Cześć! Mam na imię Sabina w świecie blogowym znana jako Marzycielka. Uwielbiam testować kosmetyki, czytać książki, oglądać filmy i robić zdjęcia. Jestem niepoprawną marzycielką. Z przyjemnością zapraszam Cię do mojego świata!


LET IT SNOW


Polecam

23/01
2024

Kalendarz Adwentowy CHRISTMAS TIME PURE BEAUTY 2023 :) PODSUMOWANIE CAŁEJ ZAWARTOŚCI KALENDARZA ADWENTOWEGO OD PURE BEAUTY!

 WITAJCIE! 

Wiecie albo i nie uwielbiam kosmetyczne Kalendarze Adwentowe i przynajmniej jeden mam co roku!  Przez ostatnie lata towarzyszyły mi między innymi takie kalendarze jak:   Zaczarowany Kalendarz od Ani czy Kalendarze Adwentowe z Lost Alchemy. W tym roku skusiłam się na Kalendarz Adwentowy od Pure Beauty. Dlatego dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie całej zawartości owego kalendarza!. Nie przedłużając zapraszam Was na prezentację całej zawartości pudełeczka!


KALENDARZ ADWENTOWY CHRISTMAS TIME PURE BEAUTY 2023



Na początek nie mogę wspomnieć o grafice pudełeczka! Jak sami możecie zobaczyć dominuje tutaj granat, srebro i biel czyli iście glamour :). Mamy tutaj białe jelonki w w połączeniu z niebieską/granatową roślinnością. Króluje tutaj iście świąteczno-zimowy motyw!. Kosmetyki zapakowane były w granatowe, papierowe torebeczki z numerkami od 1 do 24. Pudełeczko wypchane było po brzegi!







P.S. Myślę, że pudełeczko wykorzystam do przechowywania różnych przedmiotów, bo jest porządnie wykonane i piękne! Przyda się np. do przechowywania ozdób świątecznych. Btw moja teściowa przez kilka lat miała choinkę w tych kolorach tak mi się skojarzyła ta grafika :).


Dzień 1 - Olejek do twarzy Róża japońska i szafran, Orientana

Niestety nie przepadam za zapachem róży w kosmetykach, więc olejek powędrował dalej :). Nowa właścicielka jest zadowolona z zapachu ... i działania!.

Cena: 35zł/50 ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 2 - Zestaw 3 odżywek do włosów średnioporowatych, Anwen 

Miałam już kiedyś odżywki do włosów od Anwen, które wypadły na moich rozjaśnianych wtedy włosach przeciętnie. Obecnie moje włosy nie są farbowane ani tym bardziej rozjaśniane, więc zobaczymy jak ten zestaw wypadnie teraz. 

Cena: 49,99 zł/3x100ml. W boxie jeden z czterech losowo wybranych zestawów (do niskiej porowatości lub do średniej porowatości lub do wysokiej porowatości lub wegański do średniej porowatości). 


Dzień 3 - 2 maseczki w płachcie od marki Dr. Mola oraz 1 maseczka od marki When (When The Last Choice)

Nie znam kompletnie ani jednej ani drugiej marki, więc chętnie wypróbuje maseczki. Dam Wam znać za jakiś czas jak wypadły. Nie ukrywam, że najbardziej ciekawi mnie maseczka Chocolate Cream Dr. Mola. Jestem miło zaskoczona, że w jednym okienku pojawiły się aż trzy saszetki. Jak to mówią domowe spa zawsze na "propsie" :).

Cena: When. When The Last Choice - maska nawilżająca -29,99zł/szt. Dr. Mola Chocolate Cream Ujędrniająca maseczka na bazie ekstraktu z kakao -9,99zł/szt. Dr. Mola Protein Cream Wygładzająca maseczka na bazie protein mleka - 9,99zł/szt. Trzy produkty pełnowymiarowe. 

Dzień 4 - Woda toaletowa Bright Crystal, Versace

Zapach jest ciekawy! Kobiecy, ale również subtelny i delikatny. Ma moje ulubione nuty czyli kwiatowo-owocowe z nutką piżmu. P.S. Wizualnie perfumy przypominają kryształ. Więcej o nich poczytacie za jakiś czas w denku!

Cena: 310zł/ 30ml. W boxie produkt miniaturowy o pojemności 5ml. 

Dzień 5 - Płatki kolagenowe pod oczy + Balsam do ust w kulce waniliowy Gold Kiss, Sunewmed

Płatki pod oczy zawsze się przydadzą (szczególnie po nieprzespanych nockach z bobasem :D). Balsam do ust również chętnie zużyje (przypomina mi poniekąd słynne balsamy do ust EOS).

Cena: Płatki kolagenowe pod oczy - 12zł/para. Balsam do ust w kulce (15zł/13g). Dwa produkty pełnowymiarowe. 


Dzień 6 - Krem do twarzy, Nuxe Creme Fraiche De Beaute

Już dawno nic nie miałam tej marki! Wydaje mi się, że na okres zimowy będzie idealny! Można go używać na trzy sposoby: jako maskę nawilżającą, mleczko do demakijażu czy jako krem nawilżający 48h. Niebawem wezmę go w obroty i dam Wam znać jak wypadł u mnie. 

Cena: 134,99zł/100ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 7 - Proteinowe mleczko do laminacji włosów + Zabezpieczajace masełko na końcówki marki So!Flow

Oba produkty bardzo mnie ucieszyły! Marka So!Flow jak dotąd jeszcze mnie nie zawiodła! Także jestem ciekawa jak te dwa produkty wypadną na moich włosach.

Cena: Proteinowe mleczko do laminacji włosów - 23,99zł/50ml. Masełko na końcówki - 23,99zł/15ml. Dwa produkty pełnowymiarowe. 


Dzień 8 - Woda oczyszczająca dla dzieci lub Mleczko nawilżajace, Uriage Bebe 1St. 

W Kalendarzu można było znaleźć jeden z dwóch wymienionych produktów. Ja znalazłam Wodę oczyszczającą dla dzieci, a że mam bobasa w domu to z przyjemnością przetestujemy! Produkt nadaje się do codziennego mycia twarzy, ciała i okolic okołopieluszkowych :). Także produkt wielofunkcyjny!

Cena: Woda oczyszczająca dla dzieci - 48,99zł/500ml. Mleczko nawilżające - 89,99zł/500ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 9 - Serum rozświetlające z glutationem, Novaclear Advanced

Kompletnie nieznana dla mnie marka! Lubię produkty rozświetlające, więc jestem niesamowicie ciekawa tego kosmetyku. Produkt zawiera trzy wysoce skuteczne składniki aktywne: glutation, retinol oraz witaminę C. 

Cena: 89,99zł/30ml. Produkt pełnowymiarowy.


Dzień 10 - Podkład do twarzy, Profusion

Również kompletnie nowa dla mnie marka. Podkład do twarzy o satynowym wykończeniu z kwasem hialuronowym i filtrem SPF15, który ma za zadanie chronić i nawilżać naszą skórę, pozwalając jej lśnić naturalnym blaskiem. Mi trafił się odcień Fair 3, więc muszę zobaczyć czy będzie mi odpowiadał... 

Cena: 51,99zł/55g. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 11 - Peeling trychologiczny do skóry głowy, WS Academy Wierzbicki & Schmidt

To okienko niesamowicie mnie ucieszyło, bo ostatnio wróciłam do używania peelingów do skóry głowy! Ta marka już kilka razy mignęła mi w Rossmannie, ale do tej pory jeszcze na nic się nie skusiłam i to będzie pierwszy produkt jaki poznam! Na pewno z czasem pojawi się recenzja. Narazie muszę zużyć Peeling do skóry głowy z Tołpy.

Cena: 29,99zł/100ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 12 - Hydrolat Pokrzywa, Nature Queen

Ta marka jest mi znana i lubiana i nieraz pojawiała się już na moim blogu! Myślę, że będzie to produkt wielozadaniowy i będę używać go zarówno na twarz jak i włosy.

Cena: 34,70zł/100ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 13 - Żelujący olejek do mycia twarzy + Sztuczne rzęsy 3D Panoramic Volume, Catrice

Żelujący olejek do mycia twarzy niesamowicie mnie ciekawi, bo lubię nietypowe konsystencje. Ponadto zawiera tylko pięć składników: olej słonecznikowy, glicerynę, wodę, emulgator roślinny i witaminę C. Co do sztucznych rzęs sama takowych nie używam, ale wiem komu je sprezentuje :).

Cena: Żelujący olejek do mycia twarzy - 24,49zł/100ml. Sztuczne rzęsy - 21,99zł/para. Dwa produkty pełnowymiarowe. 


Dzień 14 - Wyszczuplającu peeling do ciała Pomarańcza, Soap & Friends.

Uwielbiam testować peelingi do ciała, więc chętnie wypróbuje nieznaną mi markę. A nuty zapachowe totalnie wpisują się w świąteczno-zimowy klimat :). 

Cena: 59,99zł/200ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 15 - Wygładzający krem pod oczy, Botanic Clinic By Onlybio Youth Treatment

Wiecie albo i nie wiecie, ale uwielbiam testować kremy (czy inne produkty) dedykowane okolicom oczu! Co może potwierdzić moja wish lista, bo takich produktów jest u mnie najwięcej. Nie miałam jeszcze okazji poznać tej marki, więc akurat nadarzyła się okazja. 

Cena: 42,99zł/15ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 16 - Hialu Pure 7%, Natur Planet 

Moim zdaniem to taki uniwersalny, wielofunkcyjny kosmetyk. Serum z kwasem hialuronowym w formie żelu o trójaktywnym działaniu rekomendowane jest do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej. Powędrowało do mojej teściowej :).

Cena: 40,41zł/30ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 17 - Maska do włosów, Nadeshiko

Będzie to moje pierwsze spotkanie z tą marką! Niebawem dam Wam znać czy było to udane spotkanie. P.S. Z tego co widziałam ta marka jest dostępna w Hebe. 

Cena: 49,99zł/200ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 18 - Krem do twarzy z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym, Bandi

Ta markę znam i lubię, ale już dawno nic od nich nie miałam. Ten krem bardzo mnie ciekawi i już niebawem trafi do mojej pielęgnacji. 

Cena: 89zł/50ml. Produkt pełnowymiarowy.


Dzień 19 - Odżywka do paznokci Moisture Booster + Lakier hybrydowy Sexy Red, Neonail

Odżywkę do paznokci chętnie wypróbuje. Co do lakieru hybrydowego to powędruje dalej, bo obecnie nie robię paznokci hybrydowych. Kolor jaki można było znaleźć w boxie to soczysta czerwień :).

Cena: Odżywka do paznokci - 18,99zł/7,2ml. Lakier hybrydowy - 36,99zł/7,2ml. Dwa produkty pełnowymiarowe. 


Dzień 20 - Rozświetlający tusz do brwi, Lamel The Myth Of Utopia Tinted Brow Highlighter

Pierwszy raz widzę taki produkt na oczy! Podobno żel ma mieć naturalny odcień i wykończenie oraz nadawać włoskom naturalny połysk, więc zobaczymy czy sprawdzi się również w dziennym makijażu....

Cena: 29,99zł/8,5ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 21 - Odprężający Olejek do masażu i jogi twarzy, Onlybio Ritualia Face Lift Yoga

Lubię olejki w pielęgnacji twarzy, więc bardzo ucieszyłam się z tego okienka. Kto wie może z tym produktem przekonam się do regularnego masażu twarzy? :). Na pewno za jakiś czas dam Wam znać. 

Cena: 39,99zł/30ml. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 22 - Sojowa świeca zapachowa w szkle Liść laurowy -Jeżyna, Bispol

Bardzo lubię świece zapachowe, więc chętnie ją wypalę! Produkt zawiera wosk sojowy, a wieczko wykonane jest z drewna kauczukowego :).

Cena: 39,99zł/130g. Produkt pełnowymiarowy. 


Dzień 23 - Gąbka do demakijażu z masłem shea, Martini Spa Luxury Karite + 10 Sec High Impact Volume Mascara Mix, Isadora

Tusz do rzęs trafił mi się w kolorze Sage Green... Także pewnie powędruje dalej, bo Ja jestem team czerń na rzęsach. Co do gąbeczek do demakijażu lubię od czasu do czasu takie gadżety, więc chętnie wypróbuję. 

Cena: Gąbka do demakijażu - 14,99zł/2 sztuki. Tusz do rzęs Isadora - 95zł/9ml. Dwa produkty pełnowymiarowe. 


Dzień 24 - Paleta cieni prasowanych In The Spotlight, Affect

No i na koniec Paleta cieni, która została stworzona przy współpracy z Karoliną Matraszek i Danielem Sobieśniewskim z Pro Make Up Academy. Zawiera 12 idealnie napigmentowanych cieni o kremowej konsystencji. Kilka cieni wpadło mi w oko, więc kto wie może wyczaruje z nią jakiś delikatny, a może i nieco szalony makijaż :).

Cena: 149zł/24-30g. Produkt pełnowymiarowy.


Podsumowując: 

Zawartość Kalendarza Adwentowego Christmas Time od Pure Beauty była naprawdę "wypasiona" w 24 okienkach jak się nie mylę znalazłam aż 32 produkty! Muszę przyznać, że nie znalazłam tutaj żadnych zapychaczy np. pilniczków czy gumek do włosów. W większości były to produkty pełnowymiarowe, a niektóre okienka były nawet podwójne!. Mamy tylko jedną miniaturkę i to nie byle jaką, bo Versace :). Łącznie w boxie znalazłam: 15 produktów do twarzy, 1 - dla bobasa, 5 - do włosów, 6 - z tzw. kolorówki, 4 - do ciała oraz 1 świecę zapachową. Jak możecie zauważyć zawartość Kalendarza Adwentowego Christmas Time jest bardzo różnorodna, ponieważ znajdziemy produkty praktycznie w każdej kategorii począwszy od pielęgnacji twarzy aż po tzw. kolorówkę. 

Moje TOP 3, które najbardziej mnie ciekawi to: Krem do twarzy z Nuxe, Woda oczyszczająca dla dzieci z Uriage Bebe oraz Peeling Trychologiczny do skóry głowy z WS Academy Wierzbicki & Schmidt. Jest kilka jeszcze innych produktów, ale te najbardziej mnie ciekawią :).

P.S. Łączna wartość produktów w Kalendarzu Adwentowym Christmas Time to ponad 1390zł. A sam Kalendarz Adwentowy Pure Beauty kosztował 349 zł! Także sami oceńcie czy było warto? Moim zdaniem tak, bo dzięki temu poznam nowe, nieznane mi do tej pory marki. 


Kalendarz Adwentowy Christmas Time od Pure Beauty kupiłam za własne pieniądze. To nie jest współpraca!


Co sądzicie o Kalendarzach Adwentowych? Kupujecie Kalendarze Adwentowe? Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze wrażenia po zapoznaniu się z całą zawartością?  Który produkt najbardziej Was zainteresował? Chętnie się dowiem.


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,




Komentarze

  1. W tym kalendarzu jest wiele kosmetyków, których nie znam, więc chętnie bym go kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja go dostałam akurat w ramach współpracy, ale zdecydowanie zawartość przypadła mi do gustu. Uważam,że oprócz oprawy wizualnej zawartość jest świetnie przemyślana i nie ma w tym kalendarzu przydasi,które potem wylądują na dnie kosmetyczki, więc to mnie podwójnie cieszy 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również zawartość przypadła do gustu, bo wielu, wielu marek kompletnie nie znam :) I zdecydowanie się zgadzam nie ma żadnych "zapychaczy", które lądują później na dnie kosmetyczki :)

      Usuń
  3. Jej, jak dużo wspaniałych kosmetyków :) Zecydowanie wart swojej ceny
    Najbardziej chciałabym wypróbować:
    - maseczki w płachcie od marki Dr. Mola oraz 1 maseczka od marki When (When The Last Choice)
    - Woda toaletowa Bright Crystal, Versace
    - Proteinowe mleczko do laminacji włosów + Zabezpieczajace masełko na końcówki marki So!Flow
    - Paleta cieni prasowanych In The Spotlight

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się zdecydowanie wart swojej ceny! Dam znać za jakiś czas jak wypadły te produkty, o których wspominasz :)

      Usuń
  4. Ileż tu się kryło wspaniałości ♥ W tym dość sporo nowości dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam z Tobą :) Dla mnie również wiele nieznanych kosmetyków do testowania :)

      Usuń
  5. Przyznam, że ja nie jestem fanką 'gotowców', wolę kalendarze od Ciebie ♥ Ale jak miałabym wybierać to właśnie PB! Najbardziej z tegorocznego wpadły mi w oko maseczki, maski anwen, produkty so flow, krem pod oczy i peeling do skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę Twoje kalendarze, ale z takich gotowych kalendarzy to chyba Pure Beauty nikt nie pobije :) Dam znać za jakiś czas jak wypadły te kosmetyki, o których piszesz w komentarzu :)

      Usuń
  6. Ten kalendarz jest cudowny! Pełen dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię przeglądy PB u Ani, a dzisiaj mogę rozpisać się u Ciebie. Ogólnie fragmenty tego kalendarza widziałam na insta, ale akurat nie obserwowałam osoby, która go otwierała aż tak dokładnie, żeby pamiętać całą zawartość, więc w zasadzie komentuję na żywca. Z olejku ja też nie byłabym zadowolona, bo tego typu rzeczy mnie zapychają. Odżywkę anwen miałam jedną i była fajna. Z chęcią przetestowałabym kolejne. Maseczki w płachcie zawsze się przydają i lubię mieć jakieś w zapasie na wieczorne spa w wannie. Bright cristal to bardzo ładny zapach. Miałam okazję go wąchać. Płatki pod oczy kocham, a balsam do ust zawsze się przydaje, w każdej ilości. Krem nuxe jak dla mnie meh, bo przeraża mnie że jest to jednocześnie krem i mleczko do demakijażu 🙈. Obecność so!flow super. Ciekawe produkty. Serum zapowiada się obiecująco. Lubię czytać o serach, bo w nich widzę największe i najszybsze efekty. Włożenie do kalendarza podkładu jest mocno ryzykowne. Ciężko dobrać uniwersalny kolor, więc jak dla mnie tutaj mały minus. Za to peeling ws academy mega. Aż przy następnej wizycie w rossmannie obczaję sobie ten produkt. Hydrolatów nie używam. Żel jednocześnie ciekawy i praktyczny. No a rzęs ja też nie kleję, ale bardziej podoba mi się ich obecność niż podkładu. Peeling też zawsze się przyda. A wiesz że kojarzysz mi się z kremami pod oczy. Tak mi się wydawało, że je lubiz 😁. Serum z kwasem hialuronowym ekstra. Mega lubię ten składnik w kosmetykach. Tej marki od maski do włosów nie znam, więc chętnie przeczytałabym recenzję. Bandi kojarzy mi się z dobrą jakością, więc tym bardziej jestem ciekawa kremu. Akcesoria do paznokci super. Ten żel do brwi mi się nie widzi. Błysk na brwiach? No nie dla mnie. Tak jak wspomniałam, za olejkami do twarzy nie przepadam, więc w sumie tu bym była rozczarowana że to już drugi w kalendarzu. Świeca ekstra. Też bardzo lubię je palić. Ciekawa jestem jak używać takiej gąbeczki do demakijażu. Może jakiś pościk dla nas? ☺ Tusz do rzęs szkoda że nie dali w czarnym kolorze, albo chociaż brązowym. Choć niby teraz moda na kolorowe tusze. Ja jakoś tego nie czuję. Obecność palety? Totalne wow. Zdecydowanie warto się skusić na kalendarz PB. W przyszłym roku może i mnie uda się na niego załapać. Ale mi tasiemiec wyszedł z tego komentarza 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za taki długi i konstruktywny komentarz <3 No Ja akurat lubię olejki, ale nie przepadam za zapachem róży. Ja już miałam odżywki Anwen i wypadły przeciętnie, ale miałam wtedy rozjaśniane włosy i mało rzeczy mi się wtedy na nich sprawdzało. Obecnie mam swoje naturalne włosy, więc zobaczymy jak teraz wypadną. Tak maski w płachcie zawsze się przydadzą do domowego spa. Też mi się podoba ten zapach z Versace. Płatki pod oczy i balsam do ust zawsze się przydadzą. Ja też nie przepadam za mleczkami do demakijażu, więc pewnie tylko jako krem zużyje ten z Nuxe. Duet z So!Flow jak i serum do twarzy brzmią ciekawie i już nie mogę się doczekać aż wezmę je w obroty. No właśnie boję się, że ten podkład będzie dla mnie za ciemny... Peeling z Ws Academy czeka spokojnie na użycie, bo narazie mam Tołpę w użyciu. Ja akurat hydrolaty lubię tak samo jak nietypowe konsystencje tego produktu z Catrice. O miło słyszeć, że kojarzę Ci się z kremami pod oczy <3 Na pewno pojawi się za jakiś czas recenzja tej maski do włosów. No właśnie też nie wiem jak wypadnie ten żel do brwi i błysk na nich :(. Postaram się coś ogarnąć o tych gąbeczkach do demakijażu :) No właśnie też nie leży mi zielony tusz do rzęs :(. Za to paleta cieni jest mega <3 Ja też będę za rok polować na Kalendarz PB, bo to chyba najlepszy gotowy kalendarz jaki miałam :).

      Usuń
  8. Akurat niewiele tu dla mnie, ale cieszę się że jesteś zadowolona :) Kalendarzy nie kupuję, chyba że z czekoladkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja co roku mam Kalendarz kosmetyczny chociaż tym z czekoladkami też nie pogardzę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :) Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :) Czasami czas nie pozwala odpowiedzieć na wszystkie od razu, ale czytam wszystkie na bieżąco i bardzo się cieszę z każdego :)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.