Polecam

5 blogów, które powinieneś znać czyli moje ulubione miejsca w sieci| Polecam blogi #1

5 blogów, które powinieneś znać czyli moje ulubione miejsca w sieci| Polecam blogi #1

 Witajcie!  

Blogi powoli umierają "śmiercią naturalną", a zastępują je popularne ostatnimi czasy konta na Instagramie... (cóż są zwolennicy, jak i przeciwnicy tych social media :) Ja akurat jestem w grupie mieszanej, bo nie jestem ani za, ani przeciw). Pamiętam jak sama zakładałam bloga prawie 7 lat temu i .... to była najlepsza decyzja ever (poznałam dzięki temu masę pozytywnych i tak samo zakręconych ludzi jak Ja) :). Kocham pisać i robić zdjęcia ... żałuję tylko, że obecnie mam tak mało czasu na to (no, ale niestety dorosłe życie pochłania większość mojego czasu) :(. Dlatego dzisiaj aby nieco Was zainspirować i zachęcić do blogowania przedstawię Wam pięć blogów, do których Ja najczęściej (i najchętniej) zaglądam! :).
P.S. Oczywiście to jeszcze nie koniec i niebawem ukaże się kolejny post z tej serii!





Zaczarowana 
Nie mam pojęcia kiedy i jak trafiłam na bloga Zaczarowanej Ani, ale od tamtej pory odwiedzam go regularnie. Mogę ją bez obaw nazwać taką blogową siostrą, która nieustannie motywuje mnie do działania (a przynajmniej próbuje, bo wiecie jak to w życiu bywa raz pod górę, a raz w dół czy jakoś tak :)). Z Anią mogę pogadać na każdy temat nie tylko kosmetyczny! Na blogu Ani znajdziecie m.in. szczerze i co najważniejsze rzetelne recenzje kosmetyczne, a także polecajki filmowe, serialowe i książkowe. Gdy tylko wejdziecie na jej bloga przepadniecie i zakochacie się od pierwszego wejrzenia w stylu pisania autorki! :). P.S. Nigdy się nie zmieniaj Ty moja zakręcona "maseczkomaniaczko" :). No i mam cichą nadzieję, że kiedyś spotkamy się na żywo. 

Femperially
Na blogu Femperially znajdzie się coś przede wszystkim dla miłośników kosmetyków kolorowych! Sama wiele perełek poznałam dzięki Anetce m.in. podkład Bourjois, o którym niebawem napiszę Wam coś więcej. To co bardzo podoba mi się na blogu Femperially to m.in. swatche np. podkładów ( w zestawieniu z innymi!), cieni do powiek, pomadek do ust czy przegląd tuszy do rzęs. Anetkę również mogę nazwać taką blogową siostrą, która nieustannie podsyła mi ciekawe książki do czytania (oby tylko jeszcze dało się wydłużyć dobę, aby przeczytać te wszystkie perełki). Od czasu do czasu pojawiają się również Przeglądy kulturalne (do których mam nadzieję, że Anetka w tym roku wróci!). 
Make-up full of colors
Jeśli szukacie nowości kosmetycznych, to na pewno na blogu Make-up full of colors znajdziecie! Nie ukrywam, że najchętniej zaglądam do postu "50 najlepszych nowości kosmetycznych" i odkrywam nowe kosmetyki do swojej "chciejlisty". Nie wiem jak autorka blogu to robi, ale zazwyczaj po jej postach mam ochotę skusić się na jakiś kosmetyk (jednakże mój portfel wcale nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy) :). A oprócz tego znajdziecie na blogu ogromne denka kosmetyczne, ulubieńców, a także wishlisty (i antylisty, z których chyba powinnam wziąć przykład :D). Kto nie zna tego bloga to koniecznie musi go odwiedzić!. 

Delishe
Myślę, że ten blog zna większość z nas! Jeśli szukacie bloga kosmetycznego z nutką lifestyle to koniecznie zajrzyjcie na bloga Delishe. To co zachwyca mnie na blogu Madzi to przede wszystkim piękne zdjęcia, totalnie mój styl i wartościowe teksty!. Blog Madzi to skarbnica wiedzy nie tylko tej kosmetycznej :). Koniecznie musicie zajrzeć na jej bloga! 
Turkusoowa
Marzenkę autorkę bloga Turkusoowa miałam okazję poznać osobiście na jednej z edycji Meet Beauty :). To bardzo miła i sympatyczna osóbka! Podobnie jak Ja jest konsultantką Avon i co miesiąc publikuje nam na swoim blogu Przeglądy z katalogu Avon (nie wiem czy pamiętacie, ale Ja też kiedyś na blogu publikowałam posty pt. "Przegląd katalogu Avon" i kto wie może kiedyś do tego wrócę). A oprócz tego znajdziecie na blogu Marzenki m.in. haule zakupowe czyli spowiedzi zakupowe, denka kosmetyczne, rzetelne recenzje kosmetyczne!. Myślę, że na blogu Turkusoowej wiele z nas znajdzie coś dla siebie. 

