#zMIXuj SWÓJ ZAPACH| SOFT MIX ME, NIVEA- recenzja #72

HEJ ŁOBUZY!


        Jakiś czas temu w moje łapki wpadły kolejne nowości od Nivea czyli zestaw trzech kremów o nieziemskich typowo wakacyjnych zapachach! Są to uniwersalne kremy do twarzy, ciała jak i dłoni. A ich pojemność jest tak malutka, że nadają się idealnie w podróż! Jeśli jesteście ciekawi, który z tych trzech "gagatków" przypadł mi do gustu to zapraszam Was serdecznie dalej! 





OBIETNICE PRODUCENTA:

"Delikatna, kremowa formuła NIVEA Soft teraz w 3 nieziemskich zapachach. Nałóż jeden z wyraziście pachnących kremów lub wymieszaj je bezpośrednio na swojej skórze i ciesz się chwilą!
Jaki masz dzisiaj nastrój? Tryskasz energią, masz pełen luz, chodzisz z głową w chmurach – a może wszystko na raz?

Z kremem NIVEA Soft stworzysz swój własny, wyjątkowy zapach, niezależnie od tego jak się czujesz!

Delikatna, kremowa formuła NIVEA Soft teraz w 3 nieziemskich zapachach. Nałóż jeden z wyraziście pachnących kremów lub wymieszaj je bezpośrednio na swojej skórze i ciesz się chwilą!
Dodaj trochę uroku swoich policzkom, trochę delikatności swoim dłoniom i zapewnij dużo radości całemu ciału!
Tutaj nie ma reguł... i możliwości, że zrobisz to źle!

To czas by stworzyć swój własny, wyjątkowy zapach! 

·                    Intensywnie nawilżający krem do twarzy, ciała i dłoni
·                    Pełna barw limitowana edycja wyjątkowego kremu
·                    Możliwość stworzenia swojego własnego, wyjątkowego zapachu
·                    Uczucie gładkości, miękkości i odświeżenia" 

MOJA OPINIA:


Nivea Soft Mix Me to zestaw trzech kremów o letnich, intensywnych zapachach. Innowacją w tych kremach zdecydowanie jest fakt, że można je w dowolny sposób ze sobą mieszać i poznawać w ten sposób nowe zapachy.
 Jak dla mnie świetna zabawa! I to bajeczne opakowanie! :)

The Chilled Oasis One- nie będę ukrywać, że to właśnie ta wersja przypadła mi do gustu najbardziej! Jest to najbardziej świeży i orzeźwiający zapach z całej trójki! Pachnie najmniej z nich alkoholem! Wyczuwam w nim zdecydowanie nutkę mięty :) Moja ulubiona wersja!




The Happy Exotic One- wersja żółta przypadłaby mi do gustu gdyby nie fakt, że czuć mocną woń alkoholu w tym kremie :( owszem czuć zapach mango i innych egzotycznych owoców, ale niestety prym wiedzie nutka alkoholu :( zużyłam go do ciała i więcej do tej wersji z pewnością nie wrócę. 



The Berry Charming One- i na koniec wersja różowa.. słodko-kwaśny zapach leśnych owoców...prym tutaj wiedzie zapach malin!, za którym Ja niestety nie przepadam :( Powędrował dalej :)



Wszystkie trzy wersje szybko się wchłaniają, przy okazji nie pozostawiają lepkiego filmu na skórze. Polubiłam je za lekką konsystencję, nieco mniej za zapachy :(. Każdy z zapachów jest inny na swój sposób, więc z pewnością każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Jest wersja świeża czyli The Chilled Oasis One (moja ulubiona), są również wersje słodkie czyli The Happy Exotic One, który pachnie jak drink Pinacolada z dużą dozą alkoholu na czym ubolewam :( oraz The Berry Charming One wersja owocowo z dużą przewagą malin, więc również nie dla mnie (zapach mi przypomina malinową mambę!).



Zdecydowanie są to idealne kremy na lato, ponieważ są lekkie, mają wakacyjne nuty, nawilżają na przyzwoitym poziomie (jesienią mogą okazać się za słabe). Jedynie do czego mogę się przyczepić to do małej pojemności...bo kończą się zdecydowanie za szybko! szczególnie wersja zielona-moja ulubiona! Wersja zielona sprawdziła się u mnie również jako baza pod makijaż! Dwie pozostałe wersje zużyłam do pięlegnacji ciała. 
Cena: około 20 zł/Dostępność: drogeria Rossmann. 



