociaż Ja oglądałam go zimą i tęskno mi teraz do wakacyjnych klimatów). Za muzyczkę i nadmorski klimat daję dużego plusa! Oceniam na mocne 8 i trafia do mojej TOP 5 ulubionych tureckich seriali). 


Książki:

Złączeni pokusą

Tym razem będzie to historia Liliany Scuderi i Romero, których na pewno pamiętacie z poprzednich tomów serii.
Każda z sióstr Scuderi jest inna. Aria - nieśmiała i niepewna. Gianna - niepokorna i odważna, a Liliana? Liliana to typ lekkomyślnej flirciary, ale tylko do czasu...
Liliana Scuderi zakochała się w Romero od pierwszego wejrzenia. I to się nie zmieniło przez lata. Teraz kiedy jej siostry wyszły za mąż i to nie z własnej woli, w jej sercu kiełkuje nadzieja, że ona jako pierwsza, będzie mogła sama wybrać sobie męża. Jednak, kiedy jej ojciec obiecuje jej rękę mężczyźnie dwa razy starszemu od niej, ta nadzieja ginie. Żadne błagania nie są w stanie zmienić jego zdania.
Romero zawsze ignorował zaloty Liliany. Była dla niego za młoda, poza tym była córką ważnego człowieka w szeregach mafii, natomiast Romero był tylko żołnierzem. Jednak teraz Liliana jest już dorosła i Romero już nie potrafi jej ignorować. Jednak jeżeli po nią sięgnie, rozpęta się piekło, kiedy wybuchnie wojna między dwiema potężnymi rodzinami mafii. Tymczasem dla Romero mafia miała być zawsze najważniejsza...

4 część serii "Złączeni..." opowiada o najmłodszej siostrze Scruderi :) Jeśli kojarzycie poprzednie tomy to już co nieco wiecie o naszej "kokietce". Jednak w porównaniu do poprzednich części w tej przewija się wiele negatywnych (smutnych) emocji m.in. śmierć matki czy despotyczny ojciec... Pochłonęłam w jeden wieczór! Chociaż od samego początku wiedziałam jak ta historia się zakończy! Jednak nie miało to wpływu na końcową ocenę, bo polubiłam głownych bohaterów (chociaż nie ukrywam momentami drażniło mnie ich niepoważne zachowanie). Jednak jak to mówią dla miłości jesteśmy gotowi poświęcić wszystko...  Oceniam na 7!

Złączeni nienawiścią
Niecierpliwie wyczekiwana historia niezwykle niebezpiecznego mafiosa Matteo i niepokornej Gianny!
Gianna obiecała sobie, że nigdy nie podzieli losu swojej siostry Arii, która została żoną zupełnie obcego mężczyzny. Tak nie będzie wyglądała przyszłość Gianny, choćby miała zapłacić za to własną krwią.
Matteo „Ostrze” Vitiello postanowił, że ożeni się z Gianną, kiedy tylko zobaczył ją na ślubie swojego brata Luki. Rocco Scuderi przystał na tę zachciankę i obiecał Matteo rękę swojej niepokornej córki. Jednak problem w tym, że Gianna stawia opór, deklarując, że nigdy nie wyjdzie za mąż z przymusu.
Ku zaskoczeniu wszystkich dziewczyna spełnia swoje groźby. Kilka miesięcy przed ślubem wymyka się ochroniarzom i ucieka do Europy, gdzie zaczyna nowe życie.
Jednak Gianna dobrze wie, że mafia nigdy nie przestanie jej szukać, a ukrywanie się przed jej mackami jest niezwykle trudne. Szczególnie kiedy poluje na nią jeden z najlepszych łowców – Matteo Vitiello.

Nie ukrywam ta historia zaraz po Arii i Luci ciekawiła mnie najbardziej i nie zawiodłam się na niej tak jak na 2 części ("Złączeni obowiązkiem", o której pisałam Wam w poprzednim przeglądzie kulturalnym). Jak to mówią od nienawiści do miłość dzieli nas zazwyczaj jeden krok. Nie mogłam się od niej oderwać i pochłonęłam w jeden wieczór! Zarówno Gianna jak i Matteo wykreowani zostali w tej książce fantastycznie! Uwielbiam tą serię i właśnie czytam kolejną część :) Oceniam na 8! 

Money Man 

Pierwszy tom seksownej serii „King Maker”!
To, co zrobiła Bailey w sylwestrową noc w toalecie hotelowej z seksownym nieznajomym, było kompletnie nie w jej stylu. Przecież ona jest grzeczną dziewczyną. Fakt, była zraniona po burzliwym rozstaniu z niewiernym narzeczonym, ale to jej nie usprawiedliwiało.
Po wszystkim seksowny nieznajomy po prostu wyszedł i ją zostawił.
To zabolało. Bardzo mocno. Chociaż Bailey wolałaby się do tego nie przyznawać. Na szczęście wiedziała, że już nigdy go nie spotka.
Kalen nie bawi się w związki. Ale musi przyznać, że numerek w toalecie z gorącą laską na dłużej pozostał w jego głowie. Jednak mężczyzna jak najszybciej chce pozbyć się tego wspomnienia. Ma przecież mnóstwo spraw biznesowych, którymi musi się zająć.
Oboje się mylą. Spotkają się ponownie i to nie jeden raz. A wkrótce okaże się, że niepozorna Bailey może mieć ogromny wpływ na przyszłość firmy należącej do rodziny Kalena.

Historia Bailey i Kalena, którą pochłonęłam w jeden wieczór i nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które są tuż tuż :) Nie ukrywam zakończenie totalnie mnie zaskoczyło! Niby fabuła jakich wiele, ale czytało się ją naprawdę szybko i przyjemnie! Oceniam na mocne 9! 

Słodka pokusa

Po stracie żony, Cassio zostaje sam z dwójką małych dzieci. Musi szybko znaleźć dla nich matkę, a dla siebie kobietę, która ogrzeje jego łóżko. Jest mężczyzną, który ma władzę, a za władzą podążają obowiązki.
Mafioso doskonale wie, że w jego świecie wybór żony to nakaz a nie przyjemność. Nie ma nic ważniejszego niż tradycja i honor. I w taki oto sposób jego żoną zostaje ledwo pełnoletnia dziewczyna.
Giulia zawsze wiedziała, że poślubi mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec. Ale nigdy by nie przypuszczała, że będzie on dużo starszy od niej. Nagle ma zostać matką dla dwójki małych dzieci, kiedy nigdy nie trzymała nawet dziecka w ramionach. Giulia szybko się orientuje, że Cassio nie jest zainteresowany żadnym prawdziwym związkiem z nią. Szukał jedynie niani dla swoich dzieci. Jednak dziewczyna postanawia zawalczyć o swoją wizję szczęścia.

Najnowsza świeżynka z wątkiem mafijnym na rynku książkowym! I jak pokochałam we wcześniejszych książkach Luccę tak teraz moje "serce" pokochało Cassio <3 Wiadomo historia do bólu przewidywalna, ale jednak miała w sobie to "coś" co zachęciło mnie do przeczytania od A do Z! Naprawdę autorce udało się wykreować dwie świetne postacie i różnice wieku pomiędzy bohaterami! Jedyne co mi nie pasowało to wykreowanie dzieci, ale cóż nie można mieć w życiu wszystkiego. A no i zakończenie nieco przesłodzone, ale to pewnie nawiązanie do tytułu :) Ta książka to istny emocjonalny rollercoaster! Oceniam na mocne 9! 

I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie wśród tych kilku propozycji! :)

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Marzycielka 

#Blogerkipolecaja: Moja aktualna pielęgnacja włosów {Garnier, Natural Me, Syoss, Hair Tale Cosmetics, Only Bio, Sattva, Ministerstwo Dobrego Mydła}

#Blogerkipolecaja: Moja aktualna pielęgnacja włosów {Garnier, Natural Me, Syoss, Hair Tale Cosmetics, Only Bio, Sattva, Ministerstwo Dobrego Mydła}

 WITAJCIE! 

Dzisiaj przychodzę do Was jak co miesiąc z nowym postem z Akcji #Blogerkipolecaja. W lutym na tapet wzięłyśmy aktualną pielęgnację naszych włosów. Dawno, dawno temu pojawił się nawet jeden post na moim blogu pod tytułem: "Moja marcowa pielęgnacja włosów". Nie przedłużając jesteście ciekawi jakich produktów obecnie używam do pielęgnacji swoich włosów to przeczytajcie post do końca i koniecznie zajrzyjcie do dziewczyn (linki do blogów dziewczyn i ich wpisów znajdziecie jak zawsze na końcu). 




Mycie włosów: 
Do mycia włosów używam obecnie: Szamponu oczyszczająco-orzeźwiającego Botanic Therapy Zielona herbata, Eukaliptus & Cytrus Garnier, który służy mi jako typowy rypacz (ale cóż nie ukrywam moje włosy lubią mocniejsze szampony częściej niż 1 w tygodniu)! Ostatnio do mojej kolekcji dołączył Szampon do włosów falowanych i kręconych marki Syoss (o którym słyszałam dużo dobrego i mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :). A w ostatnim #TerraBotanicaBox znalazłam Oczyszczający szampon Dragon Wash marki Hairy Tale Cosmetics ale jeszcze nie miałam okazji go używać! (na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że pięknie pachnie i na dniach pójdzie w ruch:). Tak przyglądając się produktom do mycia włosów zapomniałam Wam pokazać mojego ulubionego szamponu w kostce czyli  Amlę od Ajeden
P.S. Nie bądźcie przerażeni, że mam aż 3 szampony do mycia, ponieważ nie używam ich tylko Ja, ale mój mąż również :) Ostatnio zdenkowałam fenomenalne Czarne Mydło Babuszki Agafii oraz Rewitalizujący szampon do włosów z Garniera (o którym poczytacie już niedługo w denku). 

 Odżywki do włosów:
Jeśli chodzi o nawilżenie/odżywienie włosów to w chwili obecnej najczęściej sięgam po odżywki Garniera: Olejek rycynowy & Migdał, Korzeń imbiru & Miód, a w zapasie mam Mleko kokosowe & Makadamia :) Kupiłam je już jakiś czas temu (wtedy kiedy obowiązywała "promocja" w Rossmannie z tymi kodami na 5 produktów), ale dopiero niedawno wprowadziłam do swojej pielęgnacji. Obie odżywki ułatwiają rozczesywanie włosów, zmywają się bez problemu, pozostawiają włosy nawilżone i co najważniejsze nieobciążone. Jednak miłośnicy delikatnych zapachów będą zawiedzeni, ponieważ obie odżywki pachną bardzo intensywnie i zapach utrzymuje się przez jakiś czas na włosach. U mnie akurat odżywki do włosów idą jak woda, ponieważ używam ich do metody OMO czy do zemulgowania oleju z włosów. Ostatnio zdenkowałam Zestaw odżywek do włosów średnioporatowatych od Anwen i wiem jedno na chwilę obecną nie planuję do nich powrotu (zapachy są zdecydowanie za mocne dla mnie i na dłuższą metę mnie męczą), ponieważ w planach mam wypróbować nowości do włosów marki Only Bio.

Wcierki do włosów
Jeśli chodzi o Wcierki do włosów to obecnie denkuję słynną wcierkę Hennę i Amla (zostało mi jej raptem na 2/3 użycia). To co zauważyłam po wcieraniu jej w skórę głowy to wzmocnienie moich cienkich włosów i odświeżenie włosów (nie przetłuszczają się tak szybko!). Pojawiły się pojedyncze baby hair, ale bez jakiś fajerwerków czy masowego wysypu! Na całe szczęście nie obciąża moich włosów po myciu (chociaż staram się jej używać kilka godzin przed myciem włosów). Mi pachnie jak coca cola, co mi się mega podoba i z chęcią po nią sięgam. Żałuję jedynie, że nie jest mega wydajna! Następna w kolejce do użytkowania jest Pobudzająca wcierka do włosów marki Only Bio, którą znalazłam w świątecznej paczce od kochanej Ani. To co mi się w niej mega podoba to aplikator! Pachnie mega owocowo (czuć maliny i to mocno!). Co do działania się nie wypowiem, bo użyłam jej tylko raz! W planach mam zakup nowej wersji tej wcierki dostępnej w Hebe :). Planuję się niebawem zaopatrzyć w tzw. Szczotkę do masażu skóry głowy

