Polecam

Hity i kity miesiąca Sierpień & Wrzesień 2019- filmy, seriale, muzyka i książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Sierpień & Wrzesień 2019- filmy, seriale, muzyka i książki| Przegląd kulturalny

Witajcie! 

Na koniec weekendu przygotowałam dla Was coś co wiele z Was lubi (a przynajmniej mam taką nadzieję) czyli Podsumowanie kulturalne ostatnich dwóch miesięcy. Jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, przeczytać i przesłuchać? TAK! To zapraszam serdecznie dalej :) 



Filmy


Wysoka dziewczyna
Po latach smutnego snucia się przez życie mierząca 186 cm wzrostu Jodi postanawia przezwyciężyć swoje lęki i wplątuje się w licealny trójkąt miłosny.

P.S. Sama nie wiem co mam o nim myśleć. Oglądając zwiastun myślałam, że będzie nawet ciekawy... jednak brnąc w niego dalej wiedziałam, że bardzo się pomyliłam... Przewidywalny aż do bólu... Ja nie polecam...chyba, że będzie go oglądać podczas prasowania bo inaczej szkoda czasu na tą niezbyt udaną propozycję Netflixa. Taki typowy odmóżdżający film bez polotu :D Mnie irytowała zarówno fabuła (która mogła być naprawdę dobrze zekranizowana) jak i główni bohaterowie. Jedyne co wyniosłam z tego filmu to tyle, że powinno się akceptować siebie takie jakim się jest nie patrząc na innych. Moja ocena: 3/10. 


Miłość pod jednym dachem 
Pani dyrektor wygrywa zaniedbany hotel w Nowej Zelandii. Ale gdy do pracy bierze się przystojny fachowiec, nie tylko budynek zaczyna wyglądać kwitnąco...

P.S. Obejrzałam i polecam! Taka cukierkowata i przewidywalna komedia romantyczna, ale mi się podobała. I nawet nawet jest dobrze zrobiona pod względem wizualnym :) (widoki Nowej Zelandii przynajmniej mnie urzekły). Tylko błagam nie oglądajcie zwiastuna przed oglądaniem bo zawarte niestety jest tam praktycznie wszystko :D. Dla głównego aktora też warto go obejrzeć (moim zdaniem wart grzechu ha ha). Moja ocena: 7/10. 



1922
Rolnik przyznaje się do zabójstwa żony, jednak ta śmierć stanowi raptem początek makabrycznej historii. Film na podstawie opowiadania Stephena Kinga.

P.S. Klimatyczny i momentami przerażający tak można określić dwoma zdaniami ten film... Może nie ma dynamicznie rozwijającej się akcji, ale gra aktorska naprawdę warta uwagi. Do samego końca trzymał w napięciu. Mocny, dobrze zrobiony film. Jeśli lubicie ekranizacje książek Kinga to koniecznie musicie go obejrzeć. To też taki trochę psychologiczny film! Pamiętajcie jedna zła decyzja może przynieść nieodwracalne konsekwencje, ale nie chce Wam za dużo spoilerować. Moja ocena: 7/10.  



Szesnaście świeczek (1984)
Samantha ma nadzieję, że dzień jej szesnastych urodzin będzie wyjątkowy, niestety nic się nie dzieje tak, jak sobie wymarzyła.

P.S. Nie wiem jak Wy, ale Ja od czasu lubię takie stare klimatyczne filmy. Jest wciągający, zabawny no i nieco przewidywalny z happy endem. Taka lekka przyjemna komedia. Oceniam na mocną 7! 






Obsesja
Derek ma idealne życie, piękną żonę, dobrą pracę, słodkiego syna. Wszystko ulega zmianie, gdy w firmie zostaje zatrudniona piękna i nieobliczalna Lisa.

P.S. Niestety film jest marną kopią "Fatalnego zauroczenia". Sztywna gra aktorska...owszem Beyonce jako piosenkarka jest świetna jako aktorka bardzo marna.  Film strasznie nudny i przewidywalny. Jedynie końcówka może nas zainteresować. Oceniam zaledwie na 4! 




Rodzinne rewolucje
Dwoje pozornie niepasujących do siebie samotnych rodziców zbiegiem okoliczności spędza tydzień w tym samym afrykańskim kurorcie.

