Polecam

Krótkie seriale idealne na zbliżające się lato #3 (7 seriali wartych uwagi, w tym 2 tureckie seriale) "Netflix & Chill"

Krótkie seriale idealne na zbliżające się lato #3 (7 seriali wartych uwagi, w tym 2 tureckie seriale) "Netflix & Chill"

 WITAJCIE! 

Nie wiem jak Wy, ale Ja kompletnie nie mogę uwierzyć, że już mamy czerwiec! Dopiero co witaliśmy nowy rok, a tutaj już pół roku minęło jak jeden dzień! Wiem, że miałam mały "zastój" w publikowaniu postów ostatnio, ale powoli wracam na właściwe tory! W oglądaniu seriali i filmów zbytniego "zastoju" nie było i co nieco udało mi się już  obejrzeć. Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną porcją krótkich seriali idealnych na zbliżające się lato :) Nie przedłużając zapraszam Was na luźny post o krótkich serialach! Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu! :) 

Źródło: Unsplash - Banki darmowych zdjęć 


Gdzieś pomiędzy 

Laura Price zna dokładne okoliczności, w jakich jej córka zostanie zamordowana. Nie wiedząc kim jest zabójca, kobieta próbuje zapobiec tragicznym wydarzeniom.

Nie będę ukrywać na samym początku kompletnie mnie nie wciągnął , ale dałam mu szansę i kompletnie tego nie żałuję (z biegiem kolejnych odcinków wciągnął mnie na dobre i w ciągu kilku godzin obejrzałam cały sezon :D). Momentami przypominał mi seriale na podstawie książek Harlana Cobena. Historia trzyma w napięciu do samego końca. Wiadomo jak w każdym serialu zdarzały się drobne niedociągnięcia czy błędy, ale można na nie przymknąć oko. To co nie przypadło mi do gustu to zakończenie, ale nie będę Wam spoilerować :) Oceniam na mocne 8! 


Bałagan, jaki zostawisz

Nauczycielkę zaczynającą pracę w szkole średniej prześladuje sprawa podejrzanej śmierci sprzed kilku tygodni. Kobieta zaczyna się obawiać o swoje życie.

Jak dobrze wiecie uwielbiam hiszpańskie seriale i kiedy zobaczyłam tą nowość na Netflixie to od razu odpaliłam play :) Momentami przypomina połączenie trzech innych seriali czyli "Love 101", "Control Z" oraz "Szkoła dla Elity". Jeśli tak jak Ja lubicie trzymające w napięciu i nieco mroczne seriale to koniecznie musicie po niego sięgnąć. P.S. Nie ukrywam nie spodziewałam się takiego nietypowego zakończenia co uważam za ogromny plus! Oceniam na mocne 9! 


Modliszka

Seryjna morderczyni zgadza się pomóc w rozwiązaniu tajemnicy serii zbrodni podobnych do jej własnych, ale tylko pod warunkiem współpracy z synem, obecnie policjantem.

To mało znany francuski serial dostępny na platformie Netflix, który moim zdaniem jest warty uwagi! Ma zaledwie 6 odcinków i o dziwo w każdym coś się dzieje (pomijając mało wciągający pierwszy odcinek) :) Podobał mi się mroczny klimat jak i fakt, że domyśliłam się kto stał się naśladowcą słynnej Modliszki (ale nie będę Wam spoilerować). Oceniam na mocne 8! 


Jeszcze nigdy 

Mindy Kaling prezentuje inspirowany własną młodością serial komediowy o dorastaniu pochodzącej z Indii dziewczyny, która urodziła się już jako Amerykanka.

Serial typowo młodzieżowy, odmóżdżający, ale i tak z niecierpliwością czekam na 2 sezon! Wiadomo jest do bólu przewidywalny i momentami dziwny, ale wciąga na maxa. Mamy tutaj całkiem inny klimat czyli hinduską kulturę w amerykańskiej odsłonie. Ja obejrzałam cały sezon w kilka godzin :D P.S. Nie zrażajcie się po dwóch pierwszych odcinkach, bo moim zdaniem są one najgorsze. Oceniam na mocne 7! 


Control Z 

Gdy tajemniczy haker zaczyna ujawniać najbardziej intymne sekrety uczniów w całej szkole, bystra samotniczka Sofía rozpoczyna walkę z czasem, by odkryć jego tożsamość.

Hit hitów, który koniecznie musicie obejrzeć! Dla mnie to połączenie dwóch seriali "Eye Candy" ze "Szkołą dla Elity". Jeśli przymkniecie oczy na kilka drobnych niedociągnięć to jak to mówią "będą Państwo zadowoleni" :D Obejrzałam go prawie "jednym tchem", bo byłam niesamowicie ciekawa jak się skończy. Moim subiektywnym zdaniem serial ten dobrze oddaje rzeczywistość współczesnej szkoły (oczywiście pomijając zachowanie dyrektora szkoły). Z czystym sumieniem polecam. Oceniam na mocne 8! 

Zapach truskawek (Cilek Kokusu)

Asli jest młodą i śliczną dziewczyną, która pracuje w cukierni i uwielbia piec pyszne ciasta. Dostarczając truskawkowy tort klientowi, dziewczyna ma wypadek samochodowy i rujnuje tort. Właścicielem drugiego samochodu uczestniczącego w kraksie jest Burak, znany kobieciarz pochodzący z bogatej rodziny. Oboje wdają się w dyskusję od momentu zderzenia i życzą sobie nie spotkać się więcej. Ponieważ Asli nie mogła dostarczyć tortu zostaje zwolniona od razu po powrocie do cukierni. Dziewczyna jest zdesperowana i nie wie jak znaleźć nową pracę. Wtedy, jej przyjaciółka Gonca, która pracuje w tej samej cukierni, przyjmuje ofertę pracy w wielkim hotelu w Bodrum. Gonca namawia przyjaciółkę by poszła do hotelu razem z nią, by mogły zarobić więcej pieniędzy w sezonie. Następnego dnia, Asli i jej przyjaciółka lecą do Bodrum i nieszczęśliwie okazuje się, że hotel w którym miały pracować został zamknięty. Gdy zastanawiają się, gdzie się zatrzymać, trafiają na 5-gwiazdkowy hotel, którego nowi właściciele właśnie szukają osób do pracy. Asli i Gonca decydują się więc złożyć CV i zostać tam, gdyby zostały przyjęte. Jednak Asli nie wie, że właścicielem hotelu jest Burak, którego nie chciała nigdy więcej spotkać. Ich drogi krzyżują się ponownie. W tej historii zobaczysz życie młodych ludzi i relacje różnych charakterów. Czy Asli i Burak dogadają się ze sobą? Czy Asli zapomni o jej platonicznej miłości i zacznie zakochiwać się w Buraku? Czy Burak znajdzie prawdziwą miłość po wielu spotkanych dziewczynach?

Jeden z lepszych tureckich seriali (jakie miałam okazję obejrzeć), który bawi i wzrusza do łez. Główni bohaterowie (jak w większości tureckich seriali to bogaty, rozpieszczony chłopaczek i biedna dziewczyna). Lekka, przyjemna w odbiorze komedia romantyczna idealna na zbliżające się wakacje (ah te wakacyjne kadry z kurortu w Bodrum <3). W porównaniu do innych tureckich seriali nie ma zbyt wielu odcinków (zaledwie 23 :)). P.S. Ma również nieskompolikowaną fabułę, świetną ścieżkę dźwiękową i dobrze dobranych aktorów! Oceniam na mocne 8! 

Świetlik (Atesbocegi)

Z jednej strony: Baris – adwokat zajmujący się procesami rozwodowymi, odnoszący sukcesy, atrakcyjny, ale chłodny i trzymający dystans. Jest pewny, że w życiu już nic go nie zaskoczy. A z drugiej: Asli – radosna, inteligenta młoda dziewczyna, która musi pracować jako kierowca taksówki, aby pomagać swojej rodzinie. Mówią na nią Świetlik (Ateşböceği). Gdy droga tych młodych ludzi się przetnie, całe ich życie się zmieni i rozpocznie się czas pełen miłości..

Lekka, przyjemna komedia romantyczna z nutką dramatu w tle! I moim zdaniem jest to najlepszy serial turecki jaki do tej pory obejrzałam! Ma zaledwie 17 odcinków i co najważniejsze ma sensowne, nienaciągane zakończenie (ale nie chcę Wam spoilerować). A i piosenka z czołówki dla mnie hit hitów. Głównym minusem są obie rodziny głównych bohaterów. Nie da się nie lubić pary głównych bohaterów :) Przez to, że polubiłam głównych bohaterów zaczęłam oglądać inne seriale z nimi, ale to już nie to samo flow (niestety) :) Podczas oglądania można się wzruszyć jak i rozbawić do łez. Jak w każdym serialu zdarzają się naciągane wątki, ale można na nie przymknąć oko. Ogólnie trzyma poziom i na zbliżające się wakacje będzie jak znalazł. A no i muzyczka cud, miód i orzeszki <3 Oceniam na mocne 9! 

>> Krótkie seriale #1

>> Krótkie seriale #2

Dajcie mi znać czy oglądaliście coś z zaproponowanych przeze mnie seriali i co o nich myślicie? A może jakiś serial Was zainteresował i macie w planach go obejrzeć? Oczywiście czekam na Wasze serialowe polecajki! 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Marzycielka





#Blogerkipolecaja: Tag Alfabet Kosmetyczny :)

#Blogerkipolecaja: Tag Alfabet Kosmetyczny :)

 Witajcie! 

W pierwszym! wpisie majowym :) Niestety ten rok daje mi nieźle w kość i blog nieco zszedł na drugi plan :( Jednak już niedługo wrócę do Was pełną parą :) Dzisiaj po krótkiej przerwie wracamy do Was z naszą serią #Blogerkipolecają. A mowa będzie o naszych ulubionych markach od A do Z czyli słynny niegdyś TAG ALFABET KOSMETYCZNY. No to co nie przedłużając zaczynamy! 

P.S. Swego czasu na moim blogu przewinęło się sporo podobnych TAG-ów :) Szkoda, że teraz nie jest to już tak popularne jak jeszcze kilka lat wcześniej! 




A jak Avon i Auna
Nie będę ukrywać jest to pierwsza marka, która przyszła mi na myśl i w sumie, od której zaczęły się moje recenzje kosmetyczne na blogu :) Obecnie mniej sięgam po kosmetyki tej marki, ale z racji tego, że jestem konsultantką od czasu do czasu coś wpadnie w moje łapki. Szczególnie lubię perfumy m.in. Rebel, Celebre czy Attitude. Co do marki Auna to szczególnie polubiłam się z maseczkami do twarzy i peelingiem do ciała mango <3 

B jak Bielenda, Bell i Blend It
Nie oszukujmy się tej marki nie mogło zabraknąć :) Marka, która nieustannie się rozwija i za, którą ciężko nadążyć przy wypuszczaniu nowości! Sama mam chrapkę na brzoskwiniową serię do twarzy :) 
Co do marki Bell szczególnie uwielbiam korektor pod oczy, o którym już kiedyś wspominałam Wam na blogu. 
Przy okazji polecam Wam się zainteresować pędzlami do makijażu marki Blend It, które kosztuje niewiele, a są naprawdę świetne! 

C jak Carmex i Cannamea 
Nie wiem jak Wy, ale Ja uwielbiam balsamy do ust tej marki szczególnie wariant Tropical <3 Co do marki Cannamea to szczególnie polecam Wam zainteresować się Nawilżającą maseczką do twarzy

D jak Delia i Dove 
Pierwsza marka, która przyszła mi na myśl na literę D to właśnie Delia, która nieraz przewijała się na moim blogu. Co do drugiej marki to oczywiście słynne Dove i ich dezodoranty (Ja szczególnie lubię wariant gruszkowy!). 

E jak Eveline i Efektima
Z marki Efektima szczególnie lubię peeling cukrowy kokosowy i płatki pod oczy! A co do marki Eveline szczególnie lubię tusze do rzęs i podkład Satin Matte

F jak Faceboom
Stosunkowa nowa marka, która prężnie się rozwija! Z tej marki szczególnie polecam Wam Gumową maskę algową peel-off :) 

G jak Golden Rose
Jeśli chodzi o tą markę to zdecydowanie polecam Wam wypróbować żel do utrwalania brwi, na który skusiłam się przez przypadek i okazał się strzałem w 10! 

H jak Holika Holika 
Ta marka słynie głównie z maseczek do twarzy, ale mnie zachwyciła Kremem przeciwsłonecznym SPF 50, o którym już niedługo napiszę Wam coś więcej.  

