Naturalny rytuał dla zniszczonych włosów| Maska do miodowania włosów, NaturalMe-recenzja #131

Naturalny rytuał dla zniszczonych włosów| Maska do miodowania włosów, NaturalMe-recenzja #131

Witajcie! 

W poście #Blogerkipolecaja: Akcja Jesienna Regeneracja miałyście okazję zobaczyć kilka kosmetyków marki NaturalMe, na które skusiłam się podczas wizyty w Super Pharm we wrześniu! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Maski do miodowania włosów, która najbardziej Was wtedy zainteresowała. Jesteście ciekawi jak wypadła na moich włosach?TAK? To zapraszam Was dalej. 

Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:

Obietnice producenta:
Rytuał miodowania to doskonała kuracja dla zniszczonych i zmęczonych włosów. Miód jest bogatym źródłem mikroelementów, witamin, kwasu foliowego, pantotenowego i biotyny. W połączeniu z mieszanką naturalnych olei doskonale odżywia włosy, zmiękcza i nadaje im gładkość. 

Skład:
Prunus Amygdalus Dulcius Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Honey Extract, Crambe Abyssinica Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Fragrance.
*W składzie oprócz ekstraktu z miodu znajduje się m.in.: olej abisyński, olej migdałowy,olej arganowy, olej jojoba. 

Sposób użycia:

Przed myciem włosów nałóż niewielką ilość na całą ich długość. Pozostaw na co najmniej 30 minut. 

Moja opinia:
Maska do miodowania włosów zamknięta jest w plastikową buteleczkę z pompką o pojemności 75 ml. Zapach bardzo słodki, kojarzący się z miodem (mi nie przeszkadza, kwestia przyzwyczajenia,ale wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu). Zapach przez jakiś czas jest wyczuwalny na włosach.  Jest bardzo wydajna! Ja najczęściej zostawiam ją na 1-2 h na włosach i dopiero zmywam delikatnym szamponem do włosów (zmywa się bez problemów z włosów). Konsystencja jak widzicie lejąca się, oleista!
Włosy po użyciu są miękkie, nawilżone, odżywione, wygładzone i co najważniejsze delikatnie błyszczą. Zdecydowanie taka mieszanka bardziej służy moim włosom niż olej solo! Ja najczęściej nakładam tą maskę do miodowania włosów na podkład mieszankę wody z gliceryną i wtedy efekt jest cudny! Na szczęście nie zauważyłam, aby obciążała moje cienkie włosy. Cena jak za taką cudowną mieszankę jest niska (a na promocji kosztuje dosłownie grosze!). Przy regularnym użytkowaniu widać efekty! P.S. Przy okazji wspieramy polską markę kosmetyczną! Ja na pewno skuszę się na kolejną buteleczkę. 
Cena: około 20 zł (ale na promocji około 10-15 zł)/Dostępność: Super Pharm. 

Znacie maskę do miodowania włosów NaturalMe? Miałyście może inne kosmetyki tej marki?


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam, 

Marzycielka
Sesderma C-Vit Revitalizing Gel Cream (Krem-żel z witaminą C) & Repaskin Mender Liposomal Mist  (Mgiełka naprawcza do twarzy),Topestetic-recenzja #130

Sesderma C-Vit Revitalizing Gel Cream (Krem-żel z witaminą C) & Repaskin Mender Liposomal Mist (Mgiełka naprawcza do twarzy),Topestetic-recenzja #130

Witajcie! 