P.S. Bardzo fajna, komedia familijna. Nie wszystkie filmy z Adamem Sandlerem mi się podobają, ale ta naprawdę jest warta uwagi! Oglądając ją z mężem mieliśmy momentami ubaw po pachy z duetu Drew & Adama! Momentami przypominał mi "50 pierwszych randek". Moja ocena: 8/10



Ma nawet twoje oczy 
Paul i jego żona Sali, czarnoskórzy Francuzi, mogą w końcu adoptować upragnione dziecko. Kiedy chłopiec okazuje się biały, w ich życiu powstaje niezły galimatias.

P.S. Zabawna francuska komedia! W bardzo sympatyczny i wzruszający sposób zostały przedstawione perypetie czarnoskórego małżeństwa adoptującego białe niemowlę :) Szczerze polecam! Moja ocena: 7/10. 




Zmiana planów
Sally i Jason Danvillowie wiodą spokojne życie, które zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy na skutek tragedii rodzinnej zmuszeni są przygarnąć czwórkę małych dzieci. 

P.S. Ciekawa i zabawna komedia familijna, momentami podobna do "Och życie". Jeśli lubicie takie schematyczne filmy to szczerze go Wam polecam! Jednocześnie się wzrusza i bawi <3 Mało znana propozycja filmowa a moim zdaniem warta uwagi! Moja ocena: 8/10. 



Rodzina od zaraz 
Małżeństwo decyduje się na powiększenie rodziny poprzez adopcję trojga dzieci.

P.S. Chyba najlepszy film jaki obejrzałam w tym roku! Jeszcze raz dziękuję Ani za polecenie! Fantastyczna rodzinna komedia z humorem, poruszająca wiele życiowych rozterek. Popłakałam się na nim i z czystym sumieniem Wam polecam tą małą znaną perełkę. Oceniam na mocne 9. 




Szkoła grozy 
Gdy samobójstwo jednej z uczennic wstrząsa katolicką szkołą dla dziewcząt...Kobieta o nadprzyrodzonych zdolnościach z pomocą ducha odkrywa mroczną przeszłość placówki. 

P.S. To stosunkowo nowy film... Ja sama wpadłam na niego przez przypadek przeglądając ofertę Netflixa. Zainteresowała mnie fabuła, więc obejrzałam! I powiem tak, że już dawno tak dziwnego, ale momentami trzymającego w napięciu filmu nie widziałam! A na pewno nie spodziewałam się takiego zakończenia!Jednak nie chcę Wam zbytnio spoilerować. Jeśli lubicie horrory ze szkołą w tle, zakonnicami i złem to możecie obejrzeć! Początek zbytnio nie wciąga, ale później się rozkręca. Oceniam na mocną 7! 

Seriale

Szkoła dla Elity
Kiedy do ekskluzywnej hiszpańskiej szkoły trafia trójka pochodzących z klasy robotniczej uczniów, dochodzi do tragedii.

P.S. O tym serialu dowiedziałam się od kochanej Ani i przepadłam na dobre <3 Pierwszy sezon tak średnio przypadł mi do gustu, ale drugi to jest taki sztos!, że nie mogę się doczekać aż pojawi się 3 sezon! Oba sezony trzymają do samego końca w napięciu i mają zawrotne zakończenia, których byśmy się nie spodziewali! Na pewno jest to serial specyficzny podobnie jak Ruchome piaski czy 13 powodów (które obecnie oglądam), więc nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak ma zaledwie 16 odcinków i jeśli lubicie takie szkolne klimaty z nutą grozy to szczerze polecam! Momentami owszem jest naciągany, ale nie tak przewidywalny jakby nam się na samym początku wydawało :) Trochę romansów również się znajdzie ha ha! Moja ocena to mocne 9! 

Smak stokrotek
Funkcjonariuszka Straży Obywatelskiej prowadzi dochodzenie w sprawie zaginięcia nastolatki z hermetycznego galicyjskiego miasteczka i odkrywa tajemnice z własnego życia.

