Olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado| Balsam aktywujący opaleniznę z filtrem spf 30| Nivea (Sun)- recenzja #68

HEJ ŁOBUZY!


                Miałam być regularna, zorganizowana, posty miały się pojawiać co 2-3 dni taa marzenie :) Jakoś po tej całej gonitwie związanej z zakończeniem studiów podyplomowych i ślubem mój organizm potrzebował chyba regeneracji i totalnego odmóżdżenia a także  chilloutu (Jednak z korzyścią dla Was bo na dniach pojawi się post Hity i Kity miesiąca- masa filmów, książek, seriali itp.Coś dla Zaczarowanej!). Jednak nie odbiegając zbytnio od tematu dzisiaj mam dla Was coś z pięlegnacji i ochrony przeciwsłonecznej adekwatnej do obecnej pory roku (omijając dni deszczowe :p). Jesteście ciekawi jak "owe" gagatki się sprawdziły to zapraszam Was serdecznie! 

P.S. Postanowiłam połączyć oba produkty, ponieważ rok  temu tylko w innej (ale bardzo podobnej) wersji  je opisywałam :) (Poniżej linki!). Zdania od tamtej pory nie zmieniłam!

>> Olejek w balsamie Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba
>> Nawilżający balsam do opalania 

Obietnice producenta:


 Olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado


Olejek w Balsamie NIVEA Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek awokado, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Energetyzujący, świeży zapach kwiatu pomarańczy obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.
  • Zawiera cenny olejek awokado
  • Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie
  • Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
  • Przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i normalnej
  • Zapewnia skórze gładki i promienny wygląd



 Balsam aktywujący opaleniznę:


NIVEA SUN Protect & Bronze zapewnia 100% naturalnej i pięknej opalenizny i to z 0% samoopalacza. Zawiera ekstrakt roślinny z lukrecji, który w naturalny sposób stymuluje i pobudza procesy opalania w skórze (in vitro) dbając o powstanie pięknej i trwałej opalenizny, cokolwiek robisz. 



Innowacyjna formuła chroniąca ubrania przed plamami pomaga łatwiej zredukować żółte plamy od filtrów UV po praniu. Zawiera wysoce skuteczny system filtrów UVA/UVB zapewniający natychmiastową ochronę przed poparzeniem słonecznym oraz przedwczesnym starzeniem się skóry Naturalnie uzyskany antyoksydant pomaga chronić skórę przed uszkodzeniami słonecznymi, wspierając jej naturalne procesy ochronne. Przyjazna dla oczu formuła - przebadana okulistycznie. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie

  • Dzięki ekstraktowi z lukrecji, w naturalny sposób aktywuje procesy opalania w skórze (in vitro)
  • Daje piękną i trwałą opaleniznę.
  • Innowacyjna formuła, która pomaga łatwiej zredukować żółte plamy po filtrach UV w praniu.
  • Wodoodporny
  • SPF 30

Moja opinia-Olejek w balsamie:




Olejek w balsamie znajdziemy w "plastikowej" buteleczce o pojemności 200 ml. Ma biały kolor i lekką konsystencję. Oj pachnie obłędnie jeszcze lepiej niż Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba (chociaż myślałam, ,że to niemożliwe!).  Tak jakby pomieszanie  zapachu kwiatu pomarańczy z zapachem kwiatów? Zdecydowanie rozpieszcza ten zapach  nasze zmysły. Mega szybka się wchłania, jest średnio wydajny (ale to wszystko przez ten zapach chce się go nakładać i nakładać)!, świetnie aplikuję się na skórę pomimo rzadkiej konsystencji. Skóra po użyciu jest gładka i miękka. Nie pozostawia tłustej warstwy i świetnie nawilża! (Chociaż na jesień i zimę może być ciut za lekki!). Nie podrażnia ani nie uczula. A i nie brudzi ubrań. 




Cena: +/- 20 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann i inne. 


Moja opinia- Balsam aktywujący opaleniznę:





Jak wiecie lub nie, nie jestem zwolenniczką opalania, ponieważ zazwyczaj jestem spalona jak rak! Dlatego wszelkiego rodzaju ochrony przeciwsłoneczne są u mnie na wagę złota! A jeszcze jak przyspieszają opaleniznę to jestem jak najbardziej na TAK! 
Tak jak w poprzednim egzemplarzu plastikowa "buteleczka" o pojemności 200 ml z zamknięciem typu klik. Zapach delikatny typowy do produktów do opalania. Wydajność niestety u mnie kiepska (ale Ja to nie mam umiaru jeśli chodzi o kosmetyki do opalania! i przeciwsłoneczne). Konsystencją bardzo łatwo i szybko się aplikuje na skórę!. W miarę  szybko się wchłania, ale pozostawia taką jakby lepką warstwę na skórze. Nie bieli (aż tak bardzo) a no i nie brudzi ubrań (co de facto jest bardzo ważne!). Czy przyspiesza opaleniznę tego niestety Wam nie powiem...ponieważ przebywając na słońcu chcąc czy nie chcąc trochę tej "opalenizny" się trochę złapie (czasami z różnym skutkiem). Delikatnie nawilża naszą skórę. Nie podrażnia ani nie uczula. Nie ukrywam jest bardzo podobny do ubiegłorocznej wersji nawilżającej!. Delikatnie nawilża i co najwyższe chroni naszą skórę przed szkodliwym promieniowaniem! a przy okazji pomaga nam uzyskać wymarzoną opaleniznę. Dla mnie MUST HAVE w mojej kosmetyczce. Wydaje mi się, że jest wodoodporny!



Cena: +/-30 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann i inne. 

SKŁAD:



Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Parfum




Aqua, Homosalate, Octocrylene, Alcohol Denat., Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Cocoate, Octyldodecanol, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Glycyrrhetinic Acid, Tetrasodium Iminodisuccinate, Cellulose Gum, Tocopheryl Acetate, Glycerin, Tapioca Starch, Sodium Stearoyl Glutamate, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Silica Dimethyl Silylate, Trisodium EDTA, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Linalool, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Eugenol, Coumarin, Geraniol, Parfum


I to by było na tyle :) 


Znacie? Lubicie? Jaką ochronę przeciwsłoneczną stosujecie? Lubicie olejki w swojej pielęgnacji ciała? Chętnie się dowiem! 



Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


20 komentarzy:

  1. Uwielbiam olejki, więc na ten skuszę się na bank :) Co do ochrony w tym roku postawiliśmy na produkty Sun Dance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Pierwszy raz słyszę o marce Sun Dance :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o opalanie to stawiam tylko na ochronę na bazie olejków naturalnych lub balsamów do opalania w skład którego nie wchodzą szkodliwe filtry chemiczne jak Homosalate czy Octocrylene. Niestety na rynku bardzo ciężko dostać coś z dobrym składem. A olejki w swojej pielęgnacji lubię i akurat tego olejku w balsamie jestem trochę ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłym roku wypróbuję twój sposób :) Olejek w balsamie polecam to mój drugi :)

      Usuń
  3. Znam oba te kosmetyki i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejku jeszcze nie otworzyłam a balsamu do opalania tak jak tego sprzed roku jakoś specjalnie nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie co kto lubi :) Mam nadzieję, że z olejkiem się polubisz :)

      Usuń
  5. Przeciwsłoneczną to ja tylko na buźkę,na ciało zapominam...chyba że jestem na plaży to pamiętam,owszem :D Olejek w balsamie kwiat pomarańczy mnie zaciekawił,lubię zapach tego kwiatu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego. Gdyby olejek miał naturalny skład - brałabym :D a co do kosmetyków przeciwsłonecznych - większość z nas aplikuję za cienką warstwę, która faktycznie nie chroni z taką mocą, o której mówi producent, więc skoro wydajność kiepska, to oznacza tyle, że musisz dobrą ilość zużywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to jak to się mówi w kwestii ochrony przeciwsłonecznej albo grubo albo wcale :D

      Usuń
  7. hahah no rzeczywiście coś dla mnie :D mówiąc szczerze już od kilku dni odświeżam Twoją stronę w poszukiwaniu przeglądu z filmami xd - to tak odnośnie początku :)
    Olejków raaaczej nie lubię, ale co innego olejek w balsamie! Miałam z Bielendy swego czasu podobny produkt i bardzo go lubiłam :) Jednak co do nivea to nie jestem do końca do nich przekonana i rzadko od nich coś kupuję. Nie pamiętam nawet kiedy ostatnio miałam coś od nich :D Mam wrażenie, że ostatnio są wszędzie i jak to mówią - zaraz wyskoczą mi z lodówki xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Olejek w balsamie naprawdę wart uwagi :) Oj tak recenzję pojawiają się co chwilę :)

      Usuń
  8. O ten olejek w balsamie uwielbiam .Tej wersji jeszcze nie miałam. Ja używam spray do opalania 15 i sprawdza się .

    OdpowiedzUsuń
  9. Te balsamy występują w różniastych wersjach, ja mam te najbardziej klasyczne i bardzo je lubię, choć obecnie mam fazę na masła do ciała, bardziej pasuje mi ta konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja olejki w balsamie lubię wiosną i latem :) jesienią i zimą stawiam na masła do ciała :)

      Usuń
  10. Myślę, że czas wybrać się na zakupy po olejek :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :) Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :) Czasami czas nie pozwala odpowiedzieć na wszystkie od razu, ale czytam wszystkie na bieżąco i bardzo się cieszę z każdego :)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.


Copyright © 2016 Okiem Marzycielki , Blogger