Moim faworytem zdecydowanie jest The Chilled Oasis One, ponieważ swoim zapachem przypomina mi drink Mojito, ale bezalkoholowy! :) Wyczuwam w nim nutkę mięty i limonki! Orzeźwia i nawilża na jakiś czas! Z pewnością skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie! 

Znacie Nivea Soft Mix Me? Jaki zapach przypadł Wam do gustu najbardziej? Chętnie się dowiem.



Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


44 komentarze:

  1. Ja skusiłam się na różową wersję tego kremu i bardzo przypadła mi do gustu :) Lubię kremy Nivea i ten sprawdza się również dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przypadła Ci do gustu różowa wersja :)

      Usuń
  2. Wiem, że one mają skład mało "eko", ale jednak gdybym miała wybierać to najchętniej przetestowałabym zieloną wersję :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety z eko to one nie mają nic wspólnego :D Zielona mi najbardziej przypadła do gustu :)

      Usuń
  3. Mam i najbardziej lubię zielony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama używałabym ich do ciała zapewne, ale ta marka szczerze powiedziawszy jakoś mnie nie do końca przekonuje. Ale w razie czego będę pamiętać, żeby wybrać zieloną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o tych kremach na wielu blogach, ale sama nie miałam jeszcze żadnego z nich. U mnie idealnie sprawdziłyby się do ciała, bo akurat z tą kategorią kosmetyków Nivea nie mam najmniejszego problemu, a wręcz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie polecam je do pielęgnacji ciała :)

      Usuń
  6. The Chilled Oasis One zdecydowanie najlepszy co do zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam markę i czuję do niej ogromny sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już zdążyłam zapomnieć o tych kremikach. Były popularne zaraz po tym jak były wysyłane. Ciekawe te warianty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, ale Ja aż tak szybko nie testuję, żeby je od razu opisywać :D

      Usuń
  9. Ja się nimi od razu podzieliłam. Sobie zostawiłam właśnie The Chilled Oasis One. Zapach super! Dzisiaj dopiero od mamy powąchałam The Berry Charming One i zapach przypadł mi do gustu, ale mi się kojarzy z wiśniami/czereśniami. Trzecią wersję ma siostra i jeszcze nie wiem jak pachnie. Ja sama swojego używam tylko na noc. Z nawilżenia jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z pewnoscia opakowania zachecaja do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele dobrego o tych kremach czytałam, ale sama jeszcze nie miałam. Wszystkie warianty mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. moim ulubieńcem jest zdecydowanie różowy kremik, ja swoje już wykończyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po pierwsze muszę napisać że piękne zdjęcia! Bardzo mi się podobają. Nie lubię kremów nivea, przez to że są i do twarzy i do ciała. Mam wrażliwą skórę i ta formuła mi nie pasuje. Podoba mi się idea mieszania zapachów. To jest warte pochwały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) No niestety z tymi kremami do wszystkiego bywa różnie :(

      Usuń
  14. Zamysł marki i pomysł na takie kremiki jak dla mnie bardzo trafny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam ich. Fajny pomysł z łączeniem, szkoda, że czuć tak mocno w nich alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nivea po prostu niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że Nivea wypuściła taki produkt. Chętnie przetestowałabym zieloną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tych kremów ale samymi opakowaniami już przyciągają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie przyciągają uwagę swoim opakowaniem :)

      Usuń
  19. Fajne takie malutkie i kolorowe opakowania :D aż chce sie użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja właśnie zaczęłam je testować i zielony to także mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kremy z tej serii najbardziej przypadł mi do gustu zielony ☺️🌿🍀 zapraszam tez do siebie thinafix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również najbardziej do gustu przypadł zielony!

      Usuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :) Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :) Czasami czas nie pozwala odpowiedzieć na wszystkie od razu, ale czytam wszystkie na bieżąco i bardzo się cieszę z każdego :)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.


Copyright © 2016 Okiem Marzycielki , Blogger