Dzisiaj przychodzę do Was recenzją duetu marki Sesderma, dostępnej w sklepie Topestetic o którym wspominała Wam ostatnio na  moim Insta Story (i na profilu na Instagramie). Jesteście ciekawi jak duet tej marki wypadł na mojej kapryśnej  mieszanej cerze? TAK? To zapraszam Was dalej :)


Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:

Obietnice producenta (mgiełka do twarzy):
Mgiełka naprawcza do twarzy. Skóra w ciągu dnia jest narażona na działanie wielu czynników zewnętrznych, które mogą prowadzić do uszkodzeń i przyspieszać proces starzenia. Jednym z nich jest promieniowanie UV, które znacząco może pogarszać kondycję skóry. Mgiełka Repaskin Mender Liposomal Mist to produkt odpowiedni do codziennego stosowania, który chroni skórę i stymuluje proces regeneracji skóry, a także naprawia uszkodzenia spowodowane ekspozycją na słońce. Substancje aktywne zostały zamknięte w liposomach, dzięki czemu są w stanie lepiej penetrować skórę i zapewniać jak najlepsze efekty pielęgnacji. Mgiełka jest łatwa w użyciu i może być stosowana również na makijaż-dzięki temu Twoja skóra będzie pielęgnowana w każdych warunkach.
Wskazania:
*ekspozycja na promieniowanie UV,
*profilaktyka powstawania zmarszczek,
*naprawa uszkodzeń spowodowanych promieniowaniem UV,
*regeneracja skóry.


Sposób użycia:
Mgiełką spryskaj skórę twarzy, a następnie zaaplikuj krem do codziennej pielęgnacji. Mgiełka może być również stosowana w ciągu dnia w celu odświeżenia skóry. 

Skład:
Aqua, Lecithin, Propanediol, Alcohol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Bis-Peg-18 Methyl Etherdimethyl Silane, Polysorbate 20, Zinc Chloride, Teprenone, Proline, Plankton Extract, Phenylalanine, Panthenol, Niacin, Glycine, Bifida Ferment Lysate, Arginine, Arabidopsis Thaliana Extract, Adenosine Triphoshate, Tocopheryl Acetate, Sodium Cholate, Hydrolyzed Jojoba Esters, Disodium Edta, Lactic Acid, Bht, Caprylic.Capric Triglyceride, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Pantolactone, Hydrochloric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Parfum, Citronellyl Methylcrotonate. 
*Składniki:
Adenozyna, arginina, ekstrakt z rzodkiewnika pospolitego, glicyna, probiotyki, niacyna, pantenol, ekstrakt z planktonu, prolina, terpenon, kwas traneksamowy, cynk. 

Moja opinia:
Mgiełka naprawcza do twarzy zamknięta jest w malutką buteleczką z atomizerem (pod ciśnieniem) o pojemności 30 ml. Dodatkowo zapakowana była w kartonik. Zapach taki trochę cytrusowy, ale niezbyt intensywny. Po użyciu wyczuwalna jest delikatna warstwa ochronna, która nie jest klejąca ani tłusta. Mgiełka ma delikatną wodnistą konsystencje i dobrze się rozpyla na twarz (taka bardzo delikatna mgiełka, ale na oczy i tak trzeba uważać :)).
Ja stosuję ją w ciągu dnia jak hydrolat w celu odświeżenia cery jak i od czasu do czasu na makijaż, aby zdjąć nadmiar pudru z twarzy! Używam jej również jako takie serum w sprayu (mgiełka jest bardzo leciutka) przed nałożeniem kremu do twarzy (oczywiście tylko wtedy kiedy nie używam innego serum do twarzy w standardowej wersji). Co do tego czy naprawdę chroni przed promieniowaniem UV się nie wypowiem bo nie mam jak tego ocenić,ale moim zdaniem sama mgiełka nie zastąpi nam np. dobrego kremu z filtrem! Nie zauważyłam aby mgiełka obciążała moją skórę. 
Mgiełka bardzo szybko się wchłania, nie uczula ani nie podrażnia mojej skóry. Skóra po użyciu jest delikatnie nawilżona, odświeżona,  promienna, a wszelkie niespodzianki ukojone! Jedynie cena mogłaby by być niższa ze względu na pojemność (bo chcąc nie chcąc szybko mi się skończyła :D albo Ja miałam do niej zbyt hojną rękę!). P.S. Lepiej polować na nią w zestawie wtedy mamy 2 produkty w cenie 1!. Do wyboru mamy jeszcze 3 inne wersji mgiełki: antyoksydacyjną, depigmentującą oraz rozświetlającą z witaminą C (ta ostatnia najbardziej mnie ciekawi) 
Cena: 99 zł/Dostępność: Topestetic

Obietnice producenta (krem-żel do twarzy):
Beztłuszczowy krem-żel z witaminą C to produkt dedykowany skórze ze skłonnością do przetłuszczania się. Wyjątkowy skład pełen antyoksydantów spowalnia proces starzenia skóry i walczy z oznakami fotostarzenia. Krem-żel z witaminą C, który zapewnia skórze nawilżenie, zdrowy blask i ujednolicony koloryt. Krem ma lekką, szybko wchłaniającą się konsystencję, dzięki czemu również skóry tłuste i mieszane mogą cieszyć się promiennym blaskiem.
Wskazania:
*skóra tłusta i mieszana, 
*fotostarzenie, 
*skóra poszarzała. 
Sposób użycia:
Krem aplikować na oczyszczoną skórę twarzy rano i wieczorem.

Skład:
Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Propanediol, Triticum Vulgare Germ Extract, Arachidyl Alcohol, Citronellyl Methylcrotonate, Behenyl Alcohol, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Extract, Arachidyl Glucoside, Sodium Hyaluronate, Resveratrol Dimethyl Ether, Quercetin, Palmitoyl Tripeptide-5, Ginkgo Biloba Leaf Extract, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Palmitoyl Dipeptide-5 Diaminobutyroyl Hydroxythreonine, Cyclopentasiloxane, Tocopheryl Acetate, Triethanolamine, Mica, Carbomer, Titanium Dioxide, Lecithin, Disodium Edta, Bht, Alcohol, Dimethicone, Polysilicone-11, Peg-4 Laurate, Peg-4 Dilaurate, Butylene Glycol, Polysorbate 20, Sodium Chloride, Peg-4, Iodopropynyl Butylcarbamate, Sodium Cholate, Decyl Glucoside, Hexylene Glycol, Caprylyl Glycol, Retinyl Palmitate, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Parfum, D-Limonene, Linalool, Citral, CI 15985. 
*Składniki:
Wyciąg z kiełków pszenicy, wyciąg z ginkgo biloba, ekstarkt z pomarańczy, kwas hialuronowy, resweratrol, peptydy, 3-0-etylowy kwas askorbinowy. 

Moja opinia:
Krem-żel z witaminą C zamknięty jest w plastikową buteleczkę z pompką o pojemności 50 ml. Dodatkowo zapakowany był w kartonik, na którym znajdziecie m.in. skład. Krem ma średnio gęstą konsystencję czyli nie jest ani za rzadki ani za gęsty. Dobrze rozprowadza na skórze i błyskawicznie się wchłania (pozostawia na skórze warstwę ochronną, która delikatnie się lepi). Zapach takiej gorzkiej pomarańczy :) 
Nadaje się pod makijaż, dobrze współpracuje z korektor jak i podkład nieważne jakiej marki (przez co, że się delikatnie lepi nadaje się jako baza pod makijaż). Nie zauważyłam aby zapychał moją mieszaną cerę. Nie podrażnia, ani nie uczula. Skóra po użyciu jest nawilżona, delikatnie promienna, przyjemna w dotyku. Jest bardzo wydajny wystarczy niewielka ilość aby pokryć całą twarz! Co do pompki uważajcie bo czasami lubi po prostu pluć produktem i wtedy jest wszędzie. Po dłuższym stosowaniu  zauważyłam, że skóra jest delikatnie rozjaśniona, nieziemista tak jak zwykle, a koloryt skóry jest wyrównany. Nie pojawiają się nowe niespodzianki, a te, które były na twarzy są zdecydowanie wyciszone!. 
Niestety z bliznami i przebarwieniami skóry po trądziku nie do końca sobie poradził, a szkoda. To co podoba mi się w opakowaniu to fakt, że krem ma taki jakby mechanizm, który wypycha kosmetyk w górę przez co nie osiada on się na ściankach (mam nadzieję,że tak zostanie do samego końca!). Jedyną wadą jest zbyt wysoka cena regularna, więc podobnie jak w przypadku mgiełki warto polować na zestawy (Zestaw mgiełka rozświetlająca+krem z witaminą C) bo wtedy mamy dwa w cenie jednego :). 
Cena: 175 zł/Dostępność: Topestetic
Topestetic to sklep przede wszystkim z dermokosmetykami. Znajdziecie w nim przeróżne marki kosmetyków do pielęgnacji twarzy, włosów jak i ciała, które są dostępne stacjonarnie jak i te z wyższej półki cenowej. Myślę, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie bo wybór jest naprawdę ogromny. Do każdego zamówienia dodawane są próbki i prezenty (moje zobaczycie powyżej) :). Zarówno wysyłka jak i zwrot są zawsze darmowe. Jest również możliwość skorzystania z konsultacji kosmetologicznej, która pomoże nam dobrać produkty adekwatne do naszych potrzeb i mamy do wyboru czat, rozmowę telefoniczną czy tak jak w moim przypadku mail :) Dlatego jeśli nie słyszałyście o tym sklepie to w wolnej chwili zajrzycie jeśli macie na to ochotę! :)