Raz w tygodniu sięgam po peeling do skóry głowy 
i Maskę do włosów 
Po Peeling do skóry głowy z Only Bio sięgam raz  w tygodniu! Na początku miałam ogromny problem z dozowaniem go (ba nawet zrobiłam dziurkę w dziubku) i dopiero Ania mnie "oświeciła", że wystarczy dziubek przekręcić w drugą stronę i produkt bez problemu się wydobywa (także brawo Ja :P). Konsystencja przypomina mi Maskę peeling z Babo Kosmetyki (te drobinki i biała glinka) :). Zapach mocny intensywny, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Włosy po użyciu są odbite od nasady, skóra głowy jest oczyszczona, a drobinki wypłukują się bez problemu. Niestety zauważyłam, że nie będzie zbyt wydajny (ale za taką cenę można mu to wybaczyć!). Daje na skórze delikatny efekt chłodzenia co sprawdzi się naprawdę fajnie latem! Na pewno napiszę Wam o nim niedługo coś więcej!
P.S. W zapasie mam jeszcze Prebiotyczny Peeling do skóry głowy marki Mawawo. A w planach mam wypróbowanie zbliżającej się nowości czyli Kwasowego peelingu do skóry głowy od Mawawo
Jeśli o używanie Masek do włosów to odkąd przestałam rozjaśniać włosy na blond nie używam ich już tak często jak jeszcze rok temu, ponieważ moje włosy tego nie potrzebują! Obecnie wystarczy im odżywka do włosów :) W świątecznej paczce od Ani znalazłam Stymulująca maskę na porost włosów z serii Botanic Hair Food, którą znajdziemy tylko w Drogerii Natura! Dzisiaj będzie pierwsze jej użycie także na pewno dam Wam znać na Insta Story co o niej myślę :) Zdenkowałam inną Maskę do włosów dlatego ta dopiero idzie w obroty :) 

Olejowanie włosów i zabezpieczanie końcówek
Obecnie do olejowania włosów używam jako podkładu pod olej Żelu aloesowego z Holika Holika i Oleju z pestek śliwki z Ministerstwa Dobrego Mydła, który pachnie jak marcepan <3 Jednak co do działania użyłam go dopiero raz, więc za wcześnie na jakiekolwiek wnioski :) Zdenkowałam niedawno Olej do włosów wysokoporowatych od Anwen i Olej z nasion bawełny z Nacomi (oba nie były złe, ale nie planuję do nich powrotu). Pamiętam, że kiedyś "namiętnie" używałam Olejków z Alterry i niebawem planuję do nich wrócić jak tylko zużyję obecne zapasy olejków do włosów. Dzięki olejowaniu włosów moje włosy są bardziej zdyscyplinowane i co najważniejsze błyszczące. Więcej o Olejkach w mojej pielęgnacji przeczytacie: TUTAJ . Jeśli chodzi o zabezpieczenia końcówek to w dalszym ciągu chce zużyć Serum na końcówki włosów z Natural Me


I tak właśnie prezentuje się moja obecna pielęgnacja włosów. Nie są to wszystkie produkty do włosów, które mam w szufladach tylko te, po które sięgam ostatnio najczęściej lub, które niedawno wprowadziłam do swojej rutyny pielęgnacyjnej. 
Zapraszam Was serdecznie do dziewczyn, gdzie znajdziecie ich obecne produkty do pielęgnacji włosów:

A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów zimą? Znacie/Lubicie któryś z przedstawionych produktów? Chętnie się dowiem!

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


 Marzycielka