Znacie? Lubicie? Odwiedzacie te blogi? Chętnie się dowiem jakie macie o nich zdanie! 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka 


Kalendarz adwentowy od Zaczarowanej Ani| edycja 2021 :)

Kalendarz adwentowy od Zaczarowanej Ani| edycja 2021 :)

 WITAJCIE! 

Pozostając jeszcze chwilę w tematyce świątecznej przychodzę do Was z Podsumowaniem Kalendarza Adwentowego od Ani, którego zawartość mogliście codziennie (no prawie :)) oglądać na moim Instagramie. W tamtym roku towarzyszyły mi dwa Kalendarze Adwentowe Christmas Stories z Lost Alchemy i Daisy Sklep. A w tym roku towarzyszyły mi również dwa czyli spersonalizowany przez Anię kalendarz oraz Mini Kalendarz Adwentowy Christmas Market z Lost Alchemy, o którym poczytacie za jakiś czas. Kto wie może ktoś z Was zdecyduje się i wymieni się z koleżanką, swoją drugą połówką lub z mamą w przyszłym roku? Nie przedłużając zapraszam Was serdecznie dalej :).


To jak Ania zapakowała poszczególne okienka kalendarza mogliście już zobaczyć na moim Instagramie w zapisanych relacjach. Także zainteresowanych odsyłam do postu

Dzień 1- Lawendowy olejek do demakijażu twarzy i oczu, Lirene 

Wiecie albo i nie bardzo lubię olejki w pielęgnacji nie tylko twarzy, więc bardzo się ucieszyłam kiedy znalazłam w okienku Lawendowy olejek do demakijażu z Lirene. Pierwsze wrażenie wizualne jak najbardziej na plus, te zatopione\pływające w środku "źdźbło" lawendy. Musi chwilkę poczekać na pierwsze testy, ponieważ obecnie używam do demakijażu Lekki olejek do demakijażu i oczyszczania twarzy z Eveline Cosmetics z serii Beauty & Glow. 

Dzień 2- Drobnoziarnisty peeling do ciała Waikiki Paradise, Seyo 

Niestety odkąd Drogeria Natura w "moim mieście" już nie działa... nie mam zbytniego dostępu do asortymentu własnego tej drogerii m.in. marki Seyo. Dlatego cieszę się z wyboru Ani i mam nadzieję, że zapach ani działanie mnie nie zawiedzie. Obecnie denkuję kolejne opakowanie słynnego peelingu do ciała marki Soraya. 

Dzień 3- Ujędrniająca maseczka przeciwzmarszczkowa do twarzy Bakuchiol, Bielenda

Ogólnie to kiedyś miałam w planach ją wypróbować, ale jakoś nie mogłam jej zdobyć i później o niej zapomniałam... Także cieszę się, że Ania wrzuciła ją do okienka i na pewno dam Wam znać o niej więcej już niebawem w denku kosmetycznym. 

Dzień 4- Puder pod oczy, My Secret

Z tego okienka chyba ucieszyłam się najbardziej (ale, żeby nie było każde okienko mnie cieszyło, ale to tak inaczej wyjątkowo :)). Ostatnio skończył mi się mój ulubieniec pod oczy z Paese. I tak się zastanawiałam nad zakupem Pudru pod oczy z My Secret (ale dostępność w moim przypadku tylko online średnio mnie zachęcała) albo nowościami pod oczy marki Ecocera. Ja już jestem po pierwszym teście tego Pudru pod oczy z My Secret i jak narazie wrażenia na plus, ale zobaczymy jak będzie dalej. 

Dzień 5- Regenerujący balsam do ust "Mango", Tołpa 

Wiecie albo i nie kocham kosmetyki o zapachu mango i bardzo się ucieszyłam z tej nowości w okienku... Jedynie żałuję, że po dłuższym użytkowaniu najprawdopodobniej się nie polubimy :( Owszem ma nienaganny skład, ale bardzo słabo nawilża na dłuższą metę, ciężko się go wydobywa z opakowania no i najgorsze wcale nie pachnie mango :(. Także zapowiada się niestety bubel 2022 roku. 

Dzień 6- Świąteczny kubek i garść słodkości

Kubków u mnie nigdy dość :) Także ten świąteczny kubeczek dołącza do mojej "małej" kolekcji. Słodka zawartość czyli cukierki i czekolada do picia niestety nie załapały się już na zdjęciu. 

Dzień 7- Energizująca esencja-mgiełka "Niacynamid 5%", AA

Miałam coś w planach z tej nowej serii od AA. Także bardzo się ucieszyłam, że Ania wrzuciła mi do kalendarza Energizującą esencję-mgiełkę, której byłam bardzo ciekawa! Za jakiś czas dam Wam znać jak wypadnie u mnie. 

Dzień 8- Glinkowa maseczka "Oczyszczenie i odżywienie", Dermaglin

Dawno temu miałam maseczkę do twarzy tej marki, którą "dostałam" na See Bloggers. Obecnie widziałam nowe warianty w Biedronce, ale jakoś nie wpadły do mojego koszyczka. Dzięki Ani będę mogła wypróbować nową wersję i zobaczymy czy przypadnie mi do gustu. 

Dzień 9- Szampon scrub do włosów oczyszczający, Cafe Mimi 

Miałam nawet go ostatnio w koszyku w Rossmannie, ale koniec końców nie kupiłam :). Niebawem wezmę go w obroty, bo mega ciekawi mnie konsystencja no i działanie. A poza tym szampony do włosów to jedna z niewielu kategorii, w których nie mam żadnych zapasów :D. 

Dzień 10- Eco peeling enzymatyczny do twarzy, Lirene

Całkiem niedawno skończyłam Maskę-peeling do twarzy tej marki. Także cieszę się, że w moje łapki wpadła nowość czyli Eco peeling enzymatyczny do twarzy. Nie ukrywam ciekawił mnie już od dnia premiery. 

Dzień 11- Krem- mus nawilżający do rąk, Perfecta

Ten krem od razu poszedł w obroty i jak narazie wrażenia są jak najbardziej na plus. Jednak testuje go dalej i niebawem dam Wam znać. 

Dzień 12- Matująco-normalizująca maseczka do twarzy Misterna Zbawicielka, Body Boom

Miałam ją na swojej wishliście od dnia premiery i kupiłam ją sama na którejś promocji w Rossmannie. A drugie opakowanie znalazło się właśnie w okienku numer 12. Także mam obecnie duble, ale to nic :) Jedna sztuka powędruje dalej. 

Dzień 13- Hydrożelowe płatki pod oczy, Isana 

Dawno w sumie nie miałam żadnych płatków pod oczy oprócz Efektimy :). Także bardzo się cieszę, że będę miała okazję poznać te z Isany, na które szczerze sama bym pewnie nie zwróciła uwagi.

Dzień 14- Żel pod prysznic Berries, Balea 

Żeli pod prysznic nigdy dość jak to mówią :) Tych od Balea w sumie już dawno nie miałam także bardzo się cieszę, że będę miała okazję poznać ten wariant i nawet nie boję się tych malin z opakowania :D. 

Dzień 15- Pianka micelarna do oczyszczania twarzy nawilżająco-odświeżająca, Bielenda 

Nie wiem czy wiecie, ale bardzo lubię Pianki do mycia twarzy szczególnie do pielęgnacji porannej. Wersja z brzoskwinią kusiła mnie od dawna, ale jakoś tak nigdy nie trafiła do mojego koszyczka, a teraz już nie ma zmiłuj trzeba testować :). 

Dzień 16- Gumki do włosów, Cat & Cat

Nie wiem jak u Was, ale mi gumki i spinki do włosów szybciej znikają niż zdarzę kupić nowe :). Także bardzo się cieszę, że Ania zdecydowała mi się kolejne dwie dorzucić do kalendarza. 

Dzień 17- Bogaty krem pod oczy, Botanic Skin Food

Gdyby nie moje zapasy kosmetyczne w kategorii krem pod oczy to byłby już dawno w użyciu. Nie będę ukrywać spora część asortymentu z Botanic Skin Food mnie kusi, więc obstawiam, że rok 2022 będzie należał do tej marki. 

Dzień 18- Nawilżająca maska do twarzy Wildberry, Lirene

Stosunkowa nowość, której Niebawem podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. 

Dzień 19- Naturalna maskara do rzęs, Miya Cosmetics 

Nie miałam jeszcze styczności z naturalnymi tuszami do rzęs, więc jestem bardzo ciekawa jak wypadnie u mnie. Ania pisała całkiem niedawno o wariancie z silikonową szczoteczką, więc zainteresowanych odsyłam do recenzji. Ja mam wersję z klasyczną szczoteczką. 

Dzień 20- Wygładzająca maska przeciw niedoskonałościom, Only Bio

Słyszałam o tej maseczce do twarzy dużo dobrego, więc jestem bardzo ciekawa jak wypadnie u mnie. Ogólnie co Wam powiem to Wam powiem, ale Ania spełniła większość moich maseczkowych "życzeń" :). 

Dzień 21- Nawilżający mus do ciała o zapachu ciasteczek marki Biolove 

Lubię balsamy do ciała w formie musu, więc jestem ciekawa jak wypadnie zarówno jeśli chodzi o zapach jak i działanie. Akurat zdenkowałam Balsam do ciała o zapachu mango z Ecolab, więc wskakuje na jego miejsce. Myślę, że ten zapach świetnie się sprawdzi właśnie w te zimowe wieczory. 

Dzień 22- Krem do demakijażu i mycia twarzy, Soraya Glam Oils

Kolejna rzecz z mojej wishlisty i stosunkowa nowość na rynku. Jestem mega ciekawa jak ten Krem do demakijażu wypadnie u mnie, bo lubię takie nietypowe formuły. 

Dzień 23- Maseczka do twarzy "Odżywienie i regeneracja", Polana 

Nigdy nie miałam styczności z tą marką, więc bardzo się cieszę z wyboru Ani i biorę się za testowanie. 

Dzień 24- Maska do włosów z efektem laminowania do włosów średnioporowatych Borówka, Sessio

No i ostatnie okienko zakończone petardą do włosów :) Byłam jej bardzo ciekawa odkąd przeczytałam dużo dobrego o niej u Ani. Są jeszcze dwie wersje z agrestem i maliną. Ja już nie mogę się doczekać, aż to cudeńko wypróbuje na swoich włosach. 

No i to by było na tyle. Jak oceniacie zawartość kalendarza adwentowego od Ani? Ja jestem zachwycona! Mam dużo nowości do testów kosmetycznych szczególnie maseczek do twarzy na pewno mi na długi czas nie zabraknie :). Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie takie spersonalizowane kalendarze dopasowane do moich potrzeb są o wiele lepsze od gotowców (oczywiście pomijając Kalendarz adwentowy od Lost Alchemy, bo tutaj byłam zachwycona zawartością w ubiegłym roku jak i w tym). A poza tym Ja miałam ogromną frajdę przy wybieraniu produktów do kalendarza do Ani, później pakowania go, a następnie z reakcji na każdy produkt na Insta Story u Ani. Ja bardzo dziękuję Zaczarowanej, że udało nam się w tym roku doprowadzić naszą akcję do skutku :) Tak dobrze widzicie, bo w sumie obie miałyśmy w myślach już wymianę Kalendarzy w ubiegłym roku, ale żadna z nas nie "potrafiła" ubrać tego w słowach :D. Liczę na to, że powtórzymy wymianę Kalendarzy adwentowych za rok, bo Ja miałam niesamowitą frajdę przy otwieraniu każdego okienka z niespodzianki i domysłów co może znajdować się w danej paczuszce. 

Co sądzicie o kalendarzach adwentowych? Kupujecie kalendarze adwentowe? Wolicie gotowe czy spersonalizowane dla nas? Które okienko z Kalendarza Adwentowego od Ani  wpadło Wam w oko? Chętnie się dowiem. 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka 







Hity i kity ostatnich miesięcy| Wrzesień & Październik & Listopad & Grudzień 2021| Przegląd kulturalny miesiąca- filmy, seriale, muzyka, książki

Hity i kity ostatnich miesięcy| Wrzesień & Październik & Listopad & Grudzień 2021| Przegląd kulturalny miesiąca- filmy, seriale, muzyka, książki

 Witajcie! 

"Wiele wody upłynęło już w rzekach" od ostatniego Przeglądu kulturalnego na blogu (co spowodowane było głównie nadmiarem obowiązków nie tylko tych zawodowych). Zawitał już do nas Nowy Rok, więc najwyższa pora podsumować ostatnie miesiące kulturalnie. Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, przeczytać i posłuchać? TAK? To zapraszam Was serdecznie dalej :). 
P.S. Ostatnie miesiące nie były dla mnie łaskawe co widać po częstotliwości dodawania postów na blogu. Po cichu liczę na to, że uda mi się wrócić do Was regularnie przynajmniej raz w tygodniu, ale co będzie czas pokaże (już nieraz mi pokazał, że plany planami, a dorosłe życie swoją drogą...). 


Muzyka:
Sanah ft. Tymek- "Nie Zostawiaj Mnie"
Sobel & Sanah- "Cześć, jak się masz?
Dawid Kwiatkowski- "Proste"
Dawid Kwiatkoswki- "Nieważne"
Sanah- "Kolońska i szlugi"
The Kid Laroi, Justin Bieber- "Stay"
Ed Sheeran- "Shivers"
Ed Sheeran- "Bad Habits" 
Smolatsy- "Duże Oczy"
Magiera feat. Sobel- "Drobna zabawa" 
Mata- "Kiss cam (podryw roku)"
Mata- "Szafir"
Marie- "Zero Calorie Cookie"
Taco Hemingway- "Zapach Perfum"
Shawn Mendes- "It' ll Be Okay"
Baranovski- "Nie mamy nic"
Barnovski- "Tęskno mi do gwiazd"
Ofelia- "Zakochana w bicie"
Luis Fonsi- "Nuetra Balada"
Meghan Trainor- "Title"


Filmy:
Cały on
Influencerka podejmuje się niełatwego zadania — ma zmienić największego nieudacznika w szkole w króla balu maturalnego.

Obstawiam, że większość z nas widziała pierwotną wersję tego filmu czyli "Cała ona". Tutaj mamy podobną historię tylko w odwróconej roli i we współczesnych czasach. Film bardzo lekki i przewidywalny od samego początku (chociaż momentami za sztuczny i przesłodzony, a chemii między bohaterami brak... Jedynie zakończenie oceniam na duży plus!)... Jak większość amerykańskich filmów kończy się happy endem... P.S. Momentami przypominał mi film "Wymarzony luzer" i ogólnie praktycznie niczym się nie różnił od młodzieżówek Disneya :).  Dla mnie film "Cały on" to kategoria do obejrzenia i zapomnienia. Oceniam zaledwie na 5! 


Kopciuszek
Kopciuszek w reżyserii Kay Cannon   to nowoczesny musical i odważna interepretacja klasycznej bajki o tym samym tytule. Nasza ambitna bohaterka (Camila Cabello) ma wielkie marzenie i z pomocą Bajecznej Wróżki Chrzestnej ma nadzieję je spełnić.  

Jak wiecie, albo i nie bardzo lubię oglądać różne "odsłony" Kopciuszka... Odsyłam zainteresowanych do postu "Kopciuszek jest jeden, a wersji tysiące"... Do plusów mogę zaliczyć cudowny soundtrack <3 a scena na balu do piosenki E. Sheerana była mega! Po prostu moja ulubiona scena z filmu (P.S. My z mężem tańczyliśmy do piosenki Eda Sheerana pierwszy taniec także jakiś sentyment pozostał :)). Ogólnie całkiem ciekawie wypadła nowa odsłona "wróżki chrzestnej" jak i macocha, która okazała się nie taka zła jak ją malują w każdym filmie :). Ta odsłona Kopciuszka wzruszy do łez jak i rozśmieszy :). Także polecam do obejrzenia w luźniejszy wieczór! Tak btw walka o spełnienie marzeń Elle przypomina mi nieco historię króliczka Judy z filmu "Zwierzogród". Oceniam na mocne 7! 



Miłosna pułapka
Dziennikarka z Los Angeles leci na drugi koniec kraju, aby zrobić niespodziankę poznanemu na portalu randkowym facetowi. Nie tak to miało wyglądać.

To typowa komedia romantyczna ze świąteczną nutką w tle... Coś w stylu "Randki od święta". To taki film, który zarówno wzruszy jak i rozbawi nas do łez. W tym filmie sprawdził się cytat z "Małego Księcia" "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"... (ale nie chcę Wam zbytnio spoilerować). Wiecie nie ma jest to ambitne kino, ale do odmóżdżenia i zrelaksowania się będzie jak znalazł. Oceniam na 7! 

Zamiana z księżniczką 3
Kiedy bezcenna świąteczna relikwia zostaje skradziona, Margaret i Stacy zwracają się o pomoc do swojej zuchwałej sobowtórki Fiony i jej przystojnego byłego chłopaka.

Do trzech razy sztuka? :) Moim zdaniem najlepsza była 1 część!, ale i tak 3 część wypadła lepiej niż 2 część :). Akcja toczy się nieco wolno na początku, ale za to możemy poczuć świąteczny klimat! Ogólnie rzecz biorąc to przyjemna, schematyczna komedia z pięknymi widokami, dobrą grą aktorską i muzyką. Oceniam na mocne 7! 



Uziemieni na Gwiazdkę
Gdy śnieżyca uderza w Clevland, wszystkie samoloty zostają uziemione. Zdarzenie zbliża do siebie dwójkę pilotów.

Typowa komedia świąteczna z nietypową fabułą :). W sumie wiemy od początku jak potoczy się historia dwójki pilotów, ale całkiem przyjemnie się ją ogląda (chociaż zakończenie wypadło tak średnio). Chemia pomiędzy bohaterami jak i śnieżna eskapada w tle zachęcają do oglądania. Wiadomo zdarzają się drobne błędy jak w każdym filmie, ale do odmóżdżenia czy oglądania w tle jak znalazł. Oceniam na mocne 7! 


Świąteczna dziewczyna
Uciekający przed zaaranżowanym małżeństwem, pochodzący z wyższych sfer, Nicholas podczas balu kostiumowego zauważa przepiękną dziewczynę. Wiecznie zapracowaną Angie, walczącą o utrzymanie firmy wuja.

Kolejna odsłona Kopciuszka tylko w zimowej scenerii. Tym razem nasz tytułowy "Kopciuszek" zamiast szklanego pantofelka gubi .... skarpetę :). Przewidywalny, schematyczny z przystojnym aktorem w tle i nieco drętwą główną bohaterką... Oceniam na 5!

Świąteczna zamiana
Podczas świąt Julia i Audrey w magiczny sposób zamieniają się ciałami.

Oprócz filmów z motywem Kopciuszka lubię też filmy z zamianą ciał. Dlatego bez wahania odpaliłam film "Świąteczna zamiana" i się nie zawiodłam. Ten film jest idealny na rodzinne oglądanie, można się przy nim zrelaksować i pośmiać! Przewija się również motyw świąteczny, więc dla mnie ideolo. A i zapomniałabym jest też morał, że nie potrafimy docenić tego co mamy! Oceniam na mocne 6! 


Rozpieszczone bachory 
Trójka rozpuszczonego rodzeństwa musi nauczyć się radzić sobie w życiu po tym, jak ich zamożny ojciec przed śmiercią sfingował utratę fortuny, aby dać im nauczkę.

Kolejna produkcja Netflixa :) Ogólnie śmieszna komedia z mądrym przesłaniem. Jedynie końcówka nieco mała realna, że nagle bez pomocy ojca każdy z nich otworzył własny biznes :D. Podsumowując na francuski film był całkiem niezły (chociaż i tak nie przebije francuskiego kina z Louis de Funes). Oceniam na 5! 
P.S. Momentami przypominał mi film "I że Ci nie odpuszczę"


Seriale:
Skazana
Sędzia Alicja Mazur znana ze swojej surowości wobec przestępców zostaje oskarżona o zabójstwo, którego nie popełniła. Trafia do więzienia, gdzie musi przetrwać wśród kobiet, na które sama wydała wcześniej wyrok.

Jeden z dwóch polskich seriali, które wciągnęły mnie na dobre i które oglądałam z zapartym tchem. Aleksandra Adamska, którą znam z roli Sylwii Małeckiej z serialu "O mnie się nie martw" w roli Pati wypadła fenomenalnie! Agata Kulesza w roli Alicji Mazur również dała radę, ale myślę, że aktorka grająca "Kosę" wypadła o niebo lepiej!. Ogólnie historia kryminalna nie raz mnie zaskoczyła i nie mogę się doczekać sezonu 2. Oceniam na mocne 8P.S. Momentami przypominał mi hiszpański serial "Vis a Vis" ("Uwięzione")

Misafir ("Gość")
Główna bohaterka, która ciężko przeżywa brak miłości ze strony rodziców, próbuje popełnić samobójstwo. Próba kończy się jednak niepowodzeniem, do szpitala zawozi ją policjant, który niedawno przeprowadził się do miasta. Jest wdowcem z trójką dzieci, co więcej postanawia pomóc dziewczynie, tym bardziej, że po wypadku straciła pamięć. Jak się okazuje ona doskonale pamięta, kim jest, jednak nie ma ochoty wracać do poprzedniego życia. Co więcej, w domu policjanta odnajduje to, czego tak długo szukała: miłość, radość i szczęście. Historia, która zaczęła się od kłamstwa, zamieni się w szczęśliwe spotkanie z rodziną, o której marzyła. Adaptacja japońskiej dramy "Oasis: A love story". 

Nie wiem dlaczego w Turcji te seriale, które mają nietypową fabułę tak szybko kończą swój żywot :(. Przerabiałam to z serialem "Azize"  (który miał tylko 6 odcinków) i niestety spotkało to również serialową nowość czyli "Misafir" (zaledwie 5 odcinków). A szkoda, bo serial naprawdę miał potencjał na więcej! Niestety Turcy lubią dramy, a ten serial zaliczyłabym bardziej do takich spokojnych, wolniej rozkręcających się z wątkiem kryminalnym i niełatwą przeszłością głównych bohaterów, ale warty uwagi! Przynajmniej zrobili w miarę sensowne zakończenie w przeciwieństwie do "Azize". Oceniam na mocne 7! 


Papiery na szczęście
Żona znanego piłkarza postanawia porzucić luksusowe życie i zacząć wszystko od nowa.

Na początku było tak średnio, ale z biegiem czasu czyli z odcinka na odcinek akcja w końcu się rozkręca :). Wiecie nie jest to jakieś must have do oglądania, ale po ciężkim tygodniu w pracy można się "odchamić" i zrelaksować (przy tym nieźle pośmiać  z zachowania niektórych bohaterów de facto dorosłych ludzi :D). Jest też para gołąbeczków, którym z całego serca z Anią kibicujemy (Ja mam w sumie dwie, a nawet trzy takie pary, a co :D)!. Oceniam na mocne 8! 


Książki: 
Przypadki Callie i Kaydena
Hipnotyzująca opowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości.
Dla Kaydena cierpienie w milczeniu było jedynym sposobem, by przeżyć. Jeśli miał szczęście, nie wychylał się i wypełniał polecenia, mógł przetrwać kolejny dzień. Jednak pewnej nocy, kiedy zdawało się, że jego szczęście – a może nawet i życie – właśnie się kończy, pojawił się anioł imieniem Callie. Kayden został ocalony…
Gdy traf sprawia, że Kayden i Callie zaczynają uczęszczać do tego samego college’u, chłopak z determinacją postanawia poznać bliżej piękną dziewczynę, która odmieniła jego los. Jest przekonany, że Callie nie pojawiła się w jego życiu bez powodu. Im bardziej próbuje stać się częścią jej świata, tym mocniej uświadamia sobie, że tym razem to ona potrzebuje ocalenia…Callie nie wierzyła w szczęśliwe zrządzenia losu. Przynajmniej od czasu swoich dwunastych urodzin, gdy odebrano jej wszystko. Kiedy najgorsze już minęło, dziewczyna pogrzebała uczucia i przysięgła nigdy nikomu nie zdradzić, co się naprawdę wydarzyło. Teraz, sześć lat później, nadal zmaga się z bolesną tajemnicą…

Na początku mnie nie wciągnęła nie będę ukrywać, ale dałam jej drugą szansę i nie żałuję. Piękna, choć momentami bolesna historia dwójki młodych bohaterów. To co mi się w niej mega spodobało to nietypowe zakończenie, że chce się od razu zabrać za 2 część (jestem w trakcie czytania):). Nie będę ukrywać książka daje do myślenia... i "wstrząsa" emocjonalnie czytelnikiem (ale nie będę Wam spoilerować). Dla mnie to książka, którą ciężko zaliczyć do jednej kategorii, bo ani to nie jest tandetny romans, ani też mocny dramat :). Chociaż nie ukrywam momentami przypominała mi inną książkę "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno". Btw z tego co kojarzę Ania kiedyś o niej (i o 2 części) pisała na swoim blogu. Oceniam na mocne 8! 

Podróż nieślubna
Co się może zdarzyć, kiedy dwójka zaprzysiężonych wrogów wybiera się w podróż życia, która miała być miesiącem miodowym kogoś innego? Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że poleje się krew. Tymczasem udawana para nowożeńców odkrywa, że nie są już do siebie tak nieprzyjaźnie nastawieni. Zgadzają się zawrzeć tymczasowy rozejm. Co będzie dalej – flirt, seks, a może… miłość?
Olive przyzwyczaiła się do swojego pecha: w końcu towarzyszy jej całe życie. Tymczasem Ami, jej siostra bliźniaczka, to wieczna farciara, której wszystko się udaje. Nawet darmowe przyjęcie weselne. Ale do czasu. Wesele Ami zamienia się w koszmar, gdy goście, jeden po drugim, opuszczają przyjęcie z powodu zatrucia pokarmowego. Nieszczęście ominęło Olive oraz Ethana, drużbę i brata pana młodego, którego Olive nie znosi. Gdy okazuje się, że z powodu niedyspozycji nowożeńców do wzięcia jest podróż poślubna na Hawaje, oboje decydują się udawać zakochanych…

Trochę fabuła skojarzyła mi się z filmem "Od teraz na zawsze" :). Tutaj prym wiedzie przysłowie "Kto się czubi ten się lubi". Od samego początku wiemy jak hitoria Olive i Ethana się skończy, ale to chyba jest w tym najlepsze :). Momentami przesłodzona, urocza, takie książkowe guilty pleasure. Typowa wakacyjna historyjka, która poprawiła mi humor w te jesienno-zimowe wieczory. Pewnie gdyby nie praca to przeczytałabym ją w jedną noc.  Dla nieuleczalnych romantyczek, dla osób, którzy szukają lekkiej i przyjemnej lektury będzie jak znalazł. Mi poniekąd skojarzyła się ta książka  z serią "Chłopak..." Kasie West. Także mega polecajka ode mnie! Ja się właśnie zabieram za książkę "Miłość na święta". P.S. Jest i romans, ale trochę dramatu też jest tak dla równowagi! Ja jestem nią zachwycona! :). Oceniam na mocne 9!


Życie jest zbyt krótkie

Adrian Copeland, zabójczo przystojny prawnik, poznaje youtuberkę Vanessę, gdy którejś nocy, nad ranem, puka do jej drzwi zaniepokojony płaczem noworodka. Okazuje się, że sąsiadka opiekuje się córeczką swojej młodszej siostry (uzależnionej od narkotyków i niezdolnej do opieki nad dzieckiem). Adrianowi udaje się uspokoić małą Grace i dać Vanessie chwilę wytchnienia, a to nocne spotkanie staje się początkiem pięknej… przyjaźni. Przyjaźni i tylko przyjaźni, bo i on, i ona (oboje koło trzydziestki) stanowczo deklarują, że nie umawiają się na randki i nie szukają miłości. Oboje zresztą mają swoje powody. Adrian jest facetem po przejściach, niedawno przeżył bolesne rozstanie. A Vanessa, przekonana, że cierpi na nieuleczalną chorobę (ALS, stwardnienie zanikowe boczne), nie chce nikogo obciążać swoimi problemami. Prowadzi na Youtubie kanał podróżniczy i dzięki temu ma pieniądze nie tylko na utrzymanie najbliższych, ale i na badania nad lekiem na ALS. Przyjaźń Adriana i Vanessy rozkwita, wspierają się nawzajem i mogą na siebie liczyć w obliczu kolejnych życiowych wyzwań. A że od przyjaźni do zakochania tylko jeden krok, to – mimo wcześniejszych postanowień, że „nigdy” i „wcale” – już wkrótce młodzi dają się porwać fali namiętności.

To już kolejna książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać! I chyba z całej trójki najlepsza! Książka, która chwyciła mnie za serce już od pierwszej strony i okazała się najlepszą książka roku 2021!. Ta książka to istny emocjonalny rollercoaster :). Autorka porusza wiele ważnych, ale zarazem trudnych tematów. To ten typ książki, który zarówno wzrusza, jak i rozbawia do łez. Nie spodziewałam się, że przebije książkę "To tylko przyjaciel", a jednak! Świetnie wykreowani bohaterowie, kiełkująca miłość w tle, mnóstwo przeszkód i trudnych tematów czego chcieć więcej?:). Mnie poruszyła do głębi ta opowieść i miałam po niej tzw. "książkowego kaca" i ciężko było mi się po niej pozbierać... Także jeśli nie mieliście jeszcze okazji czytać książek spod pióra Abby Jimenez to gorąco polecam. Mnie poniekąd skłoniła do refleksji i walki o własne marzenia! Tak, bo marzenia się nie spełniają...marzenia się spełnia, a życie jest za krótkie na odkładanie ich na później <3. Oceniam na mocne 10! 


I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie wśród tych kilku propozycji! :)

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka