BITWA: Płyn micelarny Urban Skin Detox vs Profesjonalny płyn micelarny MicellAir Skin Breathe, Nivea- recenzja #79

HEJ ŁOBUZY!


                Dzisiaj zapraszam Was na "bitwę" dwóch płynów micelarnych jednej marki. Jeden z nich otrzymałam w ramach bycia Przyjaciółką Nivea, drugi natomiast kupiłam sama podczas zakupów w Rossmannie. Dlatego stwierdziłam, że opiszę je razem  w jednym poście. Przy okazji dowiecie się, który z nich okazał się hitem, a który kitem :) Nie przedłużając zapraszam Was dalej. 



Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziły te dwa "gagatki" u mnie to zapraszam Was dalej :)




DZISIEJSI "BOHATEROWIE" RECENZJI: 





Na początek obietnice producenta: 


Urban Skin Detox:






Formuła 3w1 z ekstraktem z zielonej herbaty i alg:
1. Efektywnie usuwa makijaż.
2. Łagodnie i skutecznie oczyszcza.
3. Matuje.
JAK DZIAŁA: Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, skutecznie usuwając makijaż, zanieczyszczenia i sebum. Dzięki temu płyn efektywnie i łagodnie oczyszcza twarz, oczy i usta. Delikatny dla rzęs. Bezzapachowy. Bez spłukiwania. Bez pocierania.
EFEKT: Głęboko oczyszczona i matowa skóra. Dla jeszcze lepszych rezultatów używaj całej linii produktów Nivea Urban Skin Detox stworzonych by chronić, oczyszczać i regenerować Twoją cerę. 


Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe:






Masz trudności z szybkim usunięciem długotrwałego makijażu? Odkryj nowy Profesjonalny płyn micelarny Nivea MicellAIR Skin Breathe, który efektywnie usuwa długotrwały makijaż oraz tusze do rzęs. 
JAK DZIAŁA: Formuła z kompleksem MicellAIR i ekstarktem z czarnej herbaty działa jak magnes, skutecznie usuwając długotrwały makijaż oraz tusz do rzęs. Dzięki temu płyn efektywnie i łagodnie oczyszcza twarz, oczy i usta, chroniąc rzęsy. Bez spłukiwania. Bez pocierania. Bez pozostałości po makijażu i tłustego filmu. 
EFEKT: Twoja skóra jest czysta, wygląda zdrowo i pięknie. 

JAK STOSOWAĆ?


Urban Skin Detox:


Nałóż na wacik i delikatnie oczyścić skórę twarzy, zamknięte oczy i usta. Twoja skóra jest przygotowana na kolejne kroki pięlegnacji. 

Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe:

Nałóż na wacik i delikatnie przyłóż do zamkniętej powieki. Odczekaj chwilę, aby makijaż 
i tusz się rozpuścił. Przesuń wacik w dół i usuń makijaż. Następnie delikatnie oczyść skórę twarzy  i usta. 


SKŁAD:




MOJA OPINIA:


Oba płyny micelarne zamknięte są w plastikowej butelce o pojemności 400 ml. Opakowanie są bardzo wygodne ma zamknięcie typu klik. Oba mają bezbarwną płynną konsystencję, ale są w przezroczystej butelce, więc bez obaw widzimy ile produktu zużyliśmy. Oba dobrze zmywają makijaż. Jednak moja skóra i oczy! zdecydowanie polubiły się z wersją MicellAir Skin Breathe, ponieważ w przeciwieństwie do Urban Skin Detox nie podrażnia ani nie uczula moich oczu! Urban Skin Detox strasznie przesusza okolice pod oczami :( a po dostaniu się produktu do oczu strasznie pieczę co nie ma miejsca w MicellAIR Skin Breathe.  Oba są bardzo wydajne. MicellAir Skin Breathe nie potrzebuje pocierania, żeby usunąć makijaż w przeciwieństwie do Urban Skin Detox :(. Niestety płyn micelarny Urban Skin Detox podrażnia moją skórę i nie jestem w stanie dłużej go testować (dlatego powędrował dalej :( obstawiam,że to wina alkoholu w składzie bo miałam tak jakiś czas temu z kosmetykami tej serii czyli kremie na dzień i na noc oraz maseczce gdzie również wystąpiło podrażnienie i pieczenie i kilkanaście nieprzyjaciół na twarzy :(). Urban  Skin Detox delikatnie matuje naszą skórę (słowa teściowej :)). MicellAIR Skin Breathe jest bezzapachowy z kolei w Urban Skin Detox wyczuwam zapach alkoholu na pierwszy rzut oka. Na szczęście ani jeden ani drugi nie zostawia na naszej skórze nieprzyjemnego tłustego  filmu. 
Cena: około 15-20 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann i inne. 

Podsumowując polecam obie wersję, ponieważ każda z nas ma inną skórę i inne potrzeby. Moja mieszana skóra polubiła Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe ale Wasz może się polubić z Urban Skin Detox (która według mnie nie nadaje się do wrażliwych oczu :( u mnie wywołał ogromne pieczenie i łzawienie oczu :(). 



INNE RECENZJE KOSMETYCZNE MARKI NIVEA:


Czego używacie do demakijażu? Chętnie się dowiem.


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,









15 komentarzy:

  1. Oj nie fajnie, ze Cię ten jeden tak uczulał. Ja obecnie używam płynu micelarnego od Aloesove

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam żel do demakijażu z AA i słabo wypada. Muszę kupić coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie u mnie na blogu wleciała recenzja tego zielonego :D Czarnego nie miałam, ale widziałam raczej pochwały na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ten zielony Cię podrażnia :( Zazwyczaj widziałam opinię, że to właśnie on był lepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U "wszystkich" czytałam, że płyn Urban Skin Detox szczypie w oczy :( Za to ten drugi mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, który nie szczypie w oczy, gdyż jest to moją zmorą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z produktami do demakijażu tej marki mam dobre relacje. Jednak wizja podrażnienia mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten czarny, ale nie podszedł mi - miał usuwać z łatwością makijaż wodoodporny, a u mnie miał problem ze zwykłą, wcale nie wodoodporną czarną kredką :/ Więc nie polubiliśmy się. Tego zielonego nie miałam, za to testuję fioletowy. Nie piszę już nazw, bo Nivea ostatnio tak dużo różnych miceli wypuściła, że łatwiej mi zapamiętać nazwę, niż kolor, hahaha

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że ten zielony podrażnił Ci oczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam płyny micelarne od Nivea. Przyznam, że z tymi jeszcze nie miałam do czynienia, a akurat mój już się kończy to zdecyduję się na któryś z tych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ten z alkoholem bym się nie skusiła i nie dlatego, że u Ciebie się nie sprawdził, tylko ten alkohol :P drugi niby ma fajne działanie, no ale Nivea nie ma naturalnych kosmetyków, a takie obecnie kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mialam jeszcze ale moze kiedys bedzie okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że płyn Urban Skin Detox szczypie w oczy :( nie miałam tych produktów jeszcze, ale zapas płynów mam dość spory, więc na nowe zakupy się nie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tych kosmetyków nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie w ogóle nie kuszą, znalazłam swój ideał:D płyn micelarny z Polnego Warkocza:D jest super łagodny:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :) Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :)


Copyright © 2016 Okiem Marzycielki , Blogger