Znacie sklep Topestetic? Miałyście może do czynienia z marką Sesderma? 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam, 
Marzycielka

Hity i kity miesiąca Kwiecień 2020-filmy, seriale, muzyka i książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Kwiecień 2020-filmy, seriale, muzyka i książki| Przegląd kulturalny

Witajcie!

Mamy już maj!, więc czas i pora na Podsumowanie kulturalnego miesiąca. Tak jak Wam obiecałam będę je pisać co miesiąc wtedy są bardziej "czytelne" tak mi się przynajmniej wydaje! Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, przeczytać i posłuchać? TAK! To zapraszam Was serdecznie dalej :) 





Muzyka:

Harry Styles-"Falling"

Mateusz Mijał- "Opowiem Ci historię"

Ruggero Pasquarelli-"Probablemente"

Camilo, Evaluna Montaner-"Por Primera Vez"

Baranovski-"Momenty"


Kamil Bednarek-"Bądź przy mnie"

Patrycja Markowska-"Niepoprawna"


Filmy:

Nieproszeni goście
Anna w wyniku rodzinnej tragedii przebywa na oddziale psychiatrycznym. Gdy wraca do domu, ojciec oznajmia jej o zaręczynach z Rachel, która kiedyś była opiekunką matki.

Ten film zaliczam do jednego z lepszych jakie miałam okazję ostatnio zobaczyć! Trzymał klimat do samego końca, a zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. Zdecydowanie warto go zobaczyć. Oceniam na mocne 8! P.S. Dla mnie to taki lepszy odpowiednik filmu "Trauma"!

Znak diabła
Gdy dwie siostry otwierają starożytną księgę i uwalniają pradawne zło, ich jedyną nadzieją na ratunek jest opętany ksiądz walczący z własnymi demonami.

Film z serii "Netflix robi genialne zwiastuny, tylko w filmie coś nie wyszło" no i niestety ten zaliczyłabym do tej kategorii zdecydowanie. Kompletna porażka, tego się po prostu nie da oglądać (to jest tak nierealne, że aż szkoda gadać!) Szkoda na niego czasu. Tak beznadziejnego "horroru" to Ja już dawno nie oglądałam! To co trzeba obejrzycie sobie w zwiastunie. Oceniam na 1! 

Przypadek 39
Pracownica socjalna stara się pomóc jednej ze swoich podopiecznych. Dziewczynka jednak nie jest tym, za kogo się podaje.

Jeden z lepszych thrillerów jakie miałam okazję zobaczyć w tym miesiącu! Momentami przypominał mi film "Sierota", więc jeśli lubicie takie klimaty to z czystym sumieniem polecam :) Naprawdę trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem. Owszem ma parę niedociągnięć (jak dla mnie), ale jest wart uwagi! Oceniam na mocne 8! 