P.S. Serial mnie zaintrygował fabułą a przyciągnął uwagę na dobre swoim specyficznym klimatem. W tym seriali nic nie jest takie jakie nam się wydaje! Pierwsze dwa odcinki średnio mnie wciągnęły na dobre, ale ostatnie 4 były na naprawdę dobrym poziomie z nieoczekiwanym zakończeniem. To kolejny serial z małym miasteczkiem w tle, gdzie każdy mieszkaniec ma swoje tajemnice. Co się wydarzy kiedy wyjdą na jaw? Tego się dowiecie oglądając ten serial. Ja oceniam na mocne 7 bo niestety kilka niedociągnięć było i momentami bardzo mnie irytowała główna bohaterka. Serial ma zaledwie 6 odcinków :) 


Nowy dom 
Nastoletnia Becca trafia do nowego domu zastępczego, w którym zaczynają dziać się trudne do wyjaśnienia rzeczy.

P.S. To taki krótki serial dla młodzieży bardziej bo czasami wątki są naprawdę naciągane i mi jako widzowi już nieco starszemu nieco przeszkadzały. Jednak serial ma swój klimat i niebanalne zakończenie. Ma tylko 8 odcinków i Ja potraktowałam go jak dłuższy film i obejrzałam w jeden wieczór. Pierwsze minuty nie porywają,ale później akcja nabiera tempa i nigdy w życiu nie spodziewałabym się takiego zakończenia. Jeśli lubicie specyficzne seriale to polecam! Serial dostępny m. in. na HBO GO. Moja ocena to 7! 


Teen Wolf 
Po ugryzieniu przez wilkołaka zwyczajny nastolatek odkrywa, iż posiada nadnaturalne umiejętności.

P.S. Kolejny serial, który obejrzałam dzięki Ani. Pamiętam jak parę lat temu pochłaniałam jak gąbka seriale, filmy i książki o podobnej tematyce! Na początku aż tak mocno mnie nie wciągnął, ale później zdecydowanie się rozkręcił i szybko pochłonęłam (o dziwo razem z mężem bo go wkręciłam w oglądanie XD) 6 sezonów! W każdym sezonie coś się dzieje i myślę, że jest wart uwagi nie tylko dla nastolatków! Najsłabszym serialem jest niestety sezon 1, więc nie zrażajcie się po kilku odcinkach do niego. Oceniam na 10! 


Książki 

Domek przy plaży 
Roznosi was ciekawość, co słychać u Elle i Noah? Chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o namiętnym związku bohaterów filmowego hitu Netflixa – „The Kissing Booth”? Sięgnijcie po tę książkę!

Co roku Elle Evans spędza udane wakacje w domku przy plaży, należącym do rodziny Flynnów. Słońce, plaża, mnóstwo flirtowania – czegóż chcieć więcej?
Elle nie może się doczekać, żeby znów wybrać się nad morze, jednak w tym roku sprawy wyglądają nieco inaczej.
Elle i Noah teraz oficjalnie chodzą ze sobą – to niesamowite, ale tak jest! Elle nigdy nie była szczęśliwsza. Problem w tym, że po wakacjach Noah wyjeżdża na studia na Harvardzie. Co stanie się z ich związkiem?
Elle i Lee zawsze byli najlepszymi przyjaciółmi; nikt nie zna Elle tak dobrze jak Lee. Czy pojawienie się tego lata Rachel – nowej dziewczyny Lee – nie zmieni ich dotychczasowej relacji?
Elle tak bardzo chciałaby spędzić wymarzone wakacje z Noah i Lee, zanim na zawsze pożegna się z domkiem przy plaży.

P.S. O The Kissing Both pisałam Wam już na blogu (zarówno o książce jak i filmie), więc kiedy pojawiła się nowelka o wakacyjnych przygodach Noah, Elle i Lee to szybko zabrałam się do lektury. Taka typowo lekka, przyjemna młodzieżówka. Taka słodka i przewidywalna aż do bólu, idealna na lato. Po przeczytaniu nie mogę się doczekać dalszej kontynuacji czyli The Kissing Booth 2! Jednak jeśli chce niesamowitych zwrotów akcji to niestety srodze się zawiedziecie :( Oceniam zaledwie na 5, ponieważ moim zdaniem można było umieścić te 100 stron w 1 części The Kissing Both! 

Opowiedz mi o nim 
Tamtego wieczoru Sandrę podwozi do domu nieznajomy mężczyzna. Za pomoc oczekuje czegoś więcej niż tylko szklanki whisky...
Niedługo potem dochodzi do śmiertelnego wypadku samochodowego. Jeanette jest jednym ze świadków zdarzenia. Nikomu o tym nie mówi. Musi chronić swój sekret.

Kerstin niecierpliwie czeka w domu na męża. Nie wie, że już nigdy do niej nie wróci...
Cztery lata później Sandra pracuje jako wolontariuszka w telefonie zaufania. Jedna rozmowa sprawi, że głęboko skrywane tajemnice złączą ze sobą trzy kobiety, które nie wiedziały o swoim istnieniu.

P.S. W książce poznajemy wydarzenia zarówno z przeszłości jak i teraźniejszości z perspektywy kilku osób. Strona po stronie odkrywamy kolejne elementy układanki i kiedy wydaje nam się, że znamy już zakończenie to nieoczekiwanie autorka zaskakuje nas czymś nowym! Cała historia jest na początku mocno poplątana i panuje w niej spory chaos...więc zabierając się za nią musimy się nad nią naprawdę mocno skoncentrować. W książce pojawia się masa zawiłych wątków i momentami nie mogłam się połapać kto z kim i dlaczego? Jednak bez obaw bo akcja toczy się powoli a rozdziały są krótkie! Mimo wszystko książka trzyma w napięciu i wzbudza w czytelniku niemałe emocje. Na uwagę zasługuję też fakt, że bohaterowie książki są bardzo dobrze wykreowani! Śmiertelny wypadek łączy trzy kobiety i jednego mężczyznę, jaki wpływ na ich dalsze życie będą miały konsekwencje podjętych wcześniej decyzji?? Tego dowiecie się sięgając po ten szwedzki thriller. Oceniam go na mocną 8! Polecam jeśli lubicie takie zagmatwane historie bo książka ukazuje bardzo dobrze jak jedna niezbyt przemyślana decyzja rzutuje na późniejsze życie! 


Może tym razem 
Jeden rok. Dziewięć zdarzeń. Dziewięć szans... na miłość.
Sophie pracuje w lokalnej kwiaciarni, więc można ją spotkać na każdym wydarzeniu w jej małym rodzinnym mieście. Śluby. Pogrzeby. Grille. Imprezy sylwestrowe. Wymień jakąkolwiek okazję, a Sophie Evans na pewno tam nie zabraknie.
Andrew Hart jest uczniem prestiżowej szkoły, oprócz tego to pewny siebie i pyskaty arogant. Jako syn nowego szefa kuchni w mieście nagle musi uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach, w których bierze udział Sophie. Dziewczyna chce po prostu wykonać swoją pracę, a w międzyczasie dokończyć szkice, które mają zapewnić jej wstęp do wymarzonej szkoły architektonicznej. Ale na każdym kroku napotyka Andrew, który wchodzi jej w drogę i komplikuje życie. Pewnego dnia Sophie zaczyna się zastanawiać, czy wszystko, co jest w życiu piękne, musi być proste...
Zachwycająca powieść mistrzyni komedii romantycznej, Kasie West, pokazuje, jak miłość może zakwitnąć w nieoczekiwanych miejscach.


Słuchaj swojego serca 
Kate Bailey nie przepada za rozmawianiem z ludźmi. Woli spędzać czas samotnie, nad jeziorem, ciesząc się ciszą i spokojem. Właściwie sama więc nie wie, dlaczego dała się namówić przyjaciółce na dołączenie do zespołu tworzącego popularne szkolne podcasty. A już na pewno nie spodziewała się, że to ona go poprowadzi. I co, ma teraz odbierać telefony i udzielać porad na antenie? Ha, ha.
Wygląda jednak na to, że Kate dobrze sobie radzi w narzuconej roli. Pewnego dnia odbiera telefon od anonimowego chłopaka, który prosi o radę w sprawie swojej sekretnej miłości. Dziewczyna jest przekonana, że rozmawia z superprzystojnym Diego Martinezem o Alanie, swojej najlepszej przyjaciółce. Bardzo się cieszy ze szczęścia koleżanki, ale wkrótce sama odkrywa rodzące się w niej uczucia do Diego. No tak, łatwo i przyjemnie jest doradzać innym, trudniej zastosować te rady w swoim własnym życiu...

P.S. Nastolatką już nie jestem od ładnych paru lat...ale czasami lubię sięgnąć po niezbyt wymagające lektury młodzieżowe. A, że dawno nic nie czytałam tej autorki to skusiłam się na "Może tym razem" i "Słuchaj swojego serca"...Niby obie złe nie były, ale czegoś mi w nich zabrakło...Nie "czułam" takich emocji jak przy czytaniu serii "Chłopak..." tej autorki a szkoda! Nie wiem może powoli już wyrastam z młodzieńczych nastoletnich rozterek :D Jednak nie mogę im tego odjąć obie czyta się przyjemnie, wręcz ekspresowo. Jednak momentami irytowali mnie bohaterowie i ich "głupie" decyzje!Jednak jeśli szukacie takich mało ambitnych książek to szczerze polecam Wam książki Kasie West! Moja ocena: 6/10. 


Tym razem bez piosenek, ponieważ  YT mi zastrajkował i za nic w świecie odnośników do klipów dodawać nie chce :( 
I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że coś znajdziecie dla siebie wśród moich propozycji. 


Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! 


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka


Serum wzmacniające z ochroną termiczną,Kerastase Blond Absolu Cicaplasme-recenzja #114

Serum wzmacniające z ochroną termiczną,Kerastase Blond Absolu Cicaplasme-recenzja #114

Witajcie! 

Z kosmetykami marki Kerastase nie miałam do tej pory dużej styczności, ale słyszałam o nich dużo dobrego. Kiedy nadarzyła się okazja do wypróbowania czegoś tej marki, długo się nie zastanawiałam i zdecydowałam się na Serum wzmacniające z ochroną termiczną. Czy moja przygoda z tą marką była udana jak na pierwszy raz czy jednak zakończyła się fiaskiem? Tego dowiecie się czytając moją recenzję. 

Gama kosmetyków marki Kerastase Blond Absolu została stworzona do włosów blond lub rozjaśnianych. 
W skład linii Kerastase Blond Absolu wchodzi pięć produktów:
Maska do włosów farbowanych na blond Ultra-Violet, która ma za zadanie eliminować żółte i rdzawe odcienie, nawilżać i odbudowywać zniszczone włókna. 
Szampon do włosów farbowanych na blond Ultra-Violet, który nie tylko oczyszcza włosy z zanieczyszczeń, ale również niweluje żółte pigmenty. 
Szampon nawilżająco-rozświetlający do włosów blond, który delikatnie oczyszcza, sprawiając, że nasze włosy są lekkie, nawilżone i rozświetlone. Jest dedykowany najjaśniejszym odcieniom blondu. 
Odżywka nawilżająca do włosów blond Cicaflash, która ma za zadanie odbudowywać nasze włosy, zapobiegać ich łamaniu i niszczeniu, zapobiegać pojawianiu się niechcianych żółtych odcieni, wygładzać i wzmacniać nasze włosy. 
Serum wzmacniające z ochroną termiczną Cicaplasme, o którym przeczytacie poniżej :) 


Dzisiejszy"bohater" recenzji:

Obietnice producenta:
Serum Cicaplasme- termoochronne serum wzmacniające włókno włosów. Natychmiastowo scala zniszczone włókna włosów uzyskując gładkość i lekkość do idealnych blond włosów. Chroni przed działaniem ciepła aż do 230 stopni C. Aplikuj na wilgotne włosy, następnie pozwól włosom wyschnąć naturalnie bądź wysusz je suszarką. Dla wykończenia fryzury możesz zaaplikować je również na końce włosów. W przypadku dostania się preparatu do oczu, natychmiast przepłukać je obficie wodą. 
Serum Kerastase Blond Absolu Cicaplasme o konsystencji mlecznego kremu i zapachu lawendy, stosowane bez spłukiwania, które natychmiast wzmacnia wrażliwe włókna włosa. Wzbogacone serum kwasem hialuronowym i kwiatem szarotki. Cicaplasme uszczelnia rozdwojone końce, wygładza włókna włosów i zmniejsza ich łamliwość zabezpieczając je jednocześnie przed uszkodzeniami oraz działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Dodatkowo serum zapewnia ochronę termiczną aż do 230°C, posiada także filtry UV, które chronią nasze włosy przed codziennym utlenianiem i zanieczyszczeniami. Może być stosowany zarówno na suche, jak i na wilgotne włosy. Dzięki lekkiej, nieobciążającej konsystencji może być stosowany w połączeniu z innymi kosmetykami do stylizacji, by uzyskać pożądany efekt. Pozostawia włosy naturalnie wyglądające, niejako "bez produktu".

Co zyskujesz stosując serum wzmacniające z ochroną termiczną Kerastase Blond Cicaplasme?
• chroni niewidzialną barierę chroniącą przed ciepłem
• chroni włosy przy suszeniu, prostowaniu, kręceniu
• niewyczuwalny na włosach
• stosuj na wilgotnych i suchych włosach

Sposób użycia:
Na mokre włosy: Porcję 2-4 pompek serum nanieść na osuszone ręcznikiem włosy, od długości aż po końce. Rozczesz włosy aby równomiernie rozprowadzić kosmetyk.
Na suche włosy: Porcję serum nałóż na wysuszone włosy. Stylizuj według uznania. 
Aby zapewnić włosom głęboką regenerację i przygotować je na poranną stylizację, nanieś serum Kérastase Blond Absolu Cicaplasme na włosy przed snem i pozostaw na całą noc.

Skład:
Aqua/Water, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetyl Esters, Amodimethicone, Behentrimonium, Methosulfate, Phenoxyethanol. Quaternium-33, Tocopherol, Behrntrimonium Chloride, Trideceth-6, Limonene, Isopropyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Citric Acid, Sodium Hyaluronate, Serine, Ethylhexyl Salicylate, Linalool, Sodium Hydroxide, CI 60730/ Ext. Violet 2, Citronellol, Leontopodium Alpinum Flower/ Leaf Extract, Malva Sylvestris Flower Extract/ Mallow Flower Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum/ Fragrance. C224394/1. 

Moja opinia: 
Serum wzmacniające jest zamknięte w plastikową buteleczkę z pompką o pojemności 150 ml. Ma gęstą, nie lejącą się mleczną konsystencję w odcieniu pastelowego (liliowego) fioletu. Bez problemu rozprowadza się po pasmach włosów. Zapach kwiatowy kojarzy mi się z nutką lawendy/kwiatem bzu, nie nachalny, nie mdły, jak dla mnie bardzo przyjemny! Na szczęście nie zauważyłam aby obciążał moje cienkie, lecz długie włosy (o ile też nie przesadzimy z ilością aplikowanego kosmetyku na włosy). Kosmetyk jest niezwykle wydajny używam go regularnie bodajże dwa miesiące a jak widzicie niewiele mi go ubyło z opakowania. 
Chroni moje rozjaśniane włosy przed gorącym nawiewem suszarki, na prostownicy nie próbowałam bo jej nie używam! Włosy po wysuszeniu suszarką są zdecydowanie mniej spuszone, miękkie w dotyku i delikatnie wygładzone. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości tylko delikatnego nawilżenia i wygładzenia. Wiadomo samo serum nie naprawi zniszczeń spowodowanych różnymi zabiegami fryzjerskimi. Zawiera filtry UV, które skutecznie chronią nasze pasma przed osadzaniem się zanieczyszczeń ze środowiska. Zauważyłam również, że moje włosy mniej się rozdwajają a końcówki naprawdę wyglądają po użyciu lepiej. Serum ładnie je scala!. Moje włosy delikatnie się po nim błyszczą. Pozostawia także delikatną warstwę ochronną na włosach. Skład niestety nie zachwyci miłośników naturalnej pielęgnacji. Jak same widzicie produkt ma sporo plusów jak i minusów (głównym minusem jest niestety regularna cena 140 zł, ale bardzo często są na niego promocje). Z działania jestem naprawdę zadowolona, ale nie wiem czy kiedyś wrócę do niego ponownie (bo jest naprawdę bardzo wydajne!). Mimo wszystko mam ogromną ochotę na maskę do włosów farbowanych na blond :) 
Cena: obecnie na promocji za 107, 86 zł/ Dostępność: Fryzomania


Podsumowując Serum wzmacniające z ochroną termiczną Kerastase Blond Absolu dobrze działa na rozdwojone końcówki, przy okazji je wygładza, delikatnie nawilża i nabłyszcza. Chroni nasze włosy przed działaniem wysokiej temperatury suszarki. Bardzo szybko się wchłania i nie obciąża cienkich i długich włosów. Pozostawia na włosach delikatną warstwę ochronną. Jest bardzo wydajne. Moje włosy po użyciu tego serum wyglądają zdecydowanie lepiej. Jedynymi wadami, które Ja w nim znalazłam to niestety zbyt wysoka cena regularna i skład, który miłośników naturalnej pielęgnacji niestety nie zachwyci :(. Ja mimo wszystko na jakiejś większej promocji chętnie się skuszę na maskę do włosów farbowanych na blond, ponieważ owe serum będę używać jeszcze przez długi czas :) 

Produkty marki Kerastase możecie zakupić np. w sklepie Fryzowania,gdzie Was serdecznie zapraszam. Znajdziecie tam nie tylko kosmetyki do włosów, ale także różnego rodzaju sprzęty fryzjerskie. 

 Fryzomania.pl


Znacie markę Kerastase? Jakie serum używacie w pielęgnacji swoich włosów?

Piszcie śmiało :) 
Do następnego :*
Pozdrawiam,
Marzycielka

Multibalm & Lipbalm, Ecooking- recenzja #113| Skandynawska naturalna pielęgnacja :)

Multibalm & Lipbalm, Ecooking- recenzja #113| Skandynawska naturalna pielęgnacja :)

Witajcie! 

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dwóch kosmetyków skandynawskiej marki Ecooking. Ja przetestowałam Multi Balm (balsam regenerująco-pielęgnujący do podrażnionej skóry ciała) oraz Lip Balm (odżywczy balsam do ust). Jeśli jesteście ciekawi jak te "gagatki" sprawdziły się u mnie to serdecznie zapraszam Was dalej :)


Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:

Obietnice producenta (Multi Balm):

Skuteczny balsam, który działa leczniczo na różne poważne problemy skóry.
Główne składniki: 
Peptyd DELISENS™ - zmniejsza swędzenie i stany zapalne, przywraca i wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.

Xpertmoist - molekularny film, zawierający składniki aktywne o działaniu silnie nawilżającym oraz regenerującym. skórę , przywraca jej prawidłowy poziom nawilżenia i zapobiega łuszczeniu się. Organiczny olejek arganowy, masło Shea, zawierające kwasy tłuszczowe i antyoksydanty, witamina E i oliwa z oliwek.

Działa leczniczo na: bardzo suchą skórę, np. na łokciach; pękające pięty; lekkie oparzenia; ukąszenia owadów (zmniejsza swędzenie).


Sposób użycia:
Posmaruj cienką warstwą na skórę i pozostaw na noc.
Wskazówki: Na dłonie i stopy nałóż cienkie bawełniane rękawiczki/skarpetki, żeby balsam się lepiej wchłonął. 


Skład:
Butyrospermum Parkii Butter*, Glyceryl Rosinate**, Ricinus Communis Seed Oil**, Rhus Verniciflua Peel Cera/Rhus Succedanea Fruit Cera**, Prunus Amylgdalus Dulcis Oil*, Olea Europaea Oil Unsaponifiables*, Cera Alba*, Olea Europaea Fruit Oil**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol**, Aqua, Glycerin, Pseudoalteromonas Ferment Extract, Xanthan Gum, Proline, Alanine, Serine, Sodium Phosphate, Sodium Hydroxide, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, Citric Acid, Acetyl Hexapeptide-49
 * = organic · ** = natural

Moja opinia:
Balsam zamknięty jest w odkręcanym metalowym słoiczku o pojemności 30 ml. Zapach specyficzny coś w stylu wosku. Konsystencja żelowa, tłustawa  (nabierając ją na palce), ale średnio zbita w opakowaniu porównywałabym ją do zbrylonego miodu bądź wazeliny. 
Aplikując go na usta czy łokcie przyjemnie po nich sunie dając naszej skórze czy ustom ukojenie. Używając go regularnie (grubszą warstwę na noc) na moje sucha i spierzchnięte usta (ostatnio naprawdę mam z tym nie lada kłopot, szczególnie od momentu założenia aparatu ortodontycznego) naprawdę zauważyłam różnicę! Mój ulubieniec ostatnio do ust :) Chociaż z podrażnioną skórą na łokciach czy kolanach również daje radę. Skóra po użyciu jest nawilżona i zregenerowana. Nie ukrywam nie spodziewałam się takich dobrych efektów jak zobaczyłam ten niepozorny słoiczek! Cieszę się, że mogłam go poznać! Ostatnio jest niezastąpiony u mnie  w pielęgnacji ust. I zmniejsza swędzenie po ukąszeniach owadów! Jest bardzo wydajny już niewielka ilość przynosi ukojenie i nawilżenie :) W miarę szybko się wchłania i pozostawia delikatną warstwę ochronną na ustach czy ciele. Z czystym sumieniem polecam :)
Cena: 59 zł/Dostępność: Douglas.


Obietnice producenta (Lip Balm):
Odżywczy balsamy do ust. Doskonały do ​​suchych i spierzchniętych ust. Dodaje im także blasku.
Kluczowe składniki:
Olejek arganowy zawiera witaminę E i kwasy tłuszczowe. Oliwa z oliwek ma wysokie stężenie leczniczych przeciwutleniaczy. Olejek migdałowy jest bogaty w witaminę E, która jest bardzo skutecznym przeciwutleniaczem. Naturalny wosk pszczeli działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i przeciwutleniająco. Witamina E nawilża ,masło Shea zawiera naturalne witaminy i kwasy tłuszczowe, dzięki czemu balsam jest niezwykle odżywczy i nawilżający.


Sposób użycia:
Wskazówka: aby uzyskać odrobinę koloru, umieść niewielką ilość swojej ulubionej pomadki na dłoni i wymieszaj ją z balsamem do ust dopóki nie osiągniesz żądanego koloru. Nałóż na usta. 

Skład:
Butyrospermum Parkii Butter*, Glyceryl Rosinate**, Ricinus Communis Seed Oil**, Rhus Verniciflua Peel Cera/Rhus Succedanea Fruit Cera**, Olea Europaea Oil Unsaponifiables*, Prunus Amylgdalus Dulcis Oil*, Cera Alba*, Olea Europaea Fruit Oil**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol**, Mentha Arvensis Leaf Oil* 
* = organic · ** = natural

Moja opinia:
Podobnie jak Multi Balm Lip Balm również zamknięty jest w metalowy odkręcany słoiczek tylko, że o mniejszej pojemności 15 ml. Konsystencja bardziej zbita niż w Multi Balm. Zapach owocowy mi kojarzy się z gumami owocowymi Maoam :). A kolor przynajmniej mi kojarzy się z gumą do żucia! Nie wiem, ale Ja nie wyczuwam w nim nuty granatu a szkoda. 
Pod wpływem ciepła na palcach staje się delikatnie tłustawy, lepki i dobrze aplikuje się na usta. Balsam poprawnie sprawdza się w pielęgnacji moich ust. Nie będę ukrywać nie powalił mnie na kolana swoim działaniem... A uwierzcie mi na słowo odkąd mam aparat ortodontyczny moje usta wiecznie są spierzchnięte i suche szczególnie w kącikach ust. I niestety u mnie Lip Balm nie do końca sprawdza się jako zwykły balsam do ust (jest dla moich ust zdecydowanie za słaby...nawet jak nałożę grubszą warstwę na usta) :( Dlatego stosuję go ostatnio bardziej jako bazę pod pomadkę matową i w takiej roli sprawdza się najlepiej. Podbija kolor i usta nie wyglądają na przesuszone. Jest bardzo wydajny! Nie do końca się wchłania i pozostawia taką lepką klejącą warstwę, za którą Ja nie do końca przepadam. Jednak jeśli lubicie owocowe balsamy do ust to może warto spróbować i bardzo możliwe, że u Was spiszę się on lepiej :) Ja pewnie skuszę się dla porównania na wersję miętową za jakiś czas :P
Cena: 39 zł/Dostępność: Douglas.


Kosmetyki marki Ecooking opracowane są z troską o Ciebie i środowisko: 
  • 100% organiczne i naturalne olejki,
  • 100% bez parabenów,
  • 100% wegańskie (jedynie w balsamach Multi balm i Lip balm stosowany jest naturalny wosk pszczeli),
  • Opakowania do ponownego przetworzenia. 

Znacie kosmetyki marki Ecooking? Czy słyszycie o nich pierwszy raz?

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Marzycielka