I jak Isana 
Marka, która znają prawie wszyscy :) Ja kiedyś nałogowo kupowałam wszystkie żele pod prysznic, aż mi się w końcu znudziły! Jednak nowe wersje szczególnie mango brzmi kusząco i pewnie niebawem się na ten wariant skuszę. 

J jak Joanna 
Kiedyś namiętnie używałam owocowych peelingów myjących i chcąc nie chcąc mam do tej marki sentyment. 

K  jak Kallos 
Marka znana z litrowych masek do włosów :) Sama uwielbiam szczególnie wersję bananową. 

L   jak Lost with Botanicals i Lady of Nature
Tutaj na uwagę zasługuję Sok-tonik-esencja Juice in Motion Refreshing Cleanser, o którym całkiem niedawno pisałam Wam na Instagramie. A już niebawem trafi do mnie nowość tej marki z majowego Terra Botanica Box <3 
Perfumy wegańskie marki Lady of Nature goszczą u mnie już od jakiegoś czasu, ale jeszcze nie doczekały się recenzji na blogu! Nie martwcie się nadrobię to już niedługo i przedstawię Wam zarówno zapach "Tiramisu" jak i "Wieczór na Łące" <3 

M jak My Secret i Miya
Z marki Miya szczególnie polecam Wam sławną różową maseczkę do twarzy! A z marki My Secret warto się przyjrzeć cieniom do powiek, które kosztują niewiele, a robią na powiekach efekt wow! :) 

N jak Nivea 
Tutaj raczej nikogo nie zaskoczę :D Marka, która na moim blogu przewija się od samego początku i tak jak w każdej marce pojawiają się hity jak i kity. Do moich ulubieńców szczególnie należy Pielęgnujący płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej. A już niebawem kolejne recenzje kosmetyczne tej marki pojawią się na blogu! 

O jak Only Bio
Tutaj dzięki kochanej Ani miałam okazję poznać peeling do skóry głowy i wcierkę do włosów :) Sama ostatnio skusiłam się na nowość czyli Enzymatyczny peeling do skóry głowy tej marki :)

P jak Paese 
Moim ulubieńcem tej marki jest Puder pod oczy Puff Cloud, o którym też na dniach Wam napiszę! Jednak już mogę Wam powiedzieć, że to moje odkrycie kosmetyczne 2021r.! 

R jak Rexona  i niezawodna ochrona :) Sama byłam kiedyś miłośniczką antyperspirantów tej marki i ba nawet ostatnio z sentymentu skusiłam się na nowość :) 

S jak Sylveco  i słynna peelingująca pomadka do ust :) 


U jak Uzdrovisco Mam w zapasie kilka kosmetyków tej marki i już niebawem wezmę je w obroty! P.S. Pojawiły się nowości do pielęgnacji okolic oczu i mam chrapkę na niektóre z nich! 

V jak Vianek Z tej marki nie miałam jeszcze zbyt wielu kosmetyków, ale szczególnie miło wspominam Normalizującą maseczkę do twarzy do cery tłustej i normalnej z glinką zieloną i węglem aktywnym :) Obecnie mam chrapę na Toniki-mgiełki do twarzy z polecenia Ani :) 

W jak Wibo Tutaj też miałam kilka kosmetyków tej marki, ale nie chwyciły mnie mocno za serce i nie zapadły zbytnio w pamięć :) Jednak to nie oznacza, że nie skuszę się z ciekawości na coś nowego!

Y  jak Yves Rocher Miałam kilka kosmetyków tej marki i nawet o niektórych z nich pisałam Wam na blogu :) Pisałam m.in. o Detoksykującej serii do pielęgnacji włosów

Z   jak Ziaja Pamiętam jak na początku studiów nałogowo ze współlokatorką sięgałam po kosmetyki tej marki :P Miło wspominam np. Pastę do mycia twarzy Liście Manuka :) 

No i tak prezentuje się mój Alfabet Kosmetyczny z pominięciem niektórych literek np. X czy Ł :) Pisało mi się go całkiem przyjemnie i na niektóre literki nawet kilka marek wpadło mi na myśl, ale nie chciałam zrobić z tego postu jakiegoś tasiemca :) Może za jakiś czas zrobimy part 2 i wtedy będę mogła dopisać inne marki kto wie :D 
Zapraszam Was również do dziewczyn, aby zobaczyć jakie marki znalazły się w ich wpisach:

A jak przedstawiałby się Wasz Alfabet Kosmetyczny? Chętnie się dowiem :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,
 Marzycielka



















Micelarny żel & Płyn micelarny do twarzy Naturally Good (Organiczny aloes), Nivea- recenzja #141

Micelarny żel & Płyn micelarny do twarzy Naturally Good (Organiczny aloes), Nivea- recenzja #141

 WITAJCIE! 

Jak dobrze pamiętacie marka Nivea bardzo często się przewija na blogu i całkiem niedawno pisałam Wam o innych kosmetykach z serii Naturally Good (TUTAJ). A dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Micelarnego żelu oraz Płynu micelarnego z tej właśnie serii. Jesteście ciekawi jak owe kosmetyki wypadły na mojej mieszanej, kapryśnej cerze? TAK? To zapraszam Was dalej :) 

Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:

Obietnice producenta (Micelarny żel do twarzy):
Micelarny żel zawiera *99% składników pochodzenia naturalnego, 1% dla stabilności i bezpieczeństwa formuły. Oczyszcza, usuwa makijaż oraz odświeża. Dla cery normalnej, tłustej.

Jak stosować?
Nanieś na zwilżoną skórę twarzy, omijaj okolice oczu. Spłucz wodą. 

Skład:
Aqua, Coco-Glucoside, Alcohol Denat, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum. 

Moja opinia:
Micelarny żel do twarzy zamknięty jest w plastikową buteleczkę z pompką o pojemności 140 ml. Zapach delikatny nieco mydlany, kojarzy mi się nieco z  aloesem. 
Konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta, taka trochę galaretkowata, przezroczysta. Bardzo delikatnie się pieni, ale daje radę z oczyszczaniem twarzy. Jednak dla mnie dużym minusem jest fakt, że po umyciu twarzy mam mega ściągniętą skórę (bez użycia toniku i dobrego kremu do twarzy nie da rady) :(  Na szczęście nie podrażnia oczu! i bez problemu zmywa się z twarzy. No i niestety po dłuższym stosowaniu zauważyłam na swojej skórze kilka "bolących nieprzyjaciół" :( Owszem oczyszcza i odświeża skórę, ale jak dla mnie zbyt mocno :( Nie pozostawia na skórze klejącej się warstwy. Widocznie mojej skórze nie służą kosmetyki z aloesem. Oddałam do testowania dalej teściowej (napiszę Wam w denku jak wypadł u niej). 
Cena: ok. 20 zł/Dostępność: np. Rossmann. 

Obietnice producenta (Płyn micelarny):
Płyn micelarny zawiera *98% składników pochodzenia naturalnego, 2% dla stabilności i bezpieczeństwa formuły. Skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia. Formuła wzbogacona o organiczny aloes łagodnie oczyszcza, odświeża i nawilża cerę. Wszystkie typy cery. 

Jak stosować:
Nałóż na wacik i delikatnie oczyść skórę twarzy, zamknięte oczy i usta. 

Skład:
Aqua, Alcohol Denat, Pentylene Glycol, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Sorbitol, Decyl Glucoside, Sodium Cocoamphoacetate, Caprylyl Glycol, Hydroxyacetophenone, Sodium Chloride. 

Moja opinia:
Jak dobrze wiecie jeśli chodzi o mojego faworyta w kategorii Płyn micelarny to moim number 1 jest Pielęgnujący płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej marki Nivea, który niejednokrotnie pojawiał się w denku czy w ulubieńcach (Pełna recenzja: TUTAJ). Przez moją kosmetyczkę przewinęło się już sporo innych płynów micelarnych tej marki jednak zawsze wracam do wersji fioletowej mojej ulubionej <3 Płyn micelarny z serii Naturally Good miał wysoko postawioną poprzeczkę i niestety nie udało mu się przebić mojego faworyta i już Wam piszę dlaczego :) Płyn micelarny z organicznym aloesem zamknięty jest w dużą plastikową butelkę o pojemności 400 ml z zamknięciem typu klik. Bez problemu widzimy ile zostało nam produktu do końca. Zapach delikatny podobny jak w Micelarnym żelu do twarzy. Jednak nie ukrywam ważne jest dla mnie, aby kosmetyk nie podrażniał ani nie uczulał okolic oczu, a ten gagatek niestety to robi :( Niestety przesusza również okolice pod oczami. Owszem usuwa bez problemu makijaż, ale przez to, że podrażnia okolice oczu, wysusza i ściąga moją skórę nie jestem w stanie go dłużej testować i powędrował dalej do testów do mojej teściowej (jak wypadł u niej dowiecie się z denka). Myślę, że wina leży tutaj w składzie, ponieważ oba kosmetyki zawierają Alcohol Denat, bo już kiedyś tak miałam z inną serią. Niestety nie dla mojej skóry, ale pamiętajcie to co nie służy mi nie oznacza, że u Was nie okaże się hitem! 
Cena: około 20 zł/Dostępność: np. Rossmann. 


Znacie serię Naturally Good marki Nivea? Jaki jest Wasz ulubiony Żel do mycia twarzy oraz Płyn micelarny do twarzy? Chętnie się dowiem. 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam, 


Marzycielka 


Hity i kity miesiąca Marzec 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Marzec 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

 WITAJCIE! 

Po przymusowej przerwie powoli do Was wracam i na początek przychodzę do Was z ulubionym przez Was postem czyli z Podsumowaniem kulturalnym marca (nie ma tego dużo, ale jak to mówią lepszy rydz niż nic :)). Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, przeczytać i posłuchać? TAK? To zapraszam Was serdecznie dalej :) 



Muzyka:
Maciej Musiałowski i Julia Wieniawa- 
"Zabierz tę miłość"

Sobel- "To Ja"

Filmy:
Dzień na tak
Zmęczeni ciągłymi odmowami rodzice pozwalają swoim dzieciom dyktować zasady przez jeden dzień. Zaczyna się niesamowita rodzinna przygoda.

P.S. Do tego filmu mam mieszane uczucia, bo ani nie jest zabawny ani akcja nie jest jakaś mega wciągająca. Z braku laku obejrzałam do końca... Wydaje mi się, że jest to film zdecydowanie skierowany do młodszej widowni. Dla mnie to taki film do obejrzenia i zapomnienia! A uwierzcie mi na słowo film naprawdę miał potencjał, który został niestety zmarnowany. Oceniam na 5! 



Szajbus i pingwiny 
Przygody sympatycznego, choć kompletnie nieobliczalnego czworonoga, który próbuje ocalić przed zagładą stado australijskich pingwinów.

P.S. Przyjemna, komedia rodzinna! Każdy z nas chciałby mieć takiego psa jak Szajbus :D Na początku może nie wciąga, ale warto obejrzeć do końca! A pingwiny po prostu przesłodkie no i te ujęcia krajobrazowe Australii no cudo <3 Oceniam na mocne 7! 




Seriale:
Komisarz Mama 
Piękna, silna i pewna siebie komisarz Maria Matejko, po 10 latach przerwy wraca do pracy w policji. Jako matka czwórki dzieci musi jednocześnie poradzić sobie z tysiącem problemów.

P.S. Wiecie co przetrwałam tylko ze względu na Wesołowskiego i Zielińskiego ha ha :D Andrzejek z "M jak Miłość" niesamowicie mnie irytował :D Ogólnie szału nie ma pewnej części ciała mi nie urwało, a szkoda! Zdecydowanie wolę "Zawsze warto" i żałuję, że nie ma 3 sezonu. Do oglądania w tle czy do prasowania spoko, w innej wersji szkoda czasu :) A co do tytułu dramat :P A rozwiązywanie "kryminalnych zagadek" śmiechu warte :P Oceniam zaledwie na 5! 


Kowalscy kontra Kowalscy 
Dzieli ich wszystko, a łączy jedynie popularne polskie nazwisko. Kiedy pewnego dnia ich losy się skrzyżują, nic nie będzie takie, jakie było wcześniej.

P.S. Kolejna polska komedia, którą obejrzałam z braku laku :D Ogólnie co do jednego się nie przyczepię aktorzy zostali dobrani fenomenalnie :P Może to i głupi humor, ale od czasu do czasu potrzebny jak powietrze do życia. Jeśli powstanie drugi sezon to chętnie obejrzę. Taki luźny, do totalnego odmóżdżenia film. Oceniam na mocne 6! 



Świetlik 

Z jednej strony: Baris – adwokat zajmujący się procesami rozwodowymi, odnoszący sukcesy, atrakcyjny, ale chłodny i trzymający dystans. Jest pewny, że w życiu już nic go nie zaskoczy. A z drugiej: Asli – radosna, inteligenta młoda dziewczyna, która musi pracować jako kierowca taksówki, aby pomagać swojej rodzinie. Mówią na nią Świetlik (Ateşböceği). Gdy droga tych młodych ludzi się przetnie, całe ich życie się zmieni i rozpocznie się czas pełen miłości..

P.S. Lekka, przyjemna komedia romantyczna z nutką dramatu w tle! Jak dla mnie jest to jeden z lepszych tureckich seriali, które miałam okazję obejrzeć <3 I jak na tureckie seriale ma zaledwie 17 odcinków i sensowne nienaciągane zakończenie (ale nie będę Wam spoilerować). No i piosenka z czołówki jak dla mnie super. Jedynym minusem są rodziny głównych bohaterów! Jak dla mnie nie sposób nie polubić za to głównych bohaterów, aż nabrałam chęci na oglądanie innych seriali z tymi aktorami! Podczas oglądania można się i wzruszyć jak i rozbawić do łez. Zdarzają się jak i w każdym serialu naciągane wątki, ale ogólnie trzyma poziom i na wakacje będzie jak znalazł. No i muzyczka podczas oglądania cud, miód i orzeszki! Oceniam na mocne 9! 

I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie wśród tych kilku propozycji! :)

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Marzycielka 






Hity i kity miesiąca Styczeń & Luty 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

Hity i kity miesiąca Styczeń & Luty 2021- filmy, seriale, muzyka, książki| Przegląd kulturalny

 WITAJCIE! 

Nowy miesiąc, nowy początek :) Najwyższy czas podsumować kulturalnie ostatnie dwa miesiące! Nie przedłużając jesteście ciekawi co udało mi się obejrzeć, posłuchać i przeczytać? TAK? To zapraszam Was serdecznie dalej :)




Muzyka:

Dawid Kwiatkowski-Bez Ciebie":


Sanah, Vito Bambino- "Ale jazz!":

Buray- "Seni Sevmiyorum Artik":

Buray- "Istersen":

Buray- "Sen Sevda Misin":


Filmy:

Zabij mnie kochanie

Małżeństwo z problemami finansowymi zaczyna się nawzajem nie znosić. Ale kiedy wygrywają na loterii, postanawiają zostać razem - dopóki śmierć ich nie rozłączy.

Nie jest to może najmądrzejsza propozycja filmowa jaką miałam okazję oglądać (humorem w sumie nie odbiega za daleko np. od filmu "Millerowie"), ale na gorszy dzień może być (perypetie młodego małżeństwa mnie rozbawiły jak to mówią od miłości do nienawiści jeden krok) ! Ogólnie ostatnio spodobały mi się widoki rodem z Ankary czy ze Stambułu co w sumie zobaczycie poniżej w Tureckiej serialomanii :D Oceniam na 5! 

 Miłość jest wszystkim

Po przybyciu Świętego Mikołaja mieszkańcy miasta doznają miłosnych wzlotów i upadków.

Ciepła, świąteczna produkcja, która od dawna była na mojej liście do obejrzenia! Niewiele w sumie odbiega od znanej nam wszystkim produkcji Listy do M :) Może bliżej świąt bardziej by mnie zauroczyła niż w po świętach ha ha :) Mówiąc zła nie była, ale czegoś mi w niej zabrakło! Oceniam na 7! 



Niewidzialny człowiek

Po zerwaniu toksycznej relacji mąż Cecilii, naukowiec-wynalazca popełnia samobójstwo. Od tej pory zaczynają ją prześladować dziwne zdarzenia.

Powiem Wam szczerze, że pomysł na fabułę miał ogromny potencjał....szkoda tylko, że po części zmarnowany! Niestety momentami film się mocno dłużył... ale też i trzymał w napięciu (także takie pół na pół :P). Pomimo wszystko niektóre sceny był bez sensu, ale biorę pod uwagę, że człowiek będący w takiej sytuacji jak główna bohaterka nie ocenia sytuacji "na trzeźwo". Za to zakończenie mi się podobało i dlatego dałam +1 do oceny! Oceniam na 7!

Listy do M 4

Podczas Wigilii, wszystko może się zdarzyć! Nieoczekiwane zauroczenie, przerwane zaręczyny czy nieplanowane spotkanie sprawią, że bohaterowie na nowo będą musieli zdefiniować, czym jest dla nich miłość. Świat Mela, Szczepana, Kariny i Wojciecha znów stanie na głowie… Między Karolinę i Filipa wkroczy nowa kobieta, a o Rudolfa upomni się przeszłość. W tym czasie nawet nieśmiały introwertyk wyjdzie z domu, a zbuntowany pechowiec okaże się muzycznym diamentem. Święta to magia, wystarczy dać jej szansę!

Do tej pory obejrzałam wszystkie części Listów do M i chyba najmilej wspominam 1 część, a najgorzej 3 część. Dlatego kiedy okazało się, że powstanie kolejna część to z sentymentu do tej serii nie mogłam jej pominąć! Jednak pomimo miłych wspomnień liczę na to, że 5 części nie będzie, bo ta dla mnie już była momentami mocno naciągana i jednak zabrakło mi niektórych osób z poprzedniej obsady! Mimo wszystko nie była to najgorsza polska produkcja jaką miałam okazję ostatnio obejrzeć! Oceniam na 7! 

Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze 

Wszystko zaczęło się od dawno zapomnianego listu miłosnego. Jaka przyszłość czeka Larę Jean i Petera?

To już ostatnia część przygód Lary Jean i Petera :) Moim zdaniem o wiele lepsza niż 2 część! Jednak w dalszym ciągu to przesłodzona historia dwójki nastolatków i przedłużające (lub nierozwinięte niektóre wątki w porównaniu z historią książkową) no i wiadomka z happy endem. Nie chcę Wam zbytnio spoilerować, bo bardzo możliwe, że ktoś jeszcze nie oglądał! Momentami drażniło mnie zachowanie głównej bohaterki! Plusem oczywiście była najmłodsza siostra Song Kitty! Oceniam na 8! 

Miłość do kwadratu 

Popularny dziennikarz i kobieciarz zastanawia się nad swoimi wyborami życiowymi, gdy zakochuje się w prowadzącej podwójne życie modelce.

Jak to polska komedia szału nie ma jednej części ciała nie urwała :D Karolak Karolak wszędzie (nie wiem jak Wy, ale Ja mam już przesyt komedii z nim w roli głównej) :P Oglądając sceny szkolne miałam istne deja vu i te teksty "Droga koleżanko" no nie :D Btw nie wiem jak Wy, ale mi poniekąd ta "produkcja" skojarzyła się z filmem "Planeta Singli". Chociaż wiecie porównując do filmów Vegi to to był sztos nad sztosami :D Do prasowania spoko w innym przypadku starta czasu! Oceniam zaledwie na 4! 


Naprzód

Dwóch braci próbuje sprowadzić na ziemię drugą połowę ciała swojego ojca, gdyż nieudane czary powodują, że pojawia się tylko od pasa w dół.

Dawno nie oglądałam żadnej bajki, więc kiedy wyświetliła mi się ta propozycja na Hbo Go to się skusiłam (i tak miałam ją w planach) :). Tak szczerze powiedziawszy po dłuższym czasie sama do końca  nie pamiętam o czym był (więc nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięć). Jedyny plus to soundtrack i odrobina magii, która odczułam oglądając tą produkcję! Momentami wzrusza i bawi, więc super się sprawdzi przy rodzinnym oglądaniu! Oceniam na 6! 


Pętla

Losy polskiego policjanta przypadkowo łączą się z ukraińskimi braćmi. Wspólnie przejmują dom publiczny, w którym umieszczają kamery, a następnie gromadzą materiały do szantażu.

Ja już myślałam, że niżej się nie da "upaść" po Botoksie, ale ta "produkcja" pokazała mi, że się da :D Dno, dno i kilo "mułu".... Ja jak trzeba mieć "zrytą głowę" aby coś takiego stworzyć i dopuść do oglądania dalej! Dla mnie ten film jest niesmaczny i nie ukrywam nie dotrwałam do końca... Jedna wielka pomyłka patologiczna! TRAGEDIA! Oceniam na 1 (w sumie -10!)



Seriale:

Przeznaczenie: Saga Winx

Grupa młodych wróżek uczy się panowania nad swoimi magicznymi mocami, przy okazji odkrywając miłość i rywalizację oraz walcząc z potworami, które zagrażają ich istnieniu.

Nie wiem jak Wy, ale Ja mam sentyment do "bajki" Winx, więc byłam bardzo ciekawa jak wypadnie filmowa (serialowa) wersja! I wiecie co miałam trochę innego oczekiwania względem tej produkcji, ale koniec końców zła nie była i czekam niecierpliwie na 2 sezon (który całkiem niedawno został potwierdzony!). To taki serial "guilty pleasure" do których się nie przyznajesz, a oglądasz :D Jedyne do czego bym się przyczepiła to zawrotne tempo akcji i upchnięte wątki w kilku odcinkach! Nie ukrywam nie darzę sympatii infantylnej głównej bohaterki Bloom :) Za to pozytywnie zaskoczyła mnie Musa i żałuję, że nie jest z Rivenem tylko z Samem :P No i Beatrix też fajnie wypadła (szkoda, że w porównaniu z bajkową wersją nie ma pozostałych sióstr Trix). To taki serial do oglądania w tle żadne arcydzieło :) Oceniam na 6! 

Żmijowisko

Grupy trzydziestoparoletnich przyjaciół ze studiów wyjeżdżają ze swoimi dziećmi na wakacje do letniska "Żmijowisko". Pewnego wieczoru, w trakcie zakrapianej alkoholem imprezy, znika 15-letnia Ada, córka Arka i Kamili.

Początek i koniec w tym serialu są zacne, ale środek jakiś taki momentami oderwany od rzeczywistości! Dziwny, specyficzny, nieco podobny do "The Stranger" czy "W głębi lasu". Jednak nie ukrywam takiego zakończenia to Ja się nie spodziewałam i głównie ze względu na niego polecam Wam obejrzeć ten serial! Oceniam na mocne 6! 



Prokurator

Prokurator Kazimierz Proch wraz z policjantem Witoldem Kielakiem postanawia rozgryźć zagadkę dotyczącą swojej rodziny.

Obejrzałam pod wpływem "chwili" (czytaj głośno o tym serialu było na Instagramie) i w sumie nie żałuję, bo koniec końców nie był taki zły :) Momentami było kilka niedorzecznych wątków, ale koniec końców przyjemnie mi się go oglądało. To taki serial w stylu "Znaki" czy "W głębi lasu" :) Chociaż nie ukrywam momentami przypomniał mi o niebo lepszą produkcję czyli "Ultraviolet" (szkoda, że nie ma 3 sezonu :(). Oceniam na 6! 


Żywioły Saszy-Ogień

Po latach spędzonych w Wielkiej Brytanii, gdzie przez siedem lat studiowała i doskonaliła się w zawodzie profilerki, Sasza Załuska wraca do Polski i niemal natychmiast otrzymuje swoje pierwsze zadanie.

Z braku laku skusiłam się także na serial "Żywioły Saszy", któremu bliżej do ekranizacji Cobena! Może pierwszy odcinek nie wywołuje efektu wow, ale z biegiem czasu serial naprawdę się rozkręca :) Dlatego jeśli lubicie specyficzne klimaty filmowe to ten serial jest dla Was! Dziwi mnie tylko fakt, że rozpoczęli od 3 tomu zamiast od 1 :) Jedynie postać babci dla mnie za sztuczna! Oceniam na 7! 

Turecka serialomania:

Azize

Melek, która straciła całą rodzinę przez mafię Alpanów pod zmienionym imieniem znajduje zatrudnienie w ich rezydencji, żeby dokonać zemsty.

Jeden z lepszych tureckich seriali! Szkoda tylko, że tak szybko się skończył (miał zaledwie 6 odcinków i zakończenie musimy napisać sobie sami!). Naprawdę fabuła miała potencjał na więcej <3 Oceniam na 7! 





Miłosne potyczki
Młoda dziewczyna z prowincji, Hayat, właśnie skończyła studia i szuka pracy w Stambule, gdyż nie chce wracać do rodzinnego domu. Przypadkowo na ulicy spotyka przystojnego Murata, z którym na scysję. Dociera na rozmowę o pracę i tam okazuje się, że właśnie ubiega się o stanowisko asystentki poznanego w niemiłych okolicznościach Murata. Oczywiście, zostaje przyjęta a między młodymi ludźmi zaczyna iskrzyć...

Ten turecki serial zaczęłam jakoś oglądać podczas świąt i tak mnie wkręcił, że po nim obejrzałam kolejne produkcje z tą aktorką (i w sumie dalej mi się zdarza, ale już mniej niż wtedy, bo chcąc nie chcąc jeden turecki odcinek trwa 2h i ciężko znaleźć tyle czasu, aby obejrzeć więcej niż 1 jednego dnia z napisami :P P.S. Akurat oglądając tą turecką produkcję miałam szczęście, bo była puszczana w polskiej telewizji i miała lektora, więc oglądanie poszło w miarę sprawnie i nawet mój mąż wciągnął się w perypetie Hayat :D). Ogólnie rzecz ujmując w Turcji jest masa seriali właśnie z takim schematem biedna dziewczyna i bogaty chłopak (o czym przekonacie się w innej produkcji, o której dzisiaj Wam napiszę). Zapewne sami się domyślacie jak ta historia się potoczyła :) Nie wiem jak Wy, ale Ja pokochałam turecką muzykę (oczywiście tą serialową i często do niej wracam m.in. z serialu Love 101). Zabawny i poruszający turecki serial na gorsze dni gdzie nawet 2 h odcinki nie były mi straszne :) Mnie niesamowicie rozbawiły perypetie Hayat i Murata (chociaż momentami miałam ochotę potrząsnąć głównym bohaterem). Oceniam na mocne 8!

Czarna perła

Życie szczęśliwie zakochanych Hazala i Kenan wywraca się do góry nogami po spotkaniu Vurala.

Kolejny turecki serial, który obejrzałam głównie ze względu na głównego aktora (którego znam z serialu "Tylko z Tobą" no i fakt, że był dostępny na vod.pl z lektorem i to w głównej mierze zadecydowało o dalszym oglądaniu no i piękne nadmorskie widoki (ah aż chciałoby się już wakacje). Mamy tutaj zakochaną parę no i czarny charakter Vurala, który nieraz pokaże nam w tym serialu na co go stać! Chociaż sami możemy się domyśleć jak ta historia się zakończy! Jak to mówią w miłości jak na wojnie wszystkie chwyty dozwolone! Ogólnie było parę niedorzecznych scen jak i niedokończonych wątków, ale koniec końców przyjemnie mi się ten serial oglądało! Oceniam na mocne 6! 


Zapach truskawek (Cilek Kokusu)
Asli jest młodą i śliczną dziewczyną, która pracuje w cukierni i uwielbia piec pyszne ciasta. Dostarczając truskawkowy tort klientowi, dziewczyna ma wypadek samochodowy i rujnuje tort. Właścicielem drugiego samochodu uczestniczącego w kraksie jest Burak, znany kobieciarz pochodzący z bogatej rodziny. Oboje wdają się w dyskusję od momentu zderzenia i życzą sobie nie spotkać się więcej. Ponieważ Asli nie mogła dostarczyć tortu zostaje zwolniona od razu po powrocie do cukierni. Dziewczyna jest zdesperowana i nie wie jak znaleźć nową pracę. Wtedy, jej przyjaciółka Gonca, która pracuje w tej samej cukierni, przyjmuje ofertę pracy w wielkim hotelu w Bodrum. Gonca namawia przyjaciółkę by poszła do hotelu razem z nią, by mogły zarobić więcej pieniędzy w sezonie. Następnego dnia, Asli i jej przyjaciółka lecą do Bodrum i nieszczęśliwie okazuje się, że hotel w którym miały pracować został zamknięty. Gdy zastanawiają się, gdzie się zatrzymać, trafiają na 5-gwiazdkowy hotel, którego nowi właściciele właśnie szukają osób do pracy. Asli i Gonca decydują się więc złożyć CV i zostać tam, gdyby zostały przyjęte. Jednak Asli nie wie, że właścicielem hotelu jest Burak, którego nie chciała nigdy więcej spotkać. Ich drogi krzyżują się ponownie. W tej historii zobaczysz życie młodych ludzi i relacje różnych charakterów. Czy Asli i Burak dogadają się ze sobą? Czy Asli zapomni o jej platonicznej miłości i zacznie zakochiwać się w Buraku? Czy Burak znajdzie prawdziwą miłość po wielu spotkanych dziewczynach?

Świetna turecka komedia romantyczna, która wzrusza jak i "bawi" do łez. Główni bohaterowie (jak w większości tureckich seriali to bogaty, rozpieszczony chłopaczek i biedna dziewczyna :P I podobnie jak w "Miłosnych potyczkach" ich relacja zaczyna się od nienawiści do miłości. Nie jest długi (jak na turecki serial) i całkiem przyjemny (wydaje się być idealny na lato! chociaż Ja oglądałam go zimą i tęskno mi teraz do wakacyjnych klimatów). Za muzyczkę i nadmorski klimat daję dużego plusa! Oceniam na mocne 8 i trafia do mojej TOP 5 ulubionych tureckich seriali). 


Książki:

Złączeni pokusą

Tym razem będzie to historia Liliany Scuderi i Romero, których na pewno pamiętacie z poprzednich tomów serii.
Każda z sióstr Scuderi jest inna. Aria - nieśmiała i niepewna. Gianna - niepokorna i odważna, a Liliana? Liliana to typ lekkomyślnej flirciary, ale tylko do czasu...
Liliana Scuderi zakochała się w Romero od pierwszego wejrzenia. I to się nie zmieniło przez lata. Teraz kiedy jej siostry wyszły za mąż i to nie z własnej woli, w jej sercu kiełkuje nadzieja, że ona jako pierwsza, będzie mogła sama wybrać sobie męża. Jednak, kiedy jej ojciec obiecuje jej rękę mężczyźnie dwa razy starszemu od niej, ta nadzieja ginie. Żadne błagania nie są w stanie zmienić jego zdania.
Romero zawsze ignorował zaloty Liliany. Była dla niego za młoda, poza tym była córką ważnego człowieka w szeregach mafii, natomiast Romero był tylko żołnierzem. Jednak teraz Liliana jest już dorosła i Romero już nie potrafi jej ignorować. Jednak jeżeli po nią sięgnie, rozpęta się piekło, kiedy wybuchnie wojna między dwiema potężnymi rodzinami mafii. Tymczasem dla Romero mafia miała być zawsze najważniejsza...

4 część serii "Złączeni..." opowiada o najmłodszej siostrze Scruderi :) Jeśli kojarzycie poprzednie tomy to już co nieco wiecie o naszej "kokietce". Jednak w porównaniu do poprzednich części w tej przewija się wiele negatywnych (smutnych) emocji m.in. śmierć matki czy despotyczny ojciec... Pochłonęłam w jeden wieczór! Chociaż od samego początku wiedziałam jak ta historia się zakończy! Jednak nie miało to wpływu na końcową ocenę, bo polubiłam głownych bohaterów (chociaż nie ukrywam momentami drażniło mnie ich niepoważne zachowanie). Jednak jak to mówią dla miłości jesteśmy gotowi poświęcić wszystko...  Oceniam na 7!

Złączeni nienawiścią
Niecierpliwie wyczekiwana historia niezwykle niebezpiecznego mafiosa Matteo i niepokornej Gianny!
Gianna obiecała sobie, że nigdy nie podzieli losu swojej siostry Arii, która została żoną zupełnie obcego mężczyzny. Tak nie będzie wyglądała przyszłość Gianny, choćby miała zapłacić za to własną krwią.
Matteo „Ostrze” Vitiello postanowił, że ożeni się z Gianną, kiedy tylko zobaczył ją na ślubie swojego brata Luki. Rocco Scuderi przystał na tę zachciankę i obiecał Matteo rękę swojej niepokornej córki. Jednak problem w tym, że Gianna stawia opór, deklarując, że nigdy nie wyjdzie za mąż z przymusu.
Ku zaskoczeniu wszystkich dziewczyna spełnia swoje groźby. Kilka miesięcy przed ślubem wymyka się ochroniarzom i ucieka do Europy, gdzie zaczyna nowe życie.
Jednak Gianna dobrze wie, że mafia nigdy nie przestanie jej szukać, a ukrywanie się przed jej mackami jest niezwykle trudne. Szczególnie kiedy poluje na nią jeden z najlepszych łowców – Matteo Vitiello.

Nie ukrywam ta historia zaraz po Arii i Luci ciekawiła mnie najbardziej i nie zawiodłam się na niej tak jak na 2 części ("Złączeni obowiązkiem", o której pisałam Wam w poprzednim przeglądzie kulturalnym). Jak to mówią od nienawiści do miłość dzieli nas zazwyczaj jeden krok. Nie mogłam się od niej oderwać i pochłonęłam w jeden wieczór! Zarówno Gianna jak i Matteo wykreowani zostali w tej książce fantastycznie! Uwielbiam tą serię i właśnie czytam kolejną część :) Oceniam na 8! 

Money Man 

Pierwszy tom seksownej serii „King Maker”!
To, co zrobiła Bailey w sylwestrową noc w toalecie hotelowej z seksownym nieznajomym, było kompletnie nie w jej stylu. Przecież ona jest grzeczną dziewczyną. Fakt, była zraniona po burzliwym rozstaniu z niewiernym narzeczonym, ale to jej nie usprawiedliwiało.
Po wszystkim seksowny nieznajomy po prostu wyszedł i ją zostawił.
To zabolało. Bardzo mocno. Chociaż Bailey wolałaby się do tego nie przyznawać. Na szczęście wiedziała, że już nigdy go nie spotka.
Kalen nie bawi się w związki. Ale musi przyznać, że numerek w toalecie z gorącą laską na dłużej pozostał w jego głowie. Jednak mężczyzna jak najszybciej chce pozbyć się tego wspomnienia. Ma przecież mnóstwo spraw biznesowych, którymi musi się zająć.
Oboje się mylą. Spotkają się ponownie i to nie jeden raz. A wkrótce okaże się, że niepozorna Bailey może mieć ogromny wpływ na przyszłość firmy należącej do rodziny Kalena.

Historia Bailey i Kalena, którą pochłonęłam w jeden wieczór i nie mogę się doczekać kolejnych tomów, które są tuż tuż :) Nie ukrywam zakończenie totalnie mnie zaskoczyło! Niby fabuła jakich wiele, ale czytało się ją naprawdę szybko i przyjemnie! Oceniam na mocne 9! 

Słodka pokusa

Po stracie żony, Cassio zostaje sam z dwójką małych dzieci. Musi szybko znaleźć dla nich matkę, a dla siebie kobietę, która ogrzeje jego łóżko. Jest mężczyzną, który ma władzę, a za władzą podążają obowiązki.
Mafioso doskonale wie, że w jego świecie wybór żony to nakaz a nie przyjemność. Nie ma nic ważniejszego niż tradycja i honor. I w taki oto sposób jego żoną zostaje ledwo pełnoletnia dziewczyna.
Giulia zawsze wiedziała, że poślubi mężczyznę, którego wybierze dla niej ojciec. Ale nigdy by nie przypuszczała, że będzie on dużo starszy od niej. Nagle ma zostać matką dla dwójki małych dzieci, kiedy nigdy nie trzymała nawet dziecka w ramionach. Giulia szybko się orientuje, że Cassio nie jest zainteresowany żadnym prawdziwym związkiem z nią. Szukał jedynie niani dla swoich dzieci. Jednak dziewczyna postanawia zawalczyć o swoją wizję szczęścia.

Najnowsza świeżynka z wątkiem mafijnym na rynku książkowym! I jak pokochałam we wcześniejszych książkach Luccę tak teraz moje "serce" pokochało Cassio <3 Wiadomo historia do bólu przewidywalna, ale jednak miała w sobie to "coś" co zachęciło mnie do przeczytania od A do Z! Naprawdę autorce udało się wykreować dwie świetne postacie i różnice wieku pomiędzy bohaterami! Jedyne co mi nie pasowało to wykreowanie dzieci, ale cóż nie można mieć w życiu wszystkiego. A no i zakończenie nieco przesłodzone, ale to pewnie nawiązanie do tytułu :) Ta książka to istny emocjonalny rollercoaster! Oceniam na mocne 9! 

I to by było na tyle <3 Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie wśród tych kilku propozycji! :)

Znacie coś? Może polecicie mi coś ciekawego do przeczytania/obejrzenia? Chętnie poznam Wasze propozycje! :) 

Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Marzycielka