Pielęgnujący balsam do ust Orzeźwiająca Mięta, Nivea-recenzja #64

HEJ ŁOBUZY! :)


       Wiem, że mam ogromne zaległości blogowe, ale ostatnie problemy z Internetem, studiami, pracą i przygotowaniami do ślubu skutecznie odciągały mnie od blogowania! ale powolutku wracam na właściwe tory! Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z orzeźwiającą miętą czyli balsamem do ust marki Nivea . Przypomina mi on słynne jajeczka EOS. A jak wiecie albo nie mam fioła na punkcie pomadek do ust i dosłownie je pożeram :D. Czy sprawdził się na moich suchych, spierzchniętych ustach? Tego dowiecie się (mam nadzieję) z mojej recenzji! 


P.S. Jest jeszcze druga wersja balsamu do ust Malina i Czerwone Jabłuszko :) 
I obecnie dostaniecie je na promocji w Rossmannie.





OBIETNICE PRODUCENTA:



NIVEA® POP-BALL Pielęgnujący balsam do ust Orzeźwiająca Mięta. Zapewnia intensywną pielęgnację i długotrwałe nawilżenie ust, dzięki formule wzbogaconej masłem shea i olejkiem rycynowym. Dla miękkich i zauważalnie gładkich ust o przyjemnym zapachu orzeźwiającej mięty.
  • Formuła wzbogacona masłem shea i olejkiem rycynowym
  • Intensywnie pielęgnuje i długotrwale nawilża
  • Zapewnia miękkie i zauważalnie gładkie usta
  • Przyjemny zapach orzeźwiającej mięty

Źródło: Nivea


SKŁAD:

Octyldodecanol, Ricinus Communis Seed Oil, Polyisobutene, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Hydrogenated Polydecene, Cera Microcristallina, Synthetic Wax, Butyrospermum Parkii Butter, Isopropyl Palmitate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Aqua, Glycerin, Mentha Piperita Leaf Extract, BHT, Menthol, Limonene, Geraniol, Aroma, CI 42090




MOJA OPINIA:


Balsam zamknięty jest w okrągłym miętowym <3 opakowaniu (przypomina mi trochę jajeczka żółte z Kinder niespodzianki). Kosmetyk ma delikatny miętowy zapach i o dziwo delikatnie chłodzi usta (więc na lato będzie jak znalazł! bo jest bardzo bardzo wydajny!). Opakowanie poręczne i mega urocze (chodzi ze mną wszędzie). Gładko sunie po ustach zostawiając delikatny "film" na ustach (oczywiście bezbarwną taki a'la błyszczyk).
 Po regularnym stosowaniu moje usta są gładkie, miękkie i idealnie nawilżone. Długo utrzymuje się na ustach. Kolejny ulubieniec na ustach od Nivea <3. Jak dla mnie produkt nie ma żadnych wad!No może tylko jedną wadę ...niestety na okres zimowy dla moich ust jest za słaby :( ale z pewnością wiosną i latem zda egzamin na 5+!. 

Cena: około 20 zł/ Teraz na promocji około 13 zł/ Dostępność: np. Rossmann. 



Podsumowując ciekawy design z genialną zawartością o delikatnym miętowym (chłodzącym) zapachu no i najważniejsze działa bez zarzutu-jedynie zimą może się nie sprawdzić na ustach :(. Balsam do ust jest bardzo wydajny. Usta po użyciu są gładkie, miękkie i nawilżone! Pop-Ball spełnia wszystkie obietnice producenta. Ja jestem bardzo zadowolona. Polecam.



Inne recenzje kosmetyczne marki Nivea:



Znacie balsam Pop-Ball? Jakich kosmetyków używacie do pięlegnacji ust?




Piszcie śmiało :) 
Do następnego :*
Pozdrawiam,





22 komentarze:

  1. Lubię balsamy w takich opakowaniach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na lato super :) Ja właśnie używam jednej z pomadek Nivea do ust o zapachu wiśni i też jest fajna, więc i o tej kuleczce pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszący :D Fajnie się prezentuje i co ważne-działa :)
    Ja też jestem pożeraczem balsamowym :D Mam chyba obecnie 6 balsamów,3 używam na zmianę a reszta czeka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nim same pozytywne opinie, ale ostatnio po szaleństwach w testach różnych dziwnych pomadek ochronnych o niekoniecznie dobrym nawilżaniu muszę zaopatrzyć się w stary dobry carmex albo blistex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex to podstawa u mnie jesienią i zimą :) Ten jest dobry na wiosnę i lato :)

      Usuń
  5. Ten wariant zapachowy najbardziej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda bardzo ciekawie ;) chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat nie lubię tej form opakowań :P Ale przyznam że jestem mimo to skuszona by sprawdzić go na sobie :) masz racje, świetny desing opakowania

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tych nowych 'kulek' Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię mięty w pomadkach, ale na inną wersję z chęcią bym się skusiła. Oczywiście w okresie letnim. Na zimę stawiam głównie na carmex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może malina i czerwone jabłuszko dla Ciebie? Na wiosnę i lato spoko ten balsam do ust :) Zimą również stawiam na cięższy kaliber!

      Usuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :) Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :) Czasami czas nie pozwala odpowiedzieć na wszystkie od razu, ale czytam wszystkie na bieżąco i bardzo się cieszę z każdego :)
Zgodnie z rozporządzeniem RODO zostawiając komentarz zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.


Copyright © 2016 Okiem Marzycielki , Blogger