Veronica
Madryt, 1991 rok. Nastolatka po zabawie z planszą ouija odkrywa, że wokół niej zaczynają się dziać dziwne rzeczy.

Kolejna udana (moim zdaniem) propozycja! Film mocny, wciągający i trzymający w napięciu, szczególnie końcówka mnie zaskoczyła (oczywiście pozytywnie). Główna aktorka naprawdę się wczuła w swoją rolę i dała czadu (w pozytywnym znaczeniu). Od razu uprzedzam jeśli szukacie strasznych scen, to tutaj zbyt wiele ich nie znajdziecie. Moja ocena to mocne 7! P.S. Sama nie do końca wiem czy to faktycznie był film o opętaniu czy po prostu nasza bohaterka miała problemy psychiczne bo musiała szybko dorosnąć... 

Isi i Ossi
Córka miliarderów zawiązuje sojusz z synem biedującej samotnej matki, aby zdobyć pieniądze na spełnienie marzeń o gotowaniu i boksowaniu.

To niemiecki film, który serio da się oglądać i nawet jest całkiem przyjemny w odbiorze. Taki do zabicia czasu i typowego "odmóżdżenia"! Rozbawił mnie do łez dziadek bohatera (ale nie chcę Wam spoilerować)..Główny bohater przypomniał mi Channinga Tatuma :D Ogólnie taka zwariowana komedia, nie żadne ambitne kino coś w stylu "Millerowie". Ogólnie przewidywalny film, ale wart uwagi! Oceniam na mocne 7!

Aladyn
Chłopak o czystym sercu dostaje propozycję od potężnego wezyra, by znalazł dla niego tajemniczą lampę.

Moim zdaniem o wiele lepsza ekranizacja aniżeli "Piękna i Bestia" czy "Kopciuszek"... Bajkowa sceneria i ta muzyka w tle. Tylko ta nieudana postać Dżafara mnie irytowała do cna... No i fakt, że momentami czułam się jak w "Bollywood Hollywood".... Jednak jeśli lubicie bajki to moim zdaniem warto obejrzeć! Mimo wszystko przyjemnie mi się go oglądało. Oceniam na 7! 

Czas trochę tutaj namieszać
Gdy siedemnastolatka dowiaduje się, że jej ukochany prezenter telewizyjny jest zaręczony, wspólnie z przyjaciółką postanawiają powstrzymać go przed ożenkiem. 

Przeglądając ofertę Netflixa wpadł mi w oko ten film i nie żałuję wyboru! Lekki, przyjemny film nie tylko dla nastolatek. Główna bohaterka to Lu ze "Szkoły dla Elity" :) Zabawne perypetie i niebanalne zakończenie. Myślę, że dla relaksu i gorszy dzień będzie jak znalazł (mi się podobał). Chociaż film poniekąd przypomniał mi dwa inne: "Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie" oraz "Wybacz, ale chcę się z Tobą ożenić" tylko, że w hiszpańskiej odsłonie. Moja ocena to 7!
Po pierwsze przeżyć
Uczestnik obozu survivalowego w dziczy przypadkowo umiera. Gdy inny próbuje zawiadomić o tym policję, reszta próbuje go powstrzymać.

Kolejny film z serii, że Netflix robi genialne zwiastuny...Tytuł powinien brzmieć "Po pierwsze dotrwać do końca...(oglądania tego "chłamu"). Naprawdę sama fabuła miała ogromny potencjał...Szkoda, że wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Zaczął się dobrze, a skończył się masakrycznie i to dosłownie. Podobnie jak "Znak diabła" oceniam go na 1!

Seriale:


Szefowa
Sophia postanawia otworzyć firmę internetową oferującą ubrania.

Nie jest to ani najlepszy serial, ani najgorszy jaki miałam okazję obejrzeć. Oceniam go dość neutralnie...czyli ani nie polecam, ani nie odradzam. Obejrzałam go z braku laku, ale sama do niego więcej nie wrócę. Główna bohaterka niesamowicie mnie irytowała... Moja ocena to 5! 

Unorthodox
Młoda kobieta ucieka z Brooklynu do Berlina przed zaaranżowanym małżeństwem. Jednak przeszłość depcze jej po piętach.

Ma zaledwie 4 odcinki, więc dla mnie to bardziej dłuższy film, aniżeli serial. To jeden z tych "seriali" dających do myślenia i rany jak Ja się cieszę, że żyję w takiej społeczności, a nie innej. Film widzimy z dwóch perspektyw tzn. zamkniętej społeczności w "Williamsburg" (Brooklyn) i otwartej społeczności w Berlinie... Zdecydowanie polecam! Jedynie zakończenie nie do końca mnie przekonało... Mam w planach przeczytać książkę o tym samym tytule. Moja ocena to mocne 7!


Dom z papieru
Ośmioro zamaskowanych przestępców napada na hiszpańską mennicę narodową. Ich przedstawicielem jest tajemniczy Profesor, który prowadzi negocjacje z policją.

Dałam mu ostania szansę pod koniec kwietnia i wkręciłam się na tyle, że w parę dni obejrzałam wszystkie 4 sezony! Miałam kilka podejść do 1 sezonu bo mnie nudził, ale jakimś cudem dokończyłam go i 2 sezon bardziej mi się podobał i tak obejrzałam go do końca! Poniekąd z sentymentu do "Uwięzione" i "Szkoła dla Elity" (jakby nie patrzeć dużo osób gra tam z tych seriali). Nie jest to fenomenalny serial (jak dla mnie) bo jednak ma jest sporo absurdalnych sytuacji, które w prawdziwym życiu raczej by nie przeszły! Mimo wszystko czekam na 5 sezon :) Moja ocena to mocne 8! 

Książki:

Narzeczona na chwilę
On pilnie potrzebuje fałszywej narzeczonej.
Ona być może zagra w tej farsie.
Mackenzie Wilson z powodu tragicznego wypadku samochodowego swojej siostry i jej męża musiała rzucić studia i zająć się małą siostrzenicą. Podjęła więc pracę sprzątaczki w firmie Warrick Industries.
Wkrótce okazuje się, że Quinten ma pewien problem. Jego dziadek, założyciel firmy, obiecał przekazać swoje udziały wnukowi tylko wtedy, gdy ten ożeni się przed trzydziestym rokiem życia. Mężczyzna ma dwa tygodnie, żeby znaleźć narzeczoną i sfinalizować związek.
Kiedy razem z przyjacielem Tierrym zastanawia się, co w tej sytuacji zrobić, Mackenzie wchodzi do gabinetu swojego szefa.
Okaże się, że być może będzie mogła pomóc Quintenowi w uporaniu się z małżeńskim problemem.Pewnego dnia, sprzątając biura znajdujące się na najwyższych piętrach budynku, przypadkiem spotyka prezesa firmy. Po krótkiej wymianie zdań Quinten Warrick postanawia zatrudnić ją jako asystentkę. Ich współpraca dobrze się zapowiada.

Jedna z lepszych książek, które czytałam w tym miesiącu. Zdecydowanie czekam na 2 część! Poniekąd fabuła kojarzy się z filmem "Pokojówka na Manhattanie". To takie słodkie-gorzko love story bez tandetnych scen erotycznych!. Jeśli lubicie takie lekkie, przyjemne historie to zdecydowanie to coś dla Was. Jedyny minus to zakończenie...Mam nadzieję, że 2 część zdecydowanie wszystko mi wynagrodzi. Jak dla mnie bardzo udany debiut literacki. To historia nie tylko o miłości, ale i o poświęceniu się dla drugiej osoby... Zdecydowanie polecam! Oceniam na mocne 8! 



Niegrzeczny szef
Nowa powieść autorki bestsellerowej "Turbulencji" i serii Domniemanie niewinności
Michael Leighton, dyrektor nowojorskiego wydawnictwa i znany playboy, szuka nowej asystentki. Dotychczasowe kandydatki nie potrafiły sprostać jego oczekiwaniom. Aż pojawiła się ona.
Szef dowiaduje się o jej decyzji. Nie może pozwolić jej odejść - nie tylko dlatego, że jest perfekcyjna w swojej pracy. Ta kobieta ma w sobie coś więcej. Michael ma plan - jeśli Mya myślała, że jest niegrzecznym szefem to jeszcze nie wie na co go stać.Mya nie cierpi swojego nowego szefa. Zachowuje się wobec niej niemiło i arogancko. Co prawda nieźle jej płaci i przy tym jest niezwykle pociągający, ale przecież nie jest jego własnością. Postanawia zwolnić się z wydawnictwa i szukać szczęścia w innej firmie.

Bardziej to nowelka aniżeli powieść! :) Książka na jeden wieczór... Niby lekka, niby przyjemna, jednak mi nie do końca przypadła do gustu. Taka do przeczytania i zapomnienia (jak dla mnie). Nie poczułam tej chemii, pożądania między głównymi bohaterami. Ta historia naprawdę miała potencjał, który poniekąd został zmarnowany. Możliwe, że skuszę się na inne książki tej autorki...Do tej mam mieszane uczucia! Oceniam zaledwie na 3!

Sprzedana. Moja historia
Bestseller nr 1 w Wielkiej Brytanii przez 6 miesięcy
Biografia roku w Wielkiej Brytanii
Seks 30 razy na dobę przez 7 dni w tygodniu…
Ukochany zaprosił ją do Włoch. Tam zmusił ją do prostytucji.
Sophie miała dwadzieścia cztery lata, kiedy pojechała do Włoch odwiedzić chłopaka – swojego dobrego przyjaciela. Spędzili razem romantyczny weekend i Sophie uwierzyła, że to miłość jej życia.
Pierwszej nocy miała dziesięciu klientów. Potem „pracowała” bez przerwy, siedem dni w tygodniu, po trzydzieści razy dziennie. Jeśli nie dość zarobiła, była okrutnie karana. Nie mogła uciec; Kas zapowiedział, że jeśli to zrobi, zabije jej młodszych braci. Wiedziała, że nie żartuje...Ale kiedy powiedziała, że musi wracać do Anglii, uroczy i troskliwy Kas pokazał swoją prawdziwą twarz: brutalną i cyniczną. I poinformował ją, że będzie dla niego pracowała. Na ulicy…
Gwałcona, bita i poniżana Sophie spędziła sześć miesięcy w piekle. Ale znalazła siłę, by wyrwać się z zaklętego kręgu strachu i przemocy. Musiało jednak minąć kolejnych pięć lat, żeby przestała oglądać się przez ramię, poczuła się bezpieczna i opowiedziała o tym, co przeżyła – żeby żadna dziewczyna nie powtórzyła jej losu współczesnej niewolnicy.
Sophie Hayes odbudowała swoje życie. Mieszka w Londynie, pracuje dla organizacji STOP THE TRAFFIK i prowadzi własną fundację The Sophie Hayes Foundation, która współpracuje z policją i pomaga kobietom zmuszanym do prostytucji.
Sprzedana, jej szokująca, brutalnie prawdziwa i przerażająca opowieść o tym, jak wbrew swojej woli znalazła się w przerażającym świecie handlu ludźmi, była na liście „The Sunday Times” przez sześć miesięcy i zdobyła 1. miejsce wśród brytyjskich bestsellerów w kategorii biografie.

To jedna z historii,którą ciężko określić jednoznacznie... Mnie poruszyła dogłębnie, nie chciałabym się znaleźć na miejscu Sophie... Książka, która daje do myślenia...Chociaż momentami nie rozumiałam postępowania Sophie... To wyobrażam sobie jaki koszmar musiała przeżyć :( Moja ocena to 5! 


Córka gliniarza
Indy Savage, właścicielka niewielkiej księgarni, ma wszystko, o czym mogłaby zamarzyć. No… prawie. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko jednego – najprzystojniejszego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkała, czyli Lee Nightingale’a, do którego wzdycha od lat. Chłopak jednak wydaje się odporny na jej zalotne spojrzenia, czarujące uśmiechy i czułe słówka.Zniechęcona ciągłymi niepowodzeniami Indy postanawia nie marnować więcej czasu na starania, które i tak nie przynoszą efektów. Od teraz będzie się trzymać od Lee z dala. Ale wkrótce ich drogi znów się przetną. Kiedy pracownik Indy gubi worek diamentów, ściągając na siebie niebezpieczeństwo, dziewczyna chce mu pomóc, ale wpada w poważne tarapaty. Tylko jedna osoba może ją z nich wyciągnąć.Jest nią oczywiście Lee, który prowadzi prywatną agencję detektywistyczną i który wreszcie sobie uświadamia, że Indy nie jest mu obojętna.

Pisałam Wam o niej ostatnio na IG (Tutaj). No nie będę ukrywać nie porwała mnie na maxa historia rockowej Indy a szkoda! Jak dla mnie to połączenie erotyka, romansu i wątku kryminalnego w tle, także nie każdemu przypadnie do gustu...Główna bohaterka szalenie mnie irytowała swoim zachowaniem (chociaż zdarzały się jej momenty, że zaskoczyła mnie pozytywnie!). Czasami czułam się jak na jakimś szalonym rollercoasterze a dlaczego? Już Wam piszę momentami śmiałam się do łez (tak z zachowania bohaterki głównie) a momentami pojawiał się dreszczyk adrenaliny (tylko szkoda, że było go tak mało!). Ogólnie fabuła miała ogromny potencjał, który jak dla mnie został poniekąd zmarnowany. Mimo wszystko sięgnę po 2 tom bo szybko i przyjemnie mi się ją czytało! To idealna książka na oderwanie się od rzeczywistości w świat nierealnych zdarzeń (i to dosłownie! ale nie chcę Wam spoilerować). Dla miłośników romansów (erotyków) z nutką kryminału (przystojnym bad boyem) będzie idealna! Moja ocena to 6! 



Księżniczka incognito
Lottie Pumpkin to zwyczajna dziewczyna, która marzy, żeby być księżniczką. Dostaje się do prestiżowej szkoły Rosewood Hall w ramach programu stypendialnego.
Ellie Wolf to księżniczka, która marzy o zwyczajnym życiu. Szkołę Rosewood Hall wybiera przede wszystkim dlatego, by uniknąć obowiązków, jakie musi wypełniać w królestwie Maradawii.
Kiedy los rzuca obie czternastolatki do tego samego internatu, zamiana tożsamości wydaje się najprostszym rozwiązaniem. W końcu wszyscy i tak przez pomyłkę biorą Lottie za księżniczkę.
Tymczasem ktoś odkrywa ich sekret, a w Rosewood nic nigdy nie jest takie, jak się wydaje…

Jeśli lubicie młodzieżowe książki to coś dla Was! Ja od czasu do czasu lubię po takie książki sięgać i z niecierpliwością czekam na 2 tom! Trochę mi się kojarzy z "Akademią wampirów", ale bez wampirów itp. :) Sporo się w niej dzieje co oceniam bardzo pozytywnie! To historia o poświęceniu, przyjaźni, odwadze! Bohaterowie idealnie odwzorowaniu i polubiłam ich od razu! Myślę, że każda z nas chciała w dzieciństwie zostać księżniczką :) No i sami przyznajcie czy ta piękna okładka nie zwraca na siebie uwagi?! Ta książka to przykład bajkowe magii, ale bez czarowania. Jeśli podobała Wam się seria "Rywalki" czy "Pamiętniki księżniczki" to i "Księżniczka incognito" może Wam się spodobać :) Ja się bardzo dobrze bawiłam czytając ją pomimo tego, że naście lat już mam za sobą :D Jednak historie rodem z Disneya zawsze mnie urzekają! A jak dobrze wiecie na Disneya nigdy nie jest się za "starym"...Moja ocena to 8! 


I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że coś znajdziecie dla siebie wśród moich propozycji! 

